Piekielna jazda

2008

Hell Ride

Film
Na kalifornijskich bezdrożach stają naprzeciwko siebie dwa bezwzględne gangi motocyklowe: The Victors i The 666ers. Pistolero, herszt Victorsów, poprzysiągł zemstę na Deusie i Billym Wingsie, bezwzględnych liderach The 666ers za uśmiercenie jednego ze swoich najwierniejszych towarzyszy. Historia o twardzielach z piekła… zobacz więcej
5,6
68
ocen
oceń
film
Reżyseria
Scenariusz
3 lubią
4 obejrzy
68 obejrzało

Gdzie obejrzeć

Zwiastuny 1
Zdjęcia 21 dodaj zobacz wszystkie
Obsada dodaj zobacz obsadę
Larry Bishop
jako Pistolero
Dennis Hopper
jako Eddie "Scratch" Zero
Michael Madsen
jako Dżentelmen
Vinnie Jones
jako Skrzydlaty Billy
Eric Balfour
jako Comanche
Kanin Howell
jako Opium
Michael Beach
jako Goody Two-Shoes
Cassandra Hepburn
jako Egzotyczna piękność / Lana / ...
Leonor Varela
jako Nada
Laura Cayouette
jako Dani
Julia Jones
jako Cherokee Kisum
Francesco Quinn
jako Machete

Fabuła

Opisy 2 dodaj

Na kalifornijskich bezdrożach stają naprzeciwko siebie dwa bezwzględne gangi motocyklowe: The Victors i The 666ers. Pistolero, herszt Victorsów, poprzysiągł zemstę na Deusie i Billym Wingsie, bezwzględnych liderach The 666ers za uśmiercenie jednego ze swoich najwierniejszych towarzyszy. Historia o twardzielach z piekła rodem, którzy w poszukiwaniu panienek, alkoholu i zemsty nie cofną się przed niczym. opis dystrybutora

Zobacz także
Szczegóły
dodaj
Premiera
2008-01-21 (świat), 2010-02-15 (dvd)
Wytwórnia
Dimension Films
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
83 minut
Recenzje 0 dodaj
Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i dodaj recenzję.

Komentarze do filmu

10

a mi wciąz bardzo sie podoba. To ze jest przerysowany – owszem, to że Pistolero przyjmuje dziwne pozy, tak. Ale dalej film ma fajną energię… jazda po Peyote doskonała, Cactus flower świetna.. wszystkim malkontentom polecam po prostu kupić Harrego i pojezdzić, najlepiej na Route 66, poczuć to co tam widać… no albo narzekać że dzieło nie spełnia wysokich norm…

2

2/10 – beznadzieja nie wiadomo o co chodzi jeden zabija drugiego lipa

3

dokładnie bohaterowie kręcą się w kółko, gdzie tak naprawdę wszysko można było załatwić w kilka minut i tragiczne zakończenie

3

Oglądałem dość dawno i najbardziej z tego filmu utkwił mi w pamięci narcyzm Larry’ego Bishopa. Jako reżyser, scenarzysta i główny aktor stworzył sobie rolę najtwardszego z twardych macho któremu żadna laska się nie oprze. Również nie polecam.

lipa lipa lipa – ktoś tu próbował naśladować tarantino i delikatnie mówiąc nie wyszło. Denne teksty, scenariusz do bani – żadnego polotu.

7

7/10 – Chociaż po rekomendacji Tarantino też spodziewałem się więcej to i tak nie jestem zawiedziony. Ogląda się szybko i przyjemnie, choć jest to raczej "męskie" kino. No i pytanie: co było w tej skrzynce??? Bo mały niesmak mi został po seansie :)

Anonimowy

Bardzo słabiutko jak dla mnie. – Do rekomendacji Quentina Tarantino podchodziłem z ogromną rezerwą. W końcu firmował swoim nazwiskiem bardzo słaby "Hostel". Co do "Hell Ride" na początku zapowiadał się rewelacyjnie, podobała mi się muzyczka, przedstawienie członków gangu, wszystko zapowiadało się obiecująco z fajnym początkowym pustynnym klimatem kurzu, brudu. Historia wojny pomiędzy bractwami motocyklowymi myślałem, że nabierze fasonu, niestety z każdą dalszą upływającą minutą akcja filmu coraz bardziej pozostawała w tyle… Za to co widzieliśmy przez większość filmu?? Lalunie ala Barbie z silikonem biegające na nagusa, rżnące się na lewo i prawo, szczególnie jedna mnie bardzo irytowała ze swoimi pikantnymi tekstami o sexie. Zamiast porządnej jatki wojennej pomiędzy gangami w której miały być emocje i napięcie na pierwszym planie, reżyser zrobił odwrotnie, bardziej uraczył nas burdelami i wypacykowanymi laskami i tandetnymi dialogami. Niestety mało mu do prawdziwego Grindhousowego kina jak i również motocyklowego "filmu drogi" Co do gry aktorskiej to kiepsko:( aktorzy powinni zagrać prawdziwych odrażających twardzieli, bójka w barze była przekomiczna Madsen, którego uważałem za dobrego aktora poległ tu na całej linii… Co do samego Q. Tarantino to widzę, że rekomenduje same SHITY no tak film z jego nazwiskiem lepiej się sprzeda, tak jak było to w przypadku "Hostel"… dla mnie nie jest już tym "cudownym dzieckiem" wyróżniających spośród wszystkich… Nie warto pisać. 3/10

kuba_wajda Anonimowy
3

Rzeczywiście marnota straszna. Wszystko miało być brudne, wyluzowane, seksowne i w rytmie rock’n’rola… a wyszło zupełnie odwrotnie. Dialogi bełkotliwe, sceny bezpodstawnie długie a fabuła przewidywalna i naiwnie brutalna, tak jakby widok poderżniętego gardła, poprzedzony wiązanką "fucker, fucking, fuck" jeszcze kogoś dziwił. Aktorstwo, równie parszywe i niewyróżniające się zupełnie. Podobne typy postaci, właściwie ani jednej charyzmatycznej, nie mówiąc już o PISTOLERO, który dla mnie po prostu nie istniał jako aktor.
Generalnie odradzam i zachęcam ewentualnie do zakupu soundtracka, bo muzyka choć na jedno kopyto, jest jedyną silniejszą stroną tego filmu.

Współtworzą dodaj zobacz wszystkich
1
wj4z
80 pkt.
2
piotrek681
75 pkt.
3
jacks
69 pkt.
4
kaskader
46 pkt.
5
LakiLou
34 pkt.
6
Beznickowy
22 pkt.
8
Hsi_Nao
11 pkt.
Nawigacja

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Zarządzanie