Coś za mną chodzi 2014

It Follows

Dziewczyna staje się celem polowania tajemniczej siły mogącej przybrać dowolną formę.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 8 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Maika Monroe
jako Jay
Keir Gilchrist
jako Paul
Daniel Zovatto
jako Greg
Jake Weary
jako Hugh
Olivia Luccardi
jako Yara
Lili Sepe
jako Kelly
Bailey Spry
jako Annie
Linda Boston
jako Nauczycielka
Debbie Williams
jako Pani Height
Caitlin Burt
jako Gorąca dziewczyna
Heather Fairbanks
jako Pielęgniarka

Fabuła

19-letnia Jay (Maika Monroe) prześladowana jest przez tajemniczą siłę. Niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku, gdyż zło może przybrać postać dowolnej osoby - nieznajomego, albo kogoś z najbliższego otoczenia Jay. Dziewczyna, wspierana przez grupkę przyjaciół, desperacko walczy, by przetrwać i znaleźć sposób na powstrzymanie złowrogiej mocy. opis dystrybutora

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
surrealizm, nastolatka, plaża, bohaterka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2015-03-13 (kino), 2014-05-17 (świat), 2015-09-17 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Animal Kingdom
Northern Lights Films
Two Flints (współpraca produkcyjna)
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
100 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 9 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 18

Beznickowy 2014-12-10 8

Mimo wad, kupuję to – Widać świat Davida Roberta Mitchella – wyraźnie ukazane amerykańskie przedmieścia plus banda dzieciaków zamknięta w tym hermetycznym światku. Oczywiście sposób przenoszenia "klątwy" może wydawać się zabawny, zwłaszcza po kilku piwach, ale reżyser konsekwentnie buduje klimat oparty na wyrazistych dźwiękach i muzyce oraz fenomenalnym zdjęciom – horror ostatnich lat z najlepszymi zdjęciami.

Świeży, stylowy… chodzi za mną. 8/10

micamic Beznickowy 2015-06-04 7

Zgadzam się, plus za zdjęcia i muzykę.
Minus za zakończenie.
Sposób przenoszenia klątwy to klasyczny patent wykorzystany choćby przez S.Kinga w powieści "Chudszy", choć tam wystarczyło ciasto, ale idea ta sama.

TheMarley 2017-11-19 7

Największym plusem tego filmu jest świeża koncepcja, niedopowiedzenie i brak konkretów skąd coś wzięło i dlaczego podąża za ofiarami. Plusem do wcześniejszego plusa jest to, że film ma pewien morał, jeżeli wyciągnie się z niego wnioski, inne niż "głupie, nie wiem o co chodzi, a tak w ogóle to wcale nie straszne". Mocną stroną produkcji jest budowany klimat braku ucieczki, mimo braku granic, kara, która może być odsunięta w czasie ale zawsze wraca. Powinno być więcej filmów, które przekraczają granice tematów owianych lekką mgiełką wstydu, a mogą wpływać na czasy i społeczeństwa.

Quagmire 2015-05-10 5

5/10 – Przeciętniak ratowany niezłą muzyką, jeśli nie podobały wam się The Guest i You Are Next to ten film również wam się nie spodoba. Dlaczego It Follows w ogóle nie działa? Pozwolę sobie tym razem w całości w spoilerach

SPOILER

Bohaterowie są zupełnie bezbarwni, nie dostrzegamy ich przemiany sugerowanej przez finałowy cytat. Nie stali się osobami "bez duszy", bo nigdy tej duszy nie posiadali. Nie mają żadnej osobowości, nawet wyrazistych, stereotypowych cech, oczekując na demona są tak przejęci, że czytają książkę albo się opalają. Jeśli dobrze zrozumiałem, reżyser zajmuje stanowisko, że bezmyślne podążanie za popędem seksualnym wyzbywa nas z moralności i człowieczeństwa. Znajduje to dosłowne potwierdzenie w scenach w których bohaterowie bez większych moralnych oporów na temat losów drugiego człowieka decydują się przekazywać klątwę. Wniosek ciekawy, chociaż wcale nie nowy, ale poległ rozpisany na tak bezbarwnych bohaterów.

Weneryczny demon to oczywisty element stylizacji na lata 80-te, nawiązanie do strachu przed AIDS i jego konsekwencjami, ale podobnie jak reszta tych zabiegów wydaje się elementem mocno ogranym. Ile już mieliśmy filmów bazujących na specyficznym plumkaniu w ostatnich latach, przykładowo Drive, You Are Next, The Guest. Tutaj jest to wsparte tematyką, ale nie czułem iluzji tamtych lat. Bohaterowie z lat 80-tych przejmowali się walką, żywo w niej uczestniczyli, potrafili wzbudzić jakąś sympatię, mieli choćby stereotypowe, burzone potem przez Hughesa cechy charakteru. Tutaj mamy wycinanki które nawet nie służą za mięso armatnie i trzeba się z większością męczyć aż do końca filmu. Główna dwójka jest zaspana, gra na jednych minach z wielkim Whatever wypisanym na czołach. A może rację miał Linklater w Boyhood, może to jest właśnie rzetelny portret współczesnego pokolenia?

Wielu recenzentów zachwycało się również rzekomą oryginalnością w warstwie horroru. Czy słusznie? Działania demona jak żywo przypominają postępowanie jego azjatyckich koleżanek po fachu z czarnymi włosami i w białych koszulach nocnych. Weneryczny demon pojawiał się choćby w "Ginger Snaps", niewidzialna siła prześladująca kobietę to choćby "Byt" z Barbarą Hershey. O próbach muzycznego udawania Johna Carpentera już pisałem.

Zastanawia mnie tylko, tak na koniec, dlaczego bohaterowie ryzykując własne życie i zdrowie tak uparcie strzelali do niewidzialnej siły, chociaż od początku nie przynosiło to rezultatu.

micamic Quagmire 2015-06-04 7

Quagmire – zgadzam się z jednym – to jest rzetelny portret współczesnych nastolatków. Nijakich, bezbarwnych, olewających metafizykę i zjawy ponieważ zostali oswojeni przez setki filmów i gier. Broń palna to jedyna broń jaką znają, nawet nie pomyślą, aby użyć krzyża, czosnku albo czegoś w tym stylu.
Jeśli sobie to uświadomimy, wówczas film wcale nie wydaje się taki kiepski.
Plus za muzykę, niezłe zdjęcia i scenografię.

bizarre 2016-12-31 7

Super, że powstają takie horrory. Oparte nie na szokowych scenkach, prostych straszakach, wyskakujących potworach, czy oklepanych już duchach, a na świetnym, powolnym budowaniu napięcia. Fabuła jest tu bardzo umowna, nie da się wielu rzeczy wytłumaczyć logicznie, ale film nie próbuje tego ukrywać, ani próbować tłumaczyć rzeczy niewytłumaczalne. "Coś za mną chodzi" poza tym, że jest bardzo dobrym horrorem w tym tradycyjnym pojęciu, a oprócz tego jako jeden z niewielu z tego gatunku ma drugie dno i ciekawą symbolikę.
Poza tym największą zaletą tej produkcji są zdjęcia – tak jak klątwa podąża za bohaterami, tak kamera cały czas płynie, jest w nieustannym i jednostajnym ruchu, do tego świetne kadrowanie.
Powiew świeżości w tym zamkniętym na nowości gatunku.

Khaosth 2016-05-22 7

ach ta mroczna seksualność!… // Pomysł raczej głupawy, ale zaskakująco sprawnie zrealizowany. Przyjemna muzyka na wejścia followera.

Współtworzą