Zabójczyni 2015

Nie yin niang

Historia rozgrywa się w Chinach dynastii Tang. Dziesięcioletnia dziewczynka trafia do klasztoru, w którym zostaje wyszkolona na profesjonalną zabójczynię. Po latach powraca w rodzinne strony, by zrealizować tajną misję. Jej lojalność zostaje wystawiona na ciężką próbę – celem jest miły jej sercu książę.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 9 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Qi Shu
jako Nie Yinniang
Chen Chang
jako Tian Ji'an
Shao-Huai Chang
jako Chiang Nu
Yun Zhou
jako Pani Tian
Satoshi Tsumabuki
jako Szlifiarz luster
Dahong Ni
jako Nie Feng
Mei Yong
jako Matka Yinniang
Zhen Yu Lei
jako Tien Xing, wujek Yinniang
Ethan Juan
jako Xia Jing
Fang-yi Sheu
jako Księżniczka Jiacheng
Jacques Picoux
jako Nauczyciel pani Tian

Fabuła

Historia rozgrywa się w Chinach dynastii Tang. Dziesięcioletnia dziewczynka trafia do klasztoru, w którym zostaje wyszkolona na profesjonalną zabójczynię. Po latach powraca w rodzinne strony, by zrealizować tajną misję. Jej lojalność zostaje wystawiona na ciężką próbę – celem jest miły jej sercu książę. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Sztuki walki
Słowa kluczowe
łuk, strzała, miłość, koń zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-03-18 (kino), 2015-05-21 (świat)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
Central Motion Pictures
China Dream Film Culture Industry
Media Asia Films zobacz więcej
Kraj produkcji
Tajwan, Chiny, Hongkong, Francja
Inne tytuły
The Assassin (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
105 minut
Budżet
15 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Zabójczyni jest dla wielkich entuzjastów kina nurtu Wuxia i azjatyckiej przeformy - wszyscy inni będą się wiercić. 4

Kino azjatyckie jest nad wyraz charakterystyczne, czasami wręcz ekscentryczne. Od zawsze najkorzystniej czuje się we własnym sosie, rzadko pozwala sobie na fuzję smaków, czerpie z własnej, przepastnej tradycji. Czasami mocno separuje się od komunikacji z widzem europejskim (złożone pojęcie), a przynajmniej taką niechęć nawiązania dialogu wyczuwam podczas filmu Zabójczyni.

Mocno genderowe to kino, jak bardzo chcielibyśmy dopisać znaczenia do oswojonej przez kino fabuły. Mamy szybką, zwinną i sprytną zabójczynię, wyszkoloną w klasztorze. Jej zadaniem jest wrócić do rodzinnych stron i zamordować swojego byłego narzeczonego. Problem z komunikacją w tym filmie jest niekończącą się historią (na szczęście film ma swój koniec, będąc złośliwym przesadnie). Ogląda się to jak klisza wszystkich produkcji nawiązujących do terminu Wuxia. To jest coś więcej, niż solidne, orientalne kino kopane, tutaj trzeba się zgodzić. Jednak brak temperatury, mocnego kręgosłupa fabularnego i naśladowanie azjatyckich klasyków jest nieznośne.

Film jest ceremonialny i pretensjonalny. Wiele sekwencji zamyka się w układach choreograficznych i scenografii, a cisza, która mogłaby wprowadzać w zadumę, mierzi i wzmaga dyskomfort widza w świecie zbyt wymyślonym, umownym. Nazwanie tego doświadczeniem wizualnym, nie produkcją z nagrodą za reżyserię, byłoby o wiele bliższe idei pięknie sportretowanych, ale mizernych narracyjnie, wydarzeń.

To film bez ducha, powtarzający się, czerpiący garściami z poetyki kina jako transu metafizycznego – trochę jednak próbuje na to nabrać niż się serio za to zabrać. Ma urodziwą fizjonomię, gdzie jednak misterność scen nie bierze pod uwagę wprowadzenia im znaczenia. Zabójczyni jest wizytą na tarasie widokowym. Jest ciekawie, można odetchnąć i popatrzeć, ale w pewnym momencie zaczyna wyglądać to nazbyt znajomo.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

W filmie aktorzy mówią klasycznym chińskim językiem, który jest stosowany głównie do tekstów literackich i prawie nigdy nie jest stosowany. Dlatego ostateczna wersja filmu zawiera napisy w języku chińskim obecnie stosowanym. zobacz więcej

Komentarze 2

i_darek1x 2015-12-21 3

Kiepski ! – Zabójczo nudny ! Oglądanie męczy ;)

Mrozikos667 2015-07-24 8

To uczucie, gdy uznany mistrz zdecydowanie zbyt długo zwleka z nowym filmem, a jednak wychodzi z tego zacna rzecz. Stary dobry Hou, tylko sztafaż nowy.

Współtworzą