Podczas seansu ciągle zastanawiałem się, w jaki sposób sprytnie połączą ze sobą dwa równolegle dziejące się w filmie wątki… po czym to nie nastąpiło. :V Historia z zabójcami jest prosta jak konstrukcja cepa, ale jako tako się to ogląda (podobała mi się np. pierwsza wizyta gościa od ubezpieczenia). Z kolei wątek uciśnionych czarnych jest tylko po to, by po raz kolejny pokazać złych białych. W zasadzie nic innego to do filmu nie wnosi.
Pozostałe
Liczyłem na coś bardziej interesującego ? Porażka ! Prościutki scenariusz nadmuchany ,i jedynie co z tego wyszło to wydmuszka ;) George Clooney myśli że jest reżyserem ? Z niego reżyser jak z koziej d…y klarnet ;)