Jack pogromca olbrzymów 2013

Jack the Giant Slayer

Film fantasy, którego reżyserem jest Bryan Singer, twórca takich obrazów jak X-Men czy Podejrzani. Młody rolnik (Nicholas Hoult) bierze udział w wyprawie której celem jest uratowanie księżniczki, porwanej przez do niedawna mityczną rasę Olbrzymów.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO3, 25 lipiec 2019, czwartek 06:00 (Polska) zobacz więcej

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 8 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 27 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Nicholas Hoult
jako Jack
Eleanor Tomlinson
jako Księżniczka Isabella
Ewan McGregor
jako Elmont
Stanley Tucci
jako Lord Roderick
Eddie Marsan
jako Crawe
Ewen Bremner
jako Wicke
Ian McShane
jako Król Brahmwell
Simon Lowe
jako Mnich
Mingus Johnston
jako Łysy
Ralph Brown
jako Gen. Entin
Joy McBrinn
jako Stara służąca

Fabuła

Film fantasy, którego reżyserem jest Bryan Singer, twórca takich obrazów jak X-Men czy Podejrzani. Młody rolnik (Nicholas Hoult) bierze udział w wyprawie której celem jest uratowanie księżniczki, porwanej przez do niedawna mityczną rasę Olbrzymów. Quagmire

Gatunek
Przygodowy, Fantasy, Akcja
Słowa kluczowe
potwór, księżniczka

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2013-03-15 (kino), 2013-02-27 (świat), 2013-08-23 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Warner Bros. Pictures
New Line Cinema
Bad Hat Harry Productions zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Jack the Giant Killer (USA) (tytuł roboczy)
Jack pogromca olbrzymów 3D (Polska)
Jack Pogromca Olbrzymów (Polska) (alternatywna pisownia)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
114 minut
Budżet
195 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Jack kontra olbrzymy 5
  • 2013-06-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Jack pogromca olbrzymów to alternatywna wersja bajki o Jasiu i magicznej fasoli. Młody chłop Jack sprzedaje konia za kilka ziarenek magicznej fasoli, która prowadzi do krainy olbrzymów. Kiedy przez przypadek dostaje się do niej królewna Isabelle, Jack wraz z grupką królewskich żołnierzy rusza na ratunek dziewczynie.

Obraz w reżyserii Bryana Singera idealnie wpasowuje się we współczesne realia kina rozrywkowego. Jest mrocznie, ale z umiarem, coby młodsi widzowie bez większych zahamowań załapali się na seans. Są intrygi i zdrady, czyli to co napędza filmowe historie. Jest ona i on, królewna i parobek, para której uczucie z każdym kolejnym wdechem kiełkuje, niczym ta fasolka pnąca się w przestworza. No i wreszcie są efekty specjalne mogące wbić w fotel oraz obsada aktorska bawiąca się swoimi rolami, przy okazji ochoczo hasając pomiędzy komputerowo wygenerowanymi olbrzymami.

Scenarzyści w alternatywnej wersji przygód Jasia i magicznej fasoli serwują wszystko w takich ilościach, że naprawdę jest co oglądać. Przede wszystkim postarano się, aby stworzyć historię, która umili te niecałe dwie godziny. Fabuła mknie bardzo szybko i to, co się tylko i wyłącznie liczy, to przygoda. Autorzy scenariusza dodali także coś od siebie. Oczywiście, jak na standardy Fabryki Marzeń przystało, musi być wszystkiego dużo - mowa tutaj o olbrzymach, których jest całkiem spora gromadka. I tutaj już widać jeden z elementów różniących pierwowzór od filmowej ekranizacji. Sama postać tytułowego bohatera także została przedstawiona w bardziej pozytywny sposób. Tak jak wspomniałem, w filmie Singera jest wiele elementów, które na szczęście udało się poukładać, dzięki czemu seans mogę zaliczyć do tych udanych.

Oczywiście, jak przystało na wysokobudżetową produkcję fantasy, największe wrażenie robią efekty wizualne. Olbrzymy wyglądają olśniewająco, jakkolwiek to nie brzmi, bowiem są brzydkie, brudne, jedzą gluty z nosa, wąchają swoje spocone pachy i lubią od czasu do czasu puścić bąka. Każdy z nich jest jednak inny i niepowtarzalny. Różnią się wyglądem, wzrostem, sposobem poruszania i mówienia. Do tego potrafią rozbawić, a przoduje w tym wszystkim sympatyczny olbrzym z... afro na głowie. Sceny walk, często przy akompaniamencie ludzi, także wyszły bardzo dobrze, nie widać w nich ani przez chwilę jakiejś sztuczności. Słabsze momenty w fabule zostają zrekompensowane za pomocą wypasionego finału, który może swoją epickością nie dorównuje tym z "Władcy Pierścieni", ale na pewno potrafi zrobić równie wielkie wrażenie.

Poza tym baśniowa kraina olbrzymów została przedstawiona w sposób, który budzi raczej pozytywne wrażenia. Górskie potoki, wąwozy, wodospady i zielone łąki. No, ale niestety są tam olbrzymy, więc nie jest tam zbyt bezpiecznie. Przekonują się o tym bohaterowie, którym swoich ciał i twarzy użyczyła gwiazdorska obsada. Na przód wysuwają się przede wszystkim postacie drugoplanowe, a w nich tacy aktorzy jak Ewan McGregor jako dzielny rycerz królewskiej straży Elmont, Stanley Tucci knujący gdzieś za rogiem ze swoim sługusem, no i Ian McShane w roli króla Brahmwella. Wszyscy, jak na baśniowych bohaterów przystało, są trochę przerysowani, ale to akurat działa na ich korzyść. Do tego potrafią rzucić jakimś żartem. W głównych rolach natomiast Nicholas Hoult, który nie jest zły, ale raczej przyćmiony przez resztę męskiej obsady, oraz Eleanor Tomlinson, która w mojej opinii jest nie tylko najsłabszym punktem aktorskiej obsady, ale i całego filmu, brak jej jakiejkolwiek charyzmy, która spowodowałaby że zapamiętałbym ją na dłużej. W zasadzie pisząc ten tekst, nie pamiętam jej twarzy, wiem tylko, że była całkiem urodziwa, ale to wszystko - gdybym szedł ulicą i ona przeszłaby obok, pewnie nie wiedziałbym kto to.

Jack pogromca olbrzymów jest przyjemną odskocznią, nie silącą się na nic więcej jak na kino rozrywkowe, będące luźną wersją baśni dla dzieci. Bohaterowie są sympatyczni, nawet czarny charakter wzbudza w miarę pozytywne emocje. Film Singera jest zrobiony z wielkim rozmachem i pomysłem, efekty specjalne są powalające, a potencjał fabularny został wykorzystany w miarę możliwości. I w zasadzie to sprawia, że seans mogę uznać za udany, ponieważ to czego chciałem to wielkiej przygody, a w tym przypadku przygoda była wielka. Olbrzymy także.

2 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 13

sylphid 6

Tower of London;)

Khaosth 7

dość zaskakujące – przy takiej tematyce stworzyć całkiem efektowny film.

JakubWyklety 6

Na pełnym luzie, jest świetną zabawą, która zyskuje dodatkowo, gdy się ją zestawi z mega napuszoną mega słabą Królewną z Iłowca.

Czejen71 7

7/10 – Może być, ale po materiałach promocyjnych można było oczekiwać czegoś lepszego.

con_desiros 5

Średni ! – Jest do obejrzenia … przygoda !

Współtworzą