Herbert West wraz z doktorem Gruberem prowadzą badania nad miksturą przywracającą u zmarłych życiowe funkcje. Po tragicznym wypadku, w wyniku którego ginie doktor, młody student przenosi się na nową uczelnię. W piwnicy domu, w którym wynajmuje pokój, chłopak kontynuuje doświadczenia, ożywiając kota. To jednak mu nie wystarcza , namawia więc Caina, by ten wraz z nim zakradł się do piwnicy i spróbował przywrócić do życia jednego z znajdujących się w niej nieboszczyków. Ostatecznie wszystko wymyka się spod kontroli, co doprowadza do serii makabrycznych wydarzeń.
Zbieg z filmwebu - z powodu karygodnych zmian jakie tam zaszły od kwietnia 2018 roku, tam znany pod nickiem: musicmovie (konto usunięte).

To w dużej mierze popis specjalistów od efektów specjalnych i charakteryzacji. 7

Zabawa w Boga

Reanimator (1985) - Bruce Abbott (I)

Twórczość H.P. Lovecraft to atmosfera koszmaru na jawie. Koszmar podszyty egzystencjalną makabrą i spektrum szokujących koncepcji. Aż dziw, że nie ma zbyt dużo filmowców, którzy czerpaliby garściami z jego adaptacji.

Głównym bohaterem filmu jest Dan Cain (Bruce Abbott), student medycyny, który nie ma powodów do narzekań. Cieszy się uznaniem wśród wykładowców, a wybranką jego serca jest piękna córka dziekana Megan Halsey (Barbara Crampton). Beztroska egzystencja kończy się, gdy jego współlokatorem okaże się Herbert West (Jeffrey Combs). Jest to postać wzorem z filmów o Frankensteinie – szalony naukowiec, który wynalazł miksturę do ożywiania zmarłych i usiłuje namówić Dana do udziału w jego eksperymentach.

Reanimator (1985) - Bruce Abbott (I)

Film Stuart Gordon to w dużej mierze popis specjalistów od efektów specjalnych i charakteryzacji. Dowodem tego może być kot zombie, zdekapitalizowana od reszty ciała mówiąca głowa lub samowychodzące wnętrzności.

Ta ekranowa iluzja rodem z narkotykowych odlotów daje twórcom możliwość zabawy w Boga i uczynić ludzkie ciało festiwalem przemocy i krwawej makabry. Ponoć przy tworzeniu filmu zużyto ponad 90 litrów sztucznej krwi.

Reanimator (1985) - Bruce Abbott (I)

Z dwóch powodów twórcy filmu nie zastanawiają się nad zawodowymi ambicjami nadgorliwych studentów; 1. literacka wersja nie dostarcza im do tego oczekiwanego materiału; 2. „Reanimator” jest po części niewybredną czarną komedią. Dzięki temu również obraz to dobre połączenie m.in. balansujących na biegunach makabrycznych scen gore ze slapstickowym humorem oraz umiejętnie operujący kiczem.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 4
LakiLou 9

To co tutaj się działo było naprawdę dziwne, ale przy tym naprawdę satysfakcjonujące. Naprawdę kapitalna produkcja w której naprawdę czuć Lovecrafta. Film ten sprawdza się zarówno jako brutalny horror oraz jako komedia.

majak01 10

Świetny – Piękne sceny gore, mocna i chora produkcja. Film zdecydowanie nie dla każdego, jednak miłośnicy flaków i krwi powinni go zobaczyć. 10/10

I pomyśleć, że po czymś takim Barbara Crampton wylądowała w Modzie na sukces… :/

STINGK 7

7/10 – Wczoraj miałem okazję zobaczyć klasyczny komediohorror według opowiadania znanego pisarza dzieł grozy H.P.Lovecrafta. W tym filmie ciekawie przeplata się horror z komedią. Nie jest to bynajmniej wybitne kino grozy, ale jak najbardziej warto zobaczyć.

Asmodeusz STINGK 7

a najlepsze jest to, żę Lovecraft twierdził iż reanimator to jego najgorsze dzieło, bo pisane na zamuwienie, a film wyszedł chyba najlepiej z jego produkcji

Więcej informacji

Proszę czekać…