Ewa (Dominika Kluźniak) i Maja (Maja Hirsch) – chcąc pozbyć się natrętnego kochanka – wyjeżdżają do ekskluzywnego spa. Poznają tam masażystkę Kornelię (Magdalena Boczarska), z którą przeżyją sporo zabawnych przygód. Dziewczyny zaprzyjaźniają się ze sobą, a łączy ich życiowa prawda: łatwiej pozbyć się cellulitu niż natrętnego faceta. ferhin2
@Sweet_Foxy A to bardzo ciekawe, bo nie oglądałem i znając większość opinii, nie tylko stąd, jakoś się nie przymierzał. Myślałem, że to kolejne Ciacho. No ale teraz zostałem zachęcony. A tak swoją drogą, to "Francuski numer" od razu mi się spodobał :-)
@Sweet_Foxy To jest trochę podobnie jak z komedią "Co mi zrobisz kotku" z Borusińskim, Fryczem i Kotem, która dla mnie jest rewelacyjna, a wielu na niej psy wiesza. :)
Uwaga! gniot niesamowity! – Dawno takie gó… nie widziałem. po co sa takie produkcje? po co je robia? nie wierze, ze komus to sie podoba. saramanowicz nakrecil jedna fajna komedie, a te kolejne to odrywanie kuponow od slawy, a ta to kompletne dno i piecdziesiat metrow jmulu. za te pieniadze moznaby posadzic kwiatki w centrum miasta albo rozdac domom dziecka. kolejna zalosna produkcja rodem z tvn. na dodatyek znowu te same twarze. mecwaldowski to kompletna tragedia, tudziez klużniak. nasi aktorzy to czwarta liga.
ok, szkoda czasu na ten badziew. nie polecam.
2/10
Przyznam ze przeczytalem twoja opinie zanim obejrzalem film, nie wiem czy dzis jestem laskawy, czy chcialem obejrzec cos w rodzimym jezyku, czy moze w koncu to jednak ten brodzik intelektualny o ktorym mowilismy przy okazji Sali Samobojcow….
Tak wiec: film jest slaby, marny, aktorstwo nie przekonuje, watek tez troche bez sensu, niektore rzeczy od czapy….
Niemniej w calosci ten film jest tak glupi ze az odrobine smieszny. Pare razy sie zasmialem.
Jesli ktos bedzie w nastroju: nie wiem co chce obejrzec, nie mam zadnych wynagan oraz najwieksza glupota nie jest mnie wnerwic a raczej bedzie mnie bawic – to mozna ten film obejrzec.
Mozna go rowniez nie ogladac, bo nic nie wnosi, jest po prostu slaby z paroma momentami (subiektywa ocena) do smiechu.
Mysle ze polska kinematografia powinna jednak inwestowac w filmy o zdecydowanie wyzszym poziomie (nawet jesli to komedie).
Zgodze sie z Toba ze za te pieniadze mozna by duzo wiecej bardziej pozytecznych rzeczy zrobic a nawet jesli nie to, to z pewnoscia jakis dobry film.
moja ocena
4/10
Klapa, zero nowatorstwa i polotu! – Pytanie do pana Saramonowicza, nie mógł pan nakręcić czegoś ambitniejszego! Byle człowiek z 'pod sklepu' ma ciekawą historię którą można najpierw przelać na papier a potem zekranizować… Niestety dno, i dowód na upadek Polskiego kina, które może podnieść jedynie "Bitwa Warszawska 1920". Pozdrawiam
Pozostałe
Jeden z tych filmów, które przy pierwszym oglądaniu wkurzają, a dopiero za drugim razem bawią. Podobnie miałam z „Francuskim numerem”. :-)))