Dom, który zbudował Jack 6.2

USA, lata 70. Śledzimy losy wysoce inteligentnego Jacka (Matt Dillon), którego 12 lat poczynań, definiuje go jako seryjnego mordercę. Doświadczamy historię z punktu widzenia Jacka, który określa każde swoje morderstwo jako sztukę. Kiedy policja jest coraz bliżej rozwiązania sprawy, podejmuje on coraz większe ryzyko w swojej próbie stworzenia ostatecznej kompozycji.

Zgłoś naruszenie Zwiastun #1

Komentarze 8

mmonkey 4

Miejscami prawie dało się zobaczyć von Triera trzepiącego sobie za kamerą. Próbuje być tak bardzo edgy i niepokorny, wychodzi nadęta popisówa.

Magic 8

Nie wpiszę się w trend linczowania Von Triera. Dla mnie film z rodzaju niepokornych.

LakiLou 3

Jedyny powód dla którego ludzie mogli opuszczać seans tego filmu była wszechobecna nuda. Sam podczas oglądania tego dzieła walczyłem ze sobą, żeby nie usnąć. Mówi to dużo o tym jak ciekawy jest to film. Przed seansem spodziewałem się jakiejś szokującej czy bardzo brutalnej produkcji, ale takiej nie dostałem w żadnym wypadku. Głupota prawie każdej postaci w tym filmie mnie porażała, a sposób w jaki nasz tytułowy bohater unikał złapania tym bardziej. Już nawet w slasherach postacie są znacznie bardziej inteligentne niż tutaj. Ten film prędzej można uznać za jakąś czarną komedię niż thriller czy dramat. Ale nawet wtedy nie byłby jakoś specjalnie dobry, bo tylko przy dwóch czy tam trzech scenach można było się pod nosem zaśmiać z głupoty. Na plus na pewno należy zaliczyć grę aktorską, która nie była znowu, aż taka zła oraz stronę techniczną oraz wizualną.

Anonimowy

klasyczne trierowskie dialektyki kato-nietzscheańskie na tle zodiakalnym,które przez nieudolnie zlynchowany finał wylądowały koło JP II i sanktuarium w licheniu

PoppinTom 7

Kopie po jajach. Mnóstwo odniesień i alegorii do sztuki etc. ale czy jest w tym głębia? Na pewno świetnie ukazał naszą hipokryzję oraz swoją gigantyczną Pychę.