Zło

5,5
Trójka przyjaciół prowadzi program internetowy, w którym prezentują swoje nagrania zjawisk paranormalnych. Podczas kręcenia kolejnego materiału otrzymują telefon od osoby, która twierdzi, że w jego domu zalęgło się zło. Grupa rusza do domu pana Bartoša (Richard Felix), w którym dochodzi do kilku niewytłumaczalnych zjawisk. Pan Bartoš wyprasza jednak swych gości, gdy ci próbują dostać się do zamkniętego pomieszczenia. Niedługo potem odjeżdża na rowerze, a przyjaciele postanawiają włamać się do jego mieszkania i wyjaśnić tajemnicę domu jak i niecodzienne zachowanie właściciela.
"Niech wszystkie waszych myśli życzenia Spełnią się po waszej woli!"

Nie osiąga poziomu psychologicznego niepokoju i subtelnej grozy, którymi mogą pochwalić się czołowe przykłady found footage. 6

Słowackie kino grozy rzadko gości na ekranach poza granicami kraju, a jeszcze rzadziej mierzy się z konwencją found footage. Zło, wyreżyserowane przez Petera Bebjaka, to produkcja z 2012 roku, która odważnie wkracza w ten gatunek. Opowiada historię trójki znajomych: Romana (Kamil Kollarik) będącego liderem i samozwańczym ekspertem od paranormalnych zjawisk, kamerzysty Tomasa (Tom Sotak) i dźwiękowca Andreja (Andrej Dubravsky). Postanawiają oni nakręcić reportaż o niesławnie nawiedzonym Hotelu Flora. Początkowe śledztwo zostaje przerwane, gdy do grupy dzwoni zdziwaczały mężczyzna, proponując inne zlecenie.

Omawiana produkcja zasługuje na uwagę ze względu na swoje stosunkowo ambitne podejście. Mimo to, ostatecznie jest to próba, która potyka się o narrację, oferując zaledwie znośne doświadczenie. Wyraźnie dzieli się na dwie, nierówne pod względem tempa, części. Pierwsza połowa to czas na budowanie ekspozycji i wprowadzanie bohaterów, lecz niestety jest to okres, w którym niewiele się dzieje, a napięcie jest minimalne. Ten segment może nudzić widzów oczekujących szybszej akcji i chwil strachu. Twórcy stawiają na realizm dokumentalny, a to, co ratuje wolno posuwającą się historię, to poprawnie poprowadzona praca oświetlenia, dobra jak na film tego rodzaju. Druga połowa jest już bardziej efektowna i trzymająca w napięciu.

Atutem jest naturalność bohaterów. Roman, Tomas i Andrej są przedstawieni jako wiarygodna trójka przyjaciół, a ich reakcje w obliczu narastającej grozy są w miarę wiarygodne. Aktorstwo stoi na niezłym poziomie, zwłaszcza w kontekście konwencji, która często wymaga dużej improwizacji. Postaci nie są przesadnie stylizowane, co dodatkowo zwiększa poczucie realizmu, oczekiwanego się od tego typu horrorów.

Nie opiera swojej siły na nieustającym terrorze. Film wykorzystuje nieliczne sceny jump scare, ale problem polega na tym, że są one dość przewidywalne. Widz, znający schematy gatunkowe, szybko zorientuje się, kiedy ma nadejść gwałtowny moment, co niestety obniża ich efektywność. Nie osiąga też tego poziomu psychologicznego niepokoju i subtelnej grozy, którymi mogą pochwalić się czołowe przykłady found footage.

Zło jest filmem stworzonym z ambicją, która niestety nie do końca przekłada się na płynną realizację. Wolne tempo pierwszej połowy i przewidywalne sceny stanowią wyraźne wady, które obniżają ogólną ocenę. Za samą odwagę zmierzenia się z gatunkiem w słowackich realiach, film zasługuje na pewne uznanie. Może stanowić ciekawostkę. Nie jest to jednak horror, który zapisze się w pamięci na długie lata. Zachęcam do obejrzenia.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 1
Krzyk_Sowy 6

Lepszy niż te amerykańskie gówniane horrory

Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Proszę czekać…