Opowieść o mężczyźnie, który głęboko wierzy, że zły los jest mu pisany. Nie podejmuje żadnych działań, które mogą uczynić go szczęśliwym. Zupełnie nie jest przygotowany na przypadkowe spotkanie, które zmąci jego czystym i poukładanym życiem.
Opowieść o mężczyźnie, który głęboko wierzy, że zły los jest mu pisany. Nie podejmuje żadnych działań, które mogą uczynić go szczęśliwym. Zupełnie nie jest przygotowany na przypadkowe spotkanie, które zmąci jego czystym i poukładanym życiem.
Francois van Heerden (Deon Lotz) – czterdziestoparoletni, białoskóry i łysiejący obywatel Republiki Południowej Afryki – zdaje się prowadzić spokojny, ustabilizowany żywot. Ma żonę, dzieci, pokaźne konto w banku, prowadzi własny biznes. Coś go jednak dręczy, coś gnębi, coś sprawia, że nie jest szczęśliwy, a twarz jego wykrzywia grymas udręki. Udręki, która wzmaga się od momentu, gdy Francois ujrzał na rodzinnym weselu urodziwego bratanka, Christiana (Charlie Keegan).