Mechanik: Konfrontacja 2016

Mechanic: Resurrection

Najlepszy morderca na świecie zostaje zmuszony do zabicia trzech osób, by ocalić ukochaną.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 64 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jason Statham
jako Arthur Bishop
Jessica Alba
jako Gina
Tommy Lee Jones
jako Max Adams
Natalie Burn
jako Natalie Stone, reporterka
Michelle Yeoh
jako Mae
Raicho Vasilev
jako Strażnik Craina
Sam Hazeldine
jako Riah Crain
John Cenatiempo
jako Jeremy
Allan Poppleton
jako Więzień grający w kości
Aaron Brumfield
jako Strażnik Adamsa
Tomer Oz
jako Ochroniarz Adamsa

Fabuła

Arthur Bishop w kręgach wtajemniczonych uważany jest za najskuteczniejszego zawodowego eliminatora na świecie. Jego ofiary znikają bez śladu, a okoliczności zawsze wskazują na nieszczęśliwy wypadek. Po latach "kariery" Bishop postanawia zerwać z krwawą przeszłością, by zacząć nowe życie u boku ukochanej kobiety. Niestety w jego branży nie przewiduje się wcześniejszych emerytur. Największy wróg Bishopa znów daje znać o sobie. Uprowadza jego ukochaną i wyznacza za jej życie cenę. Kobieta przeżyje jeśli Bishop wykona trzy niemal niewykonalne zlecenia w różnych częściach świata. Plan genialny w swej prostocie. Ale Bishop nie lubi być częścią cudzych planów. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Kryminał, Thriller
Słowa kluczowe
morderstwo, morderca, płatny morderca, sequel

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-08-26 (kino), 2016-08-25 (świat), 2017-02-08 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Chartoff-Winkler Productions
Millennium Films
Davis-Films zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Francja
Inne tytuły
Mechanic 2 (USA) (tytuł roboczy)
Czas trwania
99 minut
Budżet
40 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 6 wiadomości

Recenzje

Mechanik: Degradacja 3
  • 2016-09-02
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Twórcy Mechanika: Konfrontacja nie wykorzystują potencjału, jaki daje im postać i profesja Arthura Bishopa. Efekt końcowy trafia gdzieś pośród mierne produkcje spod znaku spluwy i testosteronu, a widzom pozostaje nacieszyć się jedynie rewelacyjną kreacją Tommy Lee Jonesa.

Mechanik: Konfrontacja ulega banalnym wyznacznikom kina akcji, a motywacja głównego bohatera oraz relacje, jakie buduje z napotkanymi osobami oparte są na standardowych kliszach, funkcjonujących w filmowym świecie już od lat '80. O ile Prawo zemsty bazowało na ciekawej intrydze i dobrze zrealizowanym stosunku między Bishopem (Jason Statham) a jego uczniem (Ben Foster), o tyle tegoroczna kontynuacja skupia się na motywie "zabraliśmy ci dziewczynę, teraz musisz dla nas pracować". Cóż, gdy uprowadzoną ukochaną okazuje się Jessica Alba, niejeden mężczyzna rozprawiłby się nawet z najniebezpieczniejszym kartelem narkotykowym.

Fabuła filmu zbudowana zostaje wokół trzech zadań, które Bishop musi wykonać w charakterystyczny dla siebie sposób – mają to być morderstwa upozorowane na nieszczęśliwy wypadek. Jednak i tu twórcom Konfrontacji zabrakło pomysłów na wyrafinowane sceny zbrodni. Zabójstwa Bishopa są równie prostolinijne i nieangażujące, jak relacja, którą zawiera z Jessicą Albą, a scenarzyści widowiska nie próbują nawet tłumaczyć wielu nielogicznych zwrotów akcji, tworząc kolejne dziury w fabule. Trudno też uwierzyć w powagę sytuacji Mechanika, tym bardziej, że reżyser, Dennis Gansel ani na moment nie buduje minimalnego poczucia zagrożenia – przeciwnie, pocztówkowe kadry ciepłych portów, w których rozgrywa się akcja filmu, niosą za sobą relaksacyjną nudę.

Dla twórców Konfrontacji ważne jest jedynie wizualne piękno ukazanych postaci – Jessica Alba przedstawiona jest sposób przedmiotowy poprzez nadmierne eksponowanie jej erotyzmu, a swoją kreacją idealnie wpisuje się w schemat "damulki w opałach". Nie inaczej jest z Jasonem Stathamem, dla którego słoneczne wybrzeża stają się jedynie pretekstem do paradowania bez koszulki. Męskość zaprezentowana w Prawie zemsty opierała się na przyjemnym kiczu, opisanym na bazie kreacji Brada Pitta we Fight Clubie – w Konfrontacji to pusta wydmuszka oparta na mało wyrafinowanej fascynacji perfekcyjnym ciałem.

Na tle nieangażującej pulpy, jaką stał się Mechanik: Konfrontacja, ciekawie kreuje się zabawnie przerysowana postać Tommy Lee Jonesa. Aktor zdaje sobie sprawę z egzaltowanych schematów, dzięki czemu zdolnie ogrywa swoją postać – jego rockowy handlarz bronią jest inteligentnie przejaskrawiony, a co za tym idzie, idealnie komponuje się do świata przedstawionego w filmie.

Seria Mechanik w ciekawy sposób ukazuje podejście hollywoodzkich twórców do męskiego kina. Pierwowzór cyklu ze Stathamem powstał w 1972 roku i jest klasycznym kinem sensacyjnym, w którym klimat bazuje nie na samej akcji, lecz świetnych relacjach interpersonalnych. Mężczyźni w Mechaniku kierują się swoimi zasadami i intelektem, a nie wielkością mięśni i odrealnionymi pokazami walecznych umiejętności. Tegoroczna Konfrontacja stoi w skrajnej opozycji do produkcji z lat '70, ukazując wyraźny kompleks męskości współczesnego społeczeństwa.

W Mechanik: Konfrontacja nie współgra ze sobą w zasadzie nic – mało dopracowane zadania Bishopa, płaskie postacie, dziury fabularne, brak klimatu i konwencji, kiepskie CGI, uprzedmiotowienie aktorów i marny dialog z pierwszą częścią serii. To siedem śmiertelnych grzechów filmowca, a twórcy najnowszej produkcji ze Stathamem popełnili każdy z nich.

2 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 4

Avatar square 200x200

i_darek1x 2016-10-05 4

Kilka efektownych scen, to trochę za mało aby być w pełni zadowolony ! Czyli szału nie ma !Jason Statham to coś a la MacGyver i David Copperfield !

Asmodeusz 2017-09-02 6

Na plus jak to zwykle bywa sceny walk niestety widac tu brak pomysłu na film i krecenie na siłę byle by tylko tytuł przyciągnął

ferhin2 2016-11-17 4

mierna fabuła. całość to klasa B filmów akcji.

Animek84 2016-08-28 6

Ech, dużo słabszy pod względem fabuł od jedynki. Ale sceny akcji i zabójstwa wykonywane przez Stathama są świetne i zdecydowanie warto go zobaczyć dla nich, oraz dla Jessiki Alby w bikini (lub krajobrazów Tajlandii) :)

Współtworzą