Skóra, w której żyję 2011

La piel que habito

Doktor Robert Ledgard od czasu wypadku - ponad 12 lat - swojej żony, która spłonęła w aucie, pracuje nad wynalezieniem skór odpornej na obrażenia. Praca chirurga plastycznego w końcu przynosi efekty, ale rodzi się pytanie jak mu się udało, co musiał poświęcić i jak udało mu się przeprowadzić testy?

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,
  • oraz inne 4 nagrody, 16 nominacji i 1 udział w konkursie zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 20 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Antonio Banderas
jako Robert Ledgard
Elena Anaya
jako Vera Cruz
Marisa Paredes
jako Marilia
Jan Cornet
jako Vicente
Roberto Álamo
jako Zeca
Eduard Fernández
jako Fulgencio
José Luis Gómez
jako Szef Instytutu Biotechnologii
Blanca Suárez
jako Norma Ledgard
Susi Sánchez
jako Matka Vicente
Bárbara Lennie
jako Cristina
Fernando Cayo
jako Lekarz
Chema Ruiz
jako Policjant

Fabuła

Doktor Robert Ledgard od czasu wypadku - ponad 12 lat - swojej żony, która spłonęła w aucie, pracuje nad wynalezieniem skór odpornej na obrażenia. Praca chirurga plastycznego w końcu przynosi efekty, ale rodzi się pytanie jak mu się udało, co musiał poświęcić i jak udało mu się przeprowadzić testy? Czudi

Gatunek
Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
na podstawie powieści

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-09-16 (kino), 2011-05-19 (świat), 2012-03-23 (dvd)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
FilmNation Entertainment
Instituto de la Cinematografía y de las Artes Audiovisuales (ICAA) (współfinansowanie)
Instituto de Crédito Oficial (ICO) (współfinansowanie) zobacz więcej
Kraj produkcji
Hiszpania
Inne tytuły
The Skin I live In (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
117 minut
Budżet
13 000 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 6 wiadomości

Recenzje

Olbrzymie rozczarowanie Lubię szalone kino Almodóvara; tym razem zostałem dodatkowo zachęcony entuzjastycznymi recenzjami. Gdyby nie to, być może oceniłbym ten film wyżej. A może nie - tego już się nie dowiem. Ciężko jest mi pisać o tym filmie, gdyż moje zarzuty są ściśle związane z jego fabułą,... pokaż więcej

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Mężczyzna, który wchodzi do sklepu z sukniami by przynieść ubrania dla swojej żony, to Agustín Almodóvar, producent filmu i brat reżysera Pedro Almodóvara. zobacz więcej

Wpadka

Kiedy dr Ledgard otwiera zbiornik z ciekłym azotem widzimy pewnego rodzaju dym, który wydostaje się z środka i unosi się do góry. W rzeczywistości ciekły azot odparowuje w dół. zobacz więcej

Pressbook

Opis filmu — Skóra, w której żyję to owacyjnie przyjęty na festiwalu w Cannes thriller Pedro Almodóvara, niekwestionowanego mistrza współczesnego kina. Reżyser od początku filmu mnoży pytania, trzymając widzów przez cały seans w napięciu. Twórca Wszystko o mojej matce po raz drugi w swojej karierze sięgnął po materiał literacki (Drżące ciało inspirowane było powieścią Ruth... zobacz więcej

Komentarze 11

Czudi 7

Skondensowana Moda na sukces – Spoiler zone
Jako, że nie jestem znawcą ani fanem Almodóvara, postanowiłem skorzystać z okazji i obejrzeć jego najnowszy film, którego kilka pozytywnych recenzji czytałem.
Historia jest niezwykła, chyba wszyscy bohaterowie mają jakieś zaburzenia psychiczne; matka, która oddała obu synów, jej chłopcy – obaj psychopaci, jedynie świat ich otaczający zupełnie inny – córka będąca ofiarą środowiska, a na końcu główny bohater o niezdrowej seksualności, która sprowadza na niego karę o jakiej nie śnił w najgorszych koszmarach, a wszystko zmiksowane sposób dość oryginalny. Tu małe "ale", ponieważ miałem pewne podprogowe skojarzenia z Transameriką, która ma w jakiś sposób podobny wątek zmiany płci.

Wrażenia dopiszę wieczorem, bo czasu brak

Czudi Czudi 7

To co w filmie podoba się, to groteskowość wielu sytuacji, absurd w sytuacjach, gdy dzieją się rzeczy straszne, dalekie od wszelkich norm, a u nas na ustach mimo tego pojawia się uśmiech.
Postać "Tygryska" w głównej mierze jest odpowiedzialna za taki stan rzeczy. Zaczynając od komediowej identyfikacji tożsamości syna, poprzez cały jego pobyt w rezydencji, nie ma możliwości by jego postać potraktować całkowicie serio, mimo że to morderca i psychopata.
Zastanawia mnie czy Robert był chory wcześniej i dlatego żona go zdradziła, czy tylko – tak jak mówi jego matka – miał zbyt romantyczne podejście do kobiet. Nie udało mi się rozwikłać jaka jest geneza jego choroby; odpowiedź, że śmierć żony i córki, w tym konkretnym przypadku, wydaje mi się nie być pełna.

justangel Czudi 6

@Czudi : Jak najbardziej zgadzam się z ta opinią, choć moja ocenia filmu jest niższa (6/10). Jednak w porównaniu do wcześniejszych filmów Almodovara ten jest mniej groteskowy i absurdalny, przez co traci na klimacie. I mimo, że wydarzenia w nim przedstawione powinniśmy oglądać z przymrużeniem oka, to nieraz zdarzało mi się traktować je poważnie, co powodowało, że całość traciła sens. Może za mało tu było humoru, może spodziewałam się czegoś innego, ale ten film jest jednym ze słabszych filmów tego reżysera.

micamic 10

Mistrzostwo – Zawsze lubiłem filmy Almodovara ale ten mnie po prostu powalił na kolana. I nie tylko chodzi o pokrętną fabułę ale o genialne zgranie wszystkich elementów całość, która idealnie współgra: muzyka, obraz, aktorstwo, scenografia – wszystko niesamowicie wyszukane, w najlepszym guście.
Znam opinie wielu, którym tym film się nie podoba, zresztą nazwanie go "interesującym" uważam za totalne nieporozumienie. Almodovar wciąga widza w swoją skomplikowaną układankę, zmusza do przemyśleń sięgających daleko poza film.
Gorąco polecam, ale muszę przyznać, że film tylko dla ludzi otwartych, którzy potrafią balansować po cienkiej linii pomiędzy almodovarowską ironią a realizmem.

Jana micamic

No to mnie zaintrygowałeś! Już czas jakiś przymierzam się do zmierzenia się z kolejnym Almodóvarem, a ta opinia utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę to zobaczyć. Tym bardziej, że bardzo lubię filmy tego reżysera… ale do tej pory jakoś nie było okazji:)

i_darek1x 7

Dobry! – Interesujący scenariusz ,dobra obsada no i dobrze się ogląda !

Darth_Artur 2

"przepraszam" – Przepraszam – pierwsze słowa po seansie osoby, która zaciągnęła mnie na to do kina. Zaznaczę, że od początku nie przejawiałem większych chęci pójścia na ten film, jednak jakoś wyszło, że w końcu trafiłem na salę kinową. Żałuję. Scenariusz jak w telenoweli, o czym pisał już Czudi. Niby był w pewnym stopniu zaskakujący, ale w którymś momencie to się śmieszne już zrobiło. Próbuję znaleźć coś co mi się w tym filmie podobało i jedyne co mi przychodzi do głowy to białe BMW, którym jeździł Banderas.

To tak na świeżo, może po jakimś czasie ogarną mnie przemyślenia, po których będę miał lepsza opinie, ale zaraz po wyjściu z kina jest tak jak napisałem wyżej.

Czudi Darth_Artur 7

Spoiler
U mnie skojarzenie z telenowelą nie było bolesne, ponieważ z grubsza konwencja mi podeszła. Jednym z pozytywnych aspektów była dyskusja po filmie czy Vera/Vicente po wszystkich zabiegach to mężczyzna, a może jednak kobieta. Kryterium oceny jest dwuznaczne i stawia w dość trudnej sytuacji osoby dla których kwestie płci są czaro-białe.

Darth_Artur Darth_Artur 2

Trochę czasu minęło, więc może to dobry czas na refleksje.
SPOILERY

> Czudi o 2011-10-06 02:52 napisał:
> U mnie skojarzenie z telenowelą nie było bolesne, ponieważ z grubsza konwencja
> mi podeszła.

Niestety u mnie to była bariera nie do pokonania, szczególnie w tego typu filmie. Gdyby gatunkiem był Dramat / Komedia i dodano by jakieś elementy które dawały by do zrozumienia, że na opowieść trzeba patrzeć z przymrużeniem oka, wówczas może sprawa miała by się inaczej. Jednak przy tej produkcji stworzenie takiego scenariusza to był strzał w stopę, przynajmniej jak dla mnie. Może twórcy liczyli, że takim zabiegiem zachęcą do filmu więcej ludzi, w końcu całkiem sporo ludzi lubi telenowele.

> Jednym z pozytywnych aspektów była dyskusja po filmie czy
> Vera/Vicente po wszystkich zabiegach to mężczyzna, a może jednak kobieta.
> Kryterium oceny jest dwuznaczne i stawia w dość trudnej sytuacji osoby dla
> których kwestie płci są czaro-białe.

Motyw zmiany płci jest czymś wartym uwagi. Nie wiem jednak czy dodanie takiej otoczki jak w tym filmie nie odciągnęło widza od rozważań z tym związanych. Wśród moich współoglądaczy głównym motywem przewodnim rozmów była historia romansu lekarza z pacjentem, który wcześniej był wrogiem.
Zresztą, nie jestem specjalnym koneserem tego typu kina, ale sądzę, że są lepsze filmy poruszające ten temat.

jedno słowo: MAJSTERSZTYK! – polecam, kumulacja Almodovara!

Chyba się skuszę. Po pierwsze dlatego, że to Almodóvar, którego filmy lubię. Po drugie zaś, ze opinii niewiele i bardzo skrajne. No i po trzecie Banderas:) Muszę więc "przekonać się" sama, warto czy nie…

Współtworzą