Piotruś. Wyprawa do Nibylandii 2015

Pan

Piotruś Pan to nowe podejście do historii klasycznych postaci stworzonych przez J.M. Barriego. Film opowiada historię osieroconego chłopca, który trafia do magicznej Nibylandii. Będzie się tam bawił i stawiał czoła niebezpieczeństwom, a w końcu odkryje swoje przeznaczenie — zostanie bohaterem, którego już na zawsze wszyscy będą… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO3, 04 maj 2017, czwartek 15:20 (Polska) zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 13 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 37 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Cara Delevingne
jako Mermaid
Hugh Jackman
jako Czarnobrody
Rooney Mara
jako Tiger Lily
Amanda Seyfried
jako Mary
Garrett Hedlund
jako Kapitan Hak
Nonso Anozie
jako Bishop
Paul Kaye
jako Mutti Voosht
Levi Miller
jako Piotruś Pan
Kathy Burke
jako Matka Barnabas
Leni Zieglmeier
jako Wendy Darling
Adeel Akhtar
jako Pan Smee
Jack Lowden
jako Dobkins

Fabuła

Piotruś Pan to nowe podejście do historii klasycznych postaci stworzonych przez J.M. Barriego. Film opowiada historię osieroconego chłopca, który trafia do magicznej Nibylandii. Będzie się tam bawił i stawiał czoła niebezpieczeństwom, a w końcu odkryje swoje przeznaczenie — zostanie bohaterem, którego już na zawsze wszyscy będą znali jako Piotrusia Pana. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Przygodowy, Fantasy, Komedia, Familijny

Szczegóły

Premiera
2015-10-23 (kino), 2015-09-20 (świat), 2016-03-11 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Warner Bros.
Berlanti Productions
Moving Picture Company (MPC) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania, Australia
Inne tytuły
Piotruś Pan (Polska) (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
111 minut
Budżet
150 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 18 wiadomości

Recenzje

Wyprawa do Nudolandii 5
  • 2017-04-16
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Od kilku lat panuje niepokojący marazm, jeśli chodzi o wielkie hollywoodzkie widowiska. Wciąż tylko sequele, prequele, rebooty i remake’i. Oczywiście zdarzają się próby stworzenia czegoś świeżego, jednak kończą się one bardzo często wielką klapą. Od razu na myśl przychodzą tegoroczna space opera rodzeństwa Wachowskich – Jupiter: Intronizacja oraz film fantasy Disneya – Kraina jutra. Wydawało się, że to właśnie te dwie produkcje będą walczyły o miano największej kasowej wpadki tego roku. W październiku przybył im jednak poważny konkurent, w postaci Piotrusia i jego wyprawy do Nibylandii.

Twórcy serwują widzom początek przygody postaci znanej z powieści dla dzieci autorstwa Jamesa Matthew Barrie’ego czy też klasycznej animacji stworzonej przez Walta Disneya. Pewnej nocy tytułowy Piotruś zostaje porwany z sierocińca przez piratów, z odległej krainy zwanej Nibylandią. Tam trafia do kopalni potężnego Czarnobrodnego, gdzie wydobywany jest magiczny pył o nazwie wiecznium. Piotruś zaprzyjaźnia się z Kapitanem Hakiem, z którym postanawia uciec spod tyranii złowrogiego pirata i odnaleźć wioskę rebeliantów, nazywanych dzikusami.

Ta historia naprawdę fajnie się zaczyna. Poznajemy Piotrusia i jego przyjaciela, którzy na co dzień muszą toczyć boje z paskudną siostrą zakonną. W tym przepychankach jest sporo humoru i nieźle nakreślone relacje pomiędzy dwójką chłopców. Im naprawdę się kibicuje w tym pojedynku. Aż chce się wykrzyczeć – bo to zła kobieta była! Później dostajemy fantastycznie nakręcony atak piratów, którzy kradną dzieci z sierocińca oraz ucieczka wielkiego pirackiego statku przed… wojskowymi samolotami. I tak naprawdę na tym kończy się magia tej produkcji.

Nibylandia wita Piotrusia piosenką… Nirvany "Smells like teen spirit". Wtedy też poznajemy Czarnobrodego, granego przez Hugha Jackamana. Nie jestem fanem kupowania popcornu w kinie, jednak patrząc na te – nawet nie wiem jak je nazwać – absurdalne wyczyny gwiazdy serii X-Men na ekranie, miałem ochotę zerwać z tym postanowieniem i pójść do barku zakupić mały kubełek prażonej kukurydzy. Tylko po to, żeby mieć czym rzucać w ekran, na którym pojawiał się aktor ze śmiesznie wyglądającą bródką i pomalowanymi oczami. Naprawdę jeżeli tak ma wyglądać dalsza część kariery Jackmana, to ja już wolę żeby on nie tylko zrezygnował z kreowania postaci Wolverine’a – niech od razu idzie na emeryturę.

Gość z takim potencjałem musi grać w produkcjach godnych jego talentu. Niech nie idzie drogą Johnny'ego Deppa, któremu teraz bardzo ciężko wyjść z szufladki Jacka Sparrowa. Reszta obsady raczej niczym się nie wyróżnia. Po prostu sobie są. Odtwórca głównej Levi Miller niczym się nie wyróżniał, w zasadzie to po seansie gdyby ktoś pokazał mi zdjęcia kilku chłopców to pewnie bym nie potrafił wskazać jego fotografii. Rooney Mara jest śliczna i w zasadzie tyle można powiedzieć o tym występie. Z kolei Hakowi sportretowanemu przez Garretta Hedlunda bliżej do kogoś w stylu Indiany Jonesa, aniżeli buntownika mającego walczyć po stronie rebeliantów. Na ekranie migną Wam również Amanda Seyfried i Cara Delevingne.

Ile to już w ostatnich latach dostaliśmy produkcji o wybrańcu? Tym jedynym, który może uratować świat przed złem? To już stało się nudne i przewidywalne. Ale wiecie co? To nie to w tym filmie jest najgorsze. Najgorsza jest pycha i pewność siebie twórców, którzy musieli być niesamowicie pewni swojego sukcesu. Furtka do kontynuacji została tak szeroko otwarta, że na raz mogłyby z niej wyjść ze dwie kontynuacje od razu. Na szczęście obraz nie odniósł wielkiego sukcesu kasowego w Stanach Zjednoczonych, więc szansa na sequel jest w zasadzie zerowa. I bardzo dobrze.

Żeby była jasność – to nie jest zły film. Niestety nie jest również dobry. Jest to jeden z tych hollywoodzkich blockbusterów, który tak naprawdę niczym nie wyróżnia się na tle innych produkcji stworzonych za wielkie pieniądze, po to żeby zarobić jeszcze większe pieniądze. Gwiazdy w obsadzie? Są. Nadmiar efektów specjalnych? Jest. Akcja i efekciarstwo zamiast historii? Również. Piotruś. Wyprawa do Nibylandii to obraz do bólu poprawny, który z pewnością może spodobać się młodszym widzom. Rodzice zapewne nie będą mieli większych zastrzeżeń do filmu, który serwuje dosyć uniwersalne przesłanie o sile przyjaźni i walce dobra ze złem. Reszta widzów może uznać go jednak za zbyt infantylne kino, przeładowane efektami specjalnymi, od których w pewnym momencie może zakręcić się w głowie.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Premiera filmu była pierwotnie zaplanowana na 24 lipca 2015 r., ale kwestie poprodukcyjne i zmiany kompozytorów przez Joe Wrighta spowodowały, że premiera została przeniesiona na 9 października 2015 r. zobacz więcej

Komentarze 3

Avatar square 200x200

Krax 2016-01-29 9

Nie rozumiem zupełnie tak słabej oceny. W filmie było wszystko czego oczekiwałem. Akcja, przygoda, mnóstwo fantastyki, świeże podejście do tematu, czego chcieć więcej?? Może dlatego tak słabo jest oceniany ten film, bo wszyscy patrzą przez pryzmat starej wersji, a zupełnie niepotrzebnie. Jeśli ktoś lubi fantazje, to polecam i proszę nie sugerować się oceną. pozdro

i_darek1x 2016-02-11 5

Taka dziecinada ! Ale dobrze zrobiona którą dobrze się ogląda !Fajne efekty ;)

hotelwradomiu 2015-11-03

Piotruś Pan – Poprzednie wersje jednak jakoś bardziej do mnie przemawiały. Może dlatego, że byłem młodszy?
-—————
http://fdb.pl/film/385598-piotrus-wyprawa-do-nibylandii

Współtworzą