Cmentarzysko ludożerców 2015

Bone Tomahawk

Grupa jeńców zostaje uprowadzona przez lud kanibali. Czterech mężczyzn rusza by im pomóc.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 27 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kurt Russell
jako Szeryf Franklin Hunt
Patrick Wilson
jako Arthur O'Dwyer
Matthew Fox
jako John Brooder
Richard Jenkins
jako Chicory
David Arquette
jako Purvis
Lili Simmons
jako Samantha O'Dwyer
Sean Young
jako Pani Porter
Michael Paré
jako Pan Wallington
Kathryn Morris
jako Lorna Hunt
Sid Haig
jako Buddy
James Tolkan
jako Pianista
David Midthunder
jako Zniekształcony Troglodyta

Fabuła

Dziki Zachód. Mała, leniwa mieścina o wiele znaczącej nazwie Bright Hope. Pusty Saloon, błękitne niebo, wypalony słońcem piasek…. Cały ten spokój burzy dziwny gość pojawiający się z nagła w miasteczku… Nikomu nie zdradza, że przed przybyciem do Bright Hope brał udział w napadzie, a uciekając trafił na indiański cmentarz, którego świętości nie uszanował. Nie mówi także o tym, że jego kumpel za ten brak szacunku zapłacił własnym życiem. Zachowuje się dziwnie i nijak nie pasuje do stoickiego spokoju, jakim obdarzeni są mieszkańcy. Swoim zachowaniem, jak i całą postawą prowokuje Szeryfa. Wszystko dzieje się na dzikim zachodzie, o strzelaninę nie trudno. Nieznajomy dostaje strzał w nogę, trafia do więzienia, całonocny dyżur pełnić ma przy nim młoda i piękna lekarka, której mąż unieruchomiony leży w domu (spadł z dachu dotkliwie łamiąc nogę). Wszystko wydaje się wracać do normy. Szeryf zainterweniował, napastnik pojmany. Bright Hope może spokojnie osunąć się w swoją codzienność. Byłoby tak, gdyby nie. No właśnie… Rankiem więzienie okazuje się puste. Nie ma w nim, ani pojmanego, ani Pani Doktor. Porwało ich plemię Indian, którego to cmentarz został naruszony. Plemię okrutnych, krwiożerczych kanibali. Budzą grozę, odrazę i lęk. Nie powstrzymuje to jednak 4 mieszkańców Bright Hope. opis dystrybutora

Gatunek
Western, Horror, Przygodowy, Dramat
Słowa kluczowe
krew, więzienie, przemoc, ucieczka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-04-29 (kino), 2015-10-01 (świat)
Dystrybutor
Wistech
Wytwórnia
Floren Shieh Productions
Caliber Media Company
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
132 minut
Budżet
1 800 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Hasło z plakatu - "stworzony by stać się kultowym" pasuje jak rzadko kiedy 9
  • 2016-05-20
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Całkiem niepostrzeżenie wróciła moda na westerny. W czasach, gdy najbardziej kasowymi produkcjami są ekranizacje komiksów, na drugim planie swój renesans przeżywa ten zapomniany do niedawna gatunek. W XXI wieku niewielu twórców podejmowało taką stylistykę. Pojawiło się kilka ciepło przyjętych tytułów jak Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda czy Prawdziwe męstwo braci Coen. Jednak prawdziwe przełamanie przyszło wraz z sukcesem komercyjnym jaki przyniósł w 2012r. Django Quentina Tarantino. Twórcy zobaczyli wtedy, że z westernu da się jeszcze dużo wyciągnąć. Reżyserowi „Bone Tomahawk” zdecydowanie się to udało.

Już prolog filmu mówi czego możemy się spodziewać później. Dwóch bandytów trafia na indiański cmentarz, przez co zostają zaatakowani. Napastnikami nie są jednak Indianie, jakich znamy z klasycznych filmów. To dzikie plemię kanibali, które swoją brutalnością budzi grozę nawet u reszty rdzennych mieszkańców Ameryki. Troglodyci, bo tak nazywane jest plemię zaczyna zagrażać pobliskiemu miasteczku Bright Hope, w którym prawa strzeże charyzmatyczny szeryf Hunt, grany przez Kurta Russella. Gdy dwoje mieszkańców znika, szeryf wraz ze swoim zastępcą Chicorym (Richard Jenkins), łowcą Indian Brooderem (Matthew Fox) i mężem porwanej kobiety Arthurem (Patrick Wilson) postanawia odszukać kryjówkę Troglodytów i uratować porwanych. Fabuła z jednej strony łączy klasyczne wątki z elementami, które wcześniej nie występowały w takiej stylistyce. Wielki szacunek należy się Zahlerowi za to, że w swoim debiucie poszedł aż tak daleko i stworzył w pełni autorski film. Widać, że wszystko jest tu dopieszczone i wygląda tak, jak wymyślił sobie reżyser. To bardzo świeże, dotąd niespotykane połączenie westernu z horrorem gore.

Całokształt jest bardzo w stylu najlepszych filmów Tarantino - stopniowo rosnące napięcie, powolny rozwój akcji z coraz większą eskalacją przemocy, soundtrack i piękne zdjęcia dopełniające klimatu. Benji Bakshi, autor zdjęć w pełni wykorzystał potencjał jaki dawała sceneria dzikiego zachodu. Wyróżniającym elementem jest też pokazywanie scen przemocy - nagłe, groteskowe, brutalne i jednocześnie nieoczywiste. Dobry scenariusz, chociaż nietrudno się domyślić do czego prowadzi, sporo niedopowiedzeń, nieźle napisane dialogi i stosunkowo nieduża dawka głupoty. W sumie prawie wszystko w tym filmie zagrało. Niewielki zgrzyt miałem z postacią Broodera - zupełnie nie pasował mi ten cwaniak-elegant w białym garniturze do miejsc, gdzie przy każdym kroku unoszą się tumany kurzu. Później o jego postaci dowiadujemy się więcej, co w jakimś stopniu wyjaśnia jego charakter, a dzięki temu przestaje przeszkadzać. Skompletowanie obsady, przy budżecie niespełna 2 mln$ jest imponujące. W dodatku sprawdziło się nie tylko na papierze - dobry Wilson, świetny Jenkins i genialny Russell, który przeżywa swoją drugą aktorską młodość.

Długo czekałem na taki film, myślałem, że będzie nim Nienawistna ósemka, ale czego nie zrobił Tarantino, zrobił S. Craig Zahler, który tym jednym filmem wzbudził moje duże nadzieje, że Quentin ma wreszcie godnego następcę. Trochę niefortunnie używam porównań między tymi dwoma reżyserami, bo nie można podważyć tego, że Zahler zaprezentował w pełni autorski styl i nie ma mowy o wtórności wobec innych. Hasło z plakatu - "stworzony by stać się kultowym" pasuje jak rzadko kiedy. Im dalej od seansu, tym bardziej lubię ten film. Bardzo możliwe, że za kilka(dziesiąt) lat Nienawistna ósemka będzie wymieniana tylko jako jeden z wielu filmów Tarantino, Zjawa jedynie w kontekście osiągnięć technicznych, a "Bone Tomahawk" zyska status filmu kultowego (i mam taką szczerą nadzieję).

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 29 września do 26 października 2014 roku. zobacz więcej

Pressbook

Prasa o filmie — "NIESAMOWITY" - The Financial Times "SZOKUJĄCO BRUTALNY" - The New York Times "STWORZONY BY STAĆ SIĘ KULTOWYM" - The Guardian zobacz więcej

Komentarze 6

Avatar square 200x200

Redox 2016-05-08 7

7/10 Klasyczny motyw wędrówki wciśnięty pomiędzy format westernu a filmu grozy. Sugestywne sceny przemocy i ciekawi bohaterowie to wisienki na torcie tej hybrydy filmowej. Nie obyło się jednak bez kilu dłużyn – kilka scen mogłoby być poprowadzonych odrobinę dynamiczniej.

miodzik Redox 2017-03-26 8

@Redox Dodałbym jeszcze do zalet bardzo inteligentne dialogi równie inteligentnie zagrane (oczywiście zbyt nowoczesne jak na tamtą epokę, ale to nie dokument tylko artystyczna wizja przecież). A dla wielbicieli cycków Rebecci z Banshee: owszem tu też trochę pokazuje, ale nie tak nachalnie ;) No i ten Richard Jenkins nie do rozpoznania :)

Krzyk_Sowy 2016-01-20 7

Zaskakująco dobrze się oglądało. Malo straszny aczkolwiek brutalny.

i_darek1x 2016-05-17 3

Długi i nudny ! Jak by go tak skrócić o połowę to może i było by coś z tego ? Ale póki co w takiej wersji to po prostu porażka !

CameronPoe 2016-05-03 1

Jednym słowem – B E Z N A D Z I E J N Y !!!!!!!!!

Współtworzą