Jak zostać kotem 2016/I

Nine Lives

Biznesmen Tom ulega wypadkowi. Kiedy odzyskuje przytomność doznaje szoku - budzi się bowiem w ciele domowego kota.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 28 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kevin Spacey
jako Tom Brand
Jennifer Garner
jako Lara Brand
Robbie Amell
jako David Brand
Christopher Walken
jako Felix Perkins
Malina Weissman
jako Rebecca Brand
Cheryl Hines
jako Madison Camden
Teddy Sears
jako Josh Myers
Mark Consuelos
jako Ian Cox
Talitha Bateman
jako Nicole Camden
Jay Patterson
jako Benson
Jewelle Blackman
jako Cole, lekarka
Serge Houde
jako Stein, członek zarządu

Fabuła

Uzależniony od pracy biznesmen prowadzi bardzo stresujące życie. Pewnego dnia, w wyniku zaskakującego wypadku, zostaje uwięziony… w ciele domowego kota należącego do jego własnej rodziny. Prowadzi to do serii zaskakujących wydarzeń, a bohater może na własnej skórze sprawdzić trafność powiedzenia, że… koty mają dziewięć żyć. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Familijny, Fantasy, Komedia
Słowa kluczowe
kot, biznesmen, samochód, wypadek zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-08-19 (kino), 2016-08-03 (świat), 2016-12-08 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
EuropaCorp (producent)
Fundamental Films (współpraca produkcyjna)
Kraj produkcji
Francja, Chiny, Kanada
Inne tytuły
Ma vie de chat (Francja)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
87 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 6 wiadomości

Recenzje

Film, który zamiast wwiercać się w pamięć humor, urokiem i kreatywnością, to zostaje poprzez wspomnienie towarzyszącego nam dyskomfortu. 3

Jak zostać kotem to podręcznikowy przykład "Jak zostać filmem nijakim". To nawet nie jest produkcja nieudana, bo są wszystkie zaplanowane fundamenty do historii dla mniejszego i większego. Film jednak stanął w rozkroku, zaliczając szpagat i doprowadzając do sytuacji że dla młodego widza będzie za mało dynamiczny i okrzesany, a dla dorosłego zbyt prostolinijny.

Wielki rekin nieruchomości w Los Angeles grany przez szykownego, nierozstającego się chyba już z garniturem Kevina Spaceyego, ma większą potrzebę posiadania najwyższego budynku w całym Nowym Jorku, niż zobaczenie własnej rodziny. Jako typowy karierowicz zapomina o wszystkich ważnych rocznicach, ale nigdy o spotkaniach biznesowych. Szybko zrozumiemy z kim mamy do czynienia. Kino uwielbia dawać po łapach takim postaciom, a potem dawać szansę na zaktualizowanie swojego życia i zreflektowanie się. Tutaj ta okazja na konfrontacje bohatera ze swoimi błędami jest dosyć nietypowa – z powodu wypadku – utknął w kocie, którego miał podarować na urodziny swojej córce.

Jego ciało leży w śpiączce, a on próbuje niczym bohater Uwierz w ducha udowodnić swojej rodzinie, w której nie jest już głową, a nowym sierściuchem, że to on – Tom. Wydawałoby się, że właśnie w tym momencie filmu powinien zaczynać się multiinstrumentalny festiwal slapsticku, absurdu, komedii i rozczulających momentów – wszystko to co kino potrafi wykrzesać z motywu uczłowieczania zwierzęcia (lub zwierzęcenia człowieka w tym przypadku). Niestety historia utknęła i tak jak można jej wybaczyć klisze, to brak wyobraźni w tym rodzaju produkcji jest grzechem ciężkim – śmiertelnym wręcz.

Jak zostać kotem to plastikowa propozycja, która częściej chce być śmieszna, niż jest. Kiedy zaskoczy jakiś żart i przyjmiemy go z entuzjazmem, za chwilę pojawia się żenująca scena, gdzie kotu daleko do charakterku Garfielda, czy kilku innych kultowych postaci zwierzęcych w kinematografii. Zamiast dowiedzieć się, czy ten film ma duszę, dowiadujemy się jaki dyskomfort można czuć słuchając Tomasza Kota w roli kota – zabieg czysto PR-owy na jakość filmu nie wpływa korzystnie - mimo że głos aktora wiele razy robił show.

Film wygląda jak chaotyczna, ale bogata robota, gdzie było więcej sponsorów niż wizjonerów. Humor jest mocno poza sezonem lub jest zbyt głośno zapowiadany. Jak zostać kotem nie daje rady wspiąć się na podium filmów z gatunku kina familijnego. Większość amatorskich twórców na youtube, nagrywających te śmieszne filmy ze zwierzętami, na których oglądanie każdy z nas poświęcił ZA DUŻO czasu, bardziej się zaangażowało w film, niż Barry Sonnenfeld. Niestety – kreatywność i Jak zostać kotem odwiedziły dwa oddalone od siebie lokale, a każdego z nas ściągnięto do tego drugiego.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 4 maja do 24 lipca 2015 roku. zobacz więcej

Komentarze 3

i_darek1x 2016-10-20 5

Koty lubię !czyli film mi też się podobał ;) Lekki,łatwy i przyjemny !

Mamadacha 2016-09-13 7

Babcia, mama i wnuk. Wszyscy świetnie sie bawiliśmy. Jasne, że od początku było wiadomo jak to się skończy i scenariusz był przewidywalny do bólu, ale to jest bajka, nie film dla klubu dyskusyjnego.Dobro zwycięża a my jesteśmy szczerze ubawieni.

mopsiu_1979 2016-10-18

witam, po Panu z jednego z najpopularniejszych seriali na globie spodziewałem się niestety zbyt wiele niż tego co zaoferował. Po kwadransie seansu uświadomiłem sobie, że pewną granicę wiekową najwidoczniej już bezpowrotnie przekroczyłem i nic tego nie zmieni :(. Sądzę tak – film zdecydowanie dla młodego widza i może jego "niedojrzałego opiekuna"

Współtworzą