Rok 2021. Johnny Mnemonic (Keanu Reeves) ma w głowie umieszczony implant, w którym przemyca dane wykradzione pewnej korporacji. Musi w ciągu czterdziestu ośmiu godzin pozbyć się tej cennej przesyłki. W innym razie wskutek przeładowania mózgu danymi grozi mu śmierć. W zasadzce przygotowanej przez mafię zginęli jego pracodawcy i został zniszczony „wyzwalacz” zapisanych w mózgu informacji. Johnny’emu pomaga Jane (Dina Meyer).
Faktycznie, że się zestarzał, ale mam do niego wielki sentyment. Poza tym uważam, że Keanu Reeves wypadł w nim na prawdę przyzwoicie. A poza tym ma klimat, no i cyberpunk!
Jak dla mnie to film sto razy lepszy od Matrixa. Może jak na 1995 rok, był on zbyt futurystyczny i nie przypadł ludziom do gustu, ale dzisiaj ogląda się to wyśmienicie
Typowy przedstawiciel gatunku Cyberpunku. Z perspektywy lat niestety lekko rozczarowuje, choć sentyment dalej pozostał.