Iceman. Historia mordercy 2012

The Iceman

Richard Kukliński jest kochającym mężem i troskliwym ojcem dwóch córek. Szanowanym przez sąsiadów przedsiębiorcą. Doskonałym przykładem słynnego „american dream”, który pozwolił chłopakowi pochodzącemu z ubogiej rodziny polskich emigrantów stać się szanowanym amerykańskim obywatelem, potrafiącym uczciwą pracą zapewnić bliskim… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 53 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Michael Shannon
jako Richard Kuklinski
Winona Ryder
jako Deborah Pellicotti
Chris Evans
jako Pan Freezy
Ray Liotta
jako Roy Demeo
David Schwimmer
jako Josh Rosenthal
Danny A. Abeckaser
jako Dino Lapron
John Ventimiglia
jako Mickey Scicoli
Ryan O'Nan
jako Terry Franzo
McKaley Miller
jako Anabel
Megan Sherrill
jako Betsy
James Franco
jako Marty Freeman
Stephen Dorff
jako Joey Kuklinski

Fabuła

Richard Kukliński jest kochającym mężem i troskliwym ojcem dwóch córek. Szanowanym przez sąsiadów przedsiębiorcą. Doskonałym przykładem słynnego „american dream”, który pozwolił chłopakowi pochodzącemu z ubogiej rodziny polskich emigrantów stać się szanowanym amerykańskim obywatelem, potrafiącym uczciwą pracą zapewnić bliskim godziwe życie. Richard Kukliński jest też jednym z najokrutniejszych, najbardziej wypaczonych morderców wszech czasów. W ciągu niespełna trzydziestu lat zabija na zlecenie mafijnej rodziny Gambiano co najmniej 100 osób. Z zimna krwią, bezlitośnie, przy użyciu rozmaitych narzędzi, ale też gołymi rękoma. Morduje nie tylko dla pieniędzy, ale również dla czystej przyjemności. Ciała ofiar często ćwiartuje i zamraża w lodówce, tak, aby policja miała kłopoty z określeniem czasu śmierci - dzięki czemu zyskuje przydomek "człowieka z lodu". opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Kryminał, Biograficzny
Słowa kluczowe
krew, zemsta, morderstwo, policja zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2012-08-30 (świat), 2013-11-21 (dvd)
Wytwórnia
Bleiberg Entertainment
Millennium Films
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
105 minut
Budżet
10 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 14 grudnia 2011 r. do 28 stycznia 2012 r. zobacz więcej

Komentarze 18

Sebioslaw 2018-05-18 6

Film na raz, bo więcej po niego nie sięgnę. Zdecydowanie lepszy jest sławny, podnad dwu godzinny wywiad z Ryśkiem Kuklińskim, który można zobaczyć chociażby na youtube.

rudeez 2017-02-26 5

życie kuklińskiego to gotowy scenariusz, jak to można było tak spierdolić? wszystko spłycone i okrojone. shannon dobra robota, uratował ile się dało

lorelei 2014-09-27 7

Sprawdza się jako film sensacyjny. Jako biografia Kuklińskiego faktycznie pozostawia wiele do życzenia.

Beznickowy 2013-09-14 4

Nijaki – "The Iceman" ma jedną zasadniczą wadę, którą posiada większość filmów biograficznych o charakterze przeglądowym, jest zlepkiem scen nietworzących żadnej osi dramaturgii, co jest o tyle dziwne, że te sceny to ciągłe zabijanie, więc niesamowicie dziwne jest, że filmowi brakuje jednej osi narracyjnej, która sprawiłaby, że widz przejąłby się tym, co widzi na ekranie. Brakuje związku przyczynowo-skutkowego. Spokojnie można byłoby wyciąć większość scen i zrobić z tego krótkometrażówkę.

4/10

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Movieman Beznickowy 2013-09-14

Zgadzam się. Lekkie rozczarowanie i w zasadzie gdyby nie bardzo dobra kreacja Shannona, ten film byłby totalnym nieporozumieniem. Dla mnie zdecydowanie za krótki (bądź jak w Twojej opinii, za długi :P), przez co w całej tej historii panuje niesamowity chaos. Raz jesteśmy tutaj, za chwile gdzie indziej, całość skacze z jednego roku do kolejnego i tak dalej i tak dalej. Zmarnowany potencjał fabularny i w jakimś tam stopniu aktorski (chociaż tak jak pisze, jesli ktoś się w tym filmie obronił to właśnie Shannon) niestety na znakomity film.

Ocena taka sama.

Lamper Beznickowy 2013-09-14 5

Shannon w moim odczuciu zdecydowanie pasował do tej roli, choć faktycznie mam odczucie podobne do Moviemana, film tak jakby za krótki i upchali na siłę chaotyczne wydarzenia i skakanie w latach, żeby ze wszystkim zdążyć. Ja daję 5 za bardzo dobrą kreację polaczka ;)

Beznickowy Beznickowy 2013-09-14 4

Albo faktycznie za krótki. Gdyby zrobić z tego serial, mogłoby to lepiej wyglądać. Poza rewelacyjnym, jak zwykle Shannonem, na uznanie zasługuje charakteryzacja. Niektórych aktorów trudno rozpoznać z wyglądu, bardziej trzeba po głosie :D

Movieman Beznickowy 2013-09-14

Faktycznie, ja dopiero po jakimś czasie doszedłem kogo gra Evans :D Wiedziałem, że występuje w tym filmie, ale ta charakteryzacja faktycznie mogła zmylić. No i fajne – jak zwykle zresztą – cameo Franco :P

dharus Beznickowy 2013-09-28 7

Historia polskiego zabijaki, owszem jest mega skrócona, ale jak upchnąć w 105 minut opowieść o człowieku, który zabijał latami… Kreacja aktorska, będę się powtarzał, wspaniała. Szczególnie ostatnia scena z wywiadu, kto oglądał oryginalny wywiad z Kuklinskim, wie o co mi chodzi (czysty iceman) – dobra klamrowa opowieść. Przerażająca, ale prawdziwa. Może to zabrzmi dziwnie, że żył ktoś jak Dexter, ale porównanie obu charakterów samo się ciśnie… Z tą różnicą, że Dex zabijał tylko złych, a Rysiek kogo popadnie, za byle co. Ale przykrywka w postaci kochającej rodzinki itd…

Ja oceniam film na mocną 7. I popieram – forma serialu lub miniserii mogłaby wyczerpać temat w pełni, ale i tak mamy zwarte danie w niezłym smaku.

Horror_Scream Beznickowy 2013-12-11 8

Film jest bardzo dobry, a jak Beznickowy i ten drugi che coś więcej to niech sobie dokument oglądnie a nie czepia się, że film za krótki i serial powinien powstać… w filmie zostało zawarte to co najważniejsze czyli początek jak i idiotyczna wpadka po latach. Trochę czytałem o Kuklińskim i mafii Gambino… to co zostało zawarte w filmie jest zupełnie wystarczające jak na fabularyzowany obraz. I człowieku max przesadzasz, że film to same sceny zabijania.

Quagmire 2013-08-25 6

6/10 – Sprawne, ale bez polotu i emocji. Reprezentatywna dla tego filmu jest scena z cameo Jamesa Franco, zdecydowanie najlepsza w całym scenariuszu, ale wypadająca dość blado, nie trzymająca na krawędzi fotela i nie pozostająca w pamięci na dłużej.

Współtworzą