Mroczny Rycerz powstaje 2012

The Dark Knight Rises

Po tym jak w Gotham City terror sieje groźny bandyta Bane, Mroczny Rycerz postanawia powrócić po ośmiu latach nieobecności.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 11 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 218 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Christian Bale
jako Batman
Gary Oldman
jako Komisarz Jim Gordon
Tom Hardy
jako Bane
Joseph Gordon-Levitt
jako John Blake
Anne Hathaway
jako Kobieta-Kot
Marion Cotillard
jako Miranda Tate
Morgan Freeman
jako Lucius Fox
Michael Caine
jako Alfred
Matthew Modine
jako Foley
Alon Aboutboul
jako Dr Pavel
Ben Mendelsohn
jako Daggett
Burn Gorman
jako Stryver

Fabuła

Minęło 8 lat odkąd Batman zniknął pośród nocy, kiedyś był bohaterem teraz uważany jest za uciekiniera. Po śmierci Harveya Denta, Mroczny Rycerz poświęcił wszystko co on i komisarz Gordon (Gary Oldman) uważali za większe dobro. Przez pewien czas kłamstwo działało, a przestępczość została opanowana dzięki Dent Act. Wszystko się jednak zmieni po przybyciu do Gotham City przebiegłej Kobiety Kot (Anne Hathaway) i jeszcze bardziej niebezpiecznego, zamaskowanego terrorysty Bane'a (Tom Hardy). Teraz Bruce musi ponownie przywdziać swój kostium Batmana, ale nawet to może nie powstrzymać nowego zagrożenia. ferhin2

Gatunek
Akcja, Thriller
Słowa kluczowe
helikopter, włochy, więzienie, terroryzm zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2012-07-27 (kino), 2012-07-19 (świat), 2012-11-28 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Warner Bros. Pictures
DC Entertainment
Legendary Pictures zobacz więcej
Kraj produkcji
Wielka Brytania, USA
Inne tytuły
Arkham (USA) (tytuł roboczy)
Gotham (USA) (tytuł roboczy)
Magnus Rex (USA) (fałszywy tytuł roboczy)
T.D.K.R. (tytuł międzynarodowy) (tytuł skrócony)
The Dark Knight Rises: The IMAX Experience (USA)
Batman 3 (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
165 minut
Budżet
250 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 80 wiadomości

Recenzje

Now I believe in Nolan 7
  • 2012-07-30
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Obiecywałem sobie przed premierą nowego filmu Nolana, że na nowego Mrocznego rycerza nie będę czekał tak niecierpliwie jak na poprzednią część tej serii. Jednak dwa lata temu Incepcją Nolan przekonał mnie, żeby film zobaczył jeszcze w dzień premiery. Zacznę może bez owijania. Tak, podobał mi się film. Tak, to najlepsza moim zdaniem część trylogii, wspaniale wiążąca wątki, a także odnosząca się, przez retrospekcje, w bardzo wielu miejscach do wątków z Początku i Mrocznego rycerza.

Nie warto nawet w skrócie opisywać fabuły, bo uwierzcie mi - im mniej wiecie, tym film prawdopodobnie bardziej przypadnie wam do gustu i tym większe oczywiście będzie, mam nadzieję, pozytywne zaskoczenie. Film otwiera podobna scena, która pojawiła się na początku Mrocznego rycerza z 2008 roku. Tym razem pierwszą lokalizacją akcji nie jest bank w Gotham, a scena porwania i późniejszej katastrofy samolotu. Poznajemy sylwetkę Bane'a, arcywroga w tej części Batmana, zarówno jego popis fizycznych umiejętności, jak i zarys ideologii głoszonej przez niego i rozwijanej w dalszej części filmu. Początek jest mocny, wyważony ze zwrotem akcji. Pierwsze 10 minut na wielki plus.

Jeśli miałbym wybierać najmroczniejszy i najbardziej surowy film z trylogii, byłby to właśnie Mroczny rycerz powstaje. Wiele tu przytłaczających wątków dotyczących rozprzestrzeniającej się anarchii, terroru, który nie można zapanować, braku nadziei mieszkańców Gotham i pewnie paru innych podobnych. Wszystko to sprawia, że również i widz emocjonalnie przeżywa sytuację z jaką zmagają się postaci z filmu. Szczególnie wymowna jest scena sądu (świetny epizod Cilliana Murphy'ego), która przypomina scenę, wyjętą z "Procesu" Franza Kafki. Humorystyczne kwestie oczywiście pojawiają się w scenariuszu, podobnie jak dwóch poprzednich częściach. Jest ich jednak zdecydowanie mniej, a większość z nich wykorzystano w spotach/klipach promujących film Nolana.

Szczególnie jednak podobało mi się w tej części odważne nakreślenie postaci. Akcja filmu toczy się osiem lat od momentu, gdzie zakończył się Mroczny rycerz. Bohaterowie są już wymęczeni, introcentryczni (Wayne), obdarci ze swoich ideałów, w które wierzyli (komisarz Gordon). Ich droga powrotu na dawną idealistyczną ścieżkę dlatego jest tym bardziej angażująca, a wypływający z ekranu patos i wyniosłość nawet nie przeszkadzają.

Nie potrafiłbym jednoznacznie określić kto z obsady najlepiej zagrał. Aktorstwo jest tu wyrównane, naprawdę na wysokim, wiarygodnym poziomie. Przyjęło się, że w TDK tryumfował Heath Ledger. Tomowi Hardy'emu należą się również oklaski, jednak na naprawdę pochwały zasługuje Christian Bale, który wyciągnął z postaci Bruce'a Wayne wszystko to co umykało w poprzednich częściach. Głos Bane'a, który był kontrowersyjnym elementem filmu aż do premiery i podzielił widzów, wypada raczej pozytywnie. Jest w nim coś intrygującego, mrocznego, napawającego strachem.

W filmie nie zabrakło wielu twistów, które są jednak wiarygodne i bardzo dobrze uargumentowane, z samym zakończeniem na czele.Nie chamiałbym psuć optymistycznego nastroju recenzji, jednak w filmie pojawiają się sceny, z którymi Mroczny rycerz miało problem. Chodzi głównie o decyzje montażowe dotyczące niektórych ujęć, głównie pod koniec filmu. Jest ich na szczęście niewiele, widać, że Nolan wyciąga wnioski z każdej części, a także z każdego kolejnego swojego filmu.

O stronie typowo technicznej filmu nie trzeba dużo pisać. Nolan stworzył po raz kolejny obraz, który może poszczycić się wyrazistymi zdjęciami, wspaniałą muzyką, która świetnie współgra z tym co dzieje się na ekranie (choć zdarzają się sceny, jak pierwsza walka Batmana i Bane'a, gdzie nie rozbrzmiewa żadna muzyka, co wzmacnia jedynie efekt końcowy), dorównująca świetnej ścieżce dźwiękowej z Incepcji, oraz efektami wizualnymi z górnej półki (a tych w tej części wydaje mi się było sporo, a związane było to z pojawieniem się latającego pojazdu Batmana).

W taki oto sposób kończy się wyprawa Nolana w świat Batmana. W spektakularny sposób kończy trylogię, z pazurem, trzymając się kierunku wyznaczonym już przy Batmanie Początku, która zapewne zagości w wielu głowach fanów na długi czas. Teraz Człowiek-Nietoperz zasłużył na upragnioną emeryturę.

6 z 7 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Mierzący 178 cm Tom Hardy musiał nosić 7,5 centymetrowe "podnośniki", żeby być tak samo wysoki lub wyższy niż Christian Bale, Morgan Freeman i Michael Caine. zobacz więcej

Wpadka

Czas na bombie pokazuje 4:59 dwukrotnie podczas odliczania. zobacz więcej

Pressbook

Możliwe spoilery O produkcji - XIII - Alfred Pennyworth — Z pewnością najbliższą Bruce'owi osobą jest Alfred Pennyworth, który, jak mówi Bale - "jest jedynym stałym elementem w jego życiu; jedynym członkiem rodziny, który mu pozostał. Alfred był przy nim, kiedy dorastał, obserwował, jak staje się mężczyzną i widział ból, z którym musiał sobie poradzić. Zaakceptował potrzebę Bruce’a, aby upamiętnić rodziców i pokonać zło,... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 6 powiązanych

Komentarze 50

YanYool99 2016-07-29 8

Jak zwykle drobne wady, ale trylogia Nolana trzymała poziom od początku do końca. Świetna Kobieta-Kot i w tej wersji.

master602 2013-03-24 8

8/10 – bardzo dobry

niebieski_joe 2013-01-24 8

Bez wątpienia świetny – sam Batman nie jest już ukazywany jako żelbetonowy superbohater. Jest bardziej ludzki, posiada własne słabości. Podobny zabieg występuje w serii o Bondzie z Craigiem w roli głównej. Co mi się osobiście podoba. Sam obraz zrealizowany wyśmienicie, dobrze ukazane mroczne Gotham City i ciekawa, charakterystyczna postać Bane’a.

niestety nuda, dłużyzna i cienizna – najsłabsza pozycja Nolana w temacie Batman.. Obejrzałam 2 razy, żeby się upewnić – i niestety straszny średniak. Irytujące "przemowy" Bane’a na każdym kroku (w połączeniu z jego śmiesznym głosem mało przekonujące), rozwleczone sceny, przewidywalność.. Rozczarowanie

simonperch 2012-12-04 4

Rozczarowanie roku. Tragiczne dialogi, scenariusz z kina klasy B, limit głupot przekroczony. Nolan solidnie spieprzył.

Współtworzą