Honorowy obywatel 2016

El ciudadano ilustre

Kalendarz Daniela Mantovaniego, argentyńskiego pisarza o międzynarodowej sławie, który zdobył wszystko – łącznie z Nagrodą Nobla, jest pełen obowiązków i prestiżowych wydarzeń. Ale Mantovani (Oscar Martínez) niespodziewanie odwołuje spotkania, aby pojechać do małego miasteczka, z którego pochodzi i które jest źródłem jego… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO, 26 październik 2017, czwartek 00:55 (Polska) zobacz więcej

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 20 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Oscar Martínez
jako Daniel Mantovani
Dady Brieva
jako Antonio
Andrea Frigerio
jako Irene
Nora Navas
jako Nuria
Manuel Vicente
jako Burmistrz
Marcelo D'Andrea
jako Florencio Romero
Belén Chavanne
jako Julia
Gustavo Garzón
jako Gerardo Palacios
Emma Rivera
jako Emilse
Nicolás de Tracy
jako Roque
Daniel Kargieman
jako Renato

Fabuła

Kalendarz Daniela Mantovaniego, argentyńskiego pisarza o międzynarodowej sławie, który zdobył wszystko – łącznie z Nagrodą Nobla, jest pełen obowiązków i prestiżowych wydarzeń. Ale Mantovani (Oscar Martínez) niespodziewanie odwołuje spotkania, aby pojechać do małego miasteczka, z którego pochodzi i które jest źródłem jego inspiracji. Ma odebrać medal Zasłużonego Obywatela. Wizyta tylko z pozoru umożliwia pogodzenie się z przyjaciółmi z przeszłości, czy triumfalny powrót do miejsca urodzenia. Mantovani musi zmierzyć się z opiniami ludzi, którzy odnajdują siebie na kartach jego powieści. Spotkanie światowej sławy autora z mieszkańcami Salas obfituje w zabawne nieporozumienia. Wkrótce jednak atmosfera zagęści się, emocje towarzyszące obecności noblisty sięgną zenitu, a różnice między kosmopolitycznym literatem a małomiasteczkową społecznością okażą się niemożliwe do pogodzenia. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Komedia

Szczegóły

Premiera
2017-01-06 (kino), 2016-09-04 (świat)
Dystrybutor
Against Gravity
Wytwórnia
Arco Libre
Televisión Abierta
Magma Cine zobacz więcej
Kraj produkcji
Argentyna, Hiszpania
Inne tytuły
The Distinguished Citizen (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
118 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Honorowy obywatel to historia ciekawa, pełna pomysłu, ale nie powagi czy materiału do refleksji - mimo ogromnego potencjału. 6

Kino i jego odbiorcy cenią sobie historie „matrioszki” – dzieło w dziele, złożone, kilkupoziomowe, historie uwikłane w epizodach, z których wynikają jeszcze inne. Można w tym ugrzęznąć i się nie wydostać, można też zgrabnie sobie z tym poradzić. Honorowy obywatel to przypadek drugi. Honorowo wybrnął z opowieści w opowieści, jednak jest dobry… tylko że w swojej przeciętności. O granicy pomiędzy fikcją, a prawdą, o jej znaczeniu dla autora i czytelnika, aż po wiercenie dziury w mrocznym podbrzuszu pisarskiego ego i pełnego kołtunów i węzłów funkcjonowania w świecie poza swoimi literackimi historiami – o ile o takim może być w ogóle mowa.

Kino o literatach opowiada – raz zgrabniej, raz deptało po stopach. Tym razem mamy do czynienia z człowiekiem, wobec którego owe określenie nie powoduje drżenia i wątpliwości. Za kilka chwil Daniel Monotvani wyjdzie na scenę by odebrać literackiego Nobla. Zamiast łez szczęścia, artystycznego posmaku zwycięstwa i radości totalnej, jest gorzka refleksja o tym, że najlepsze już za nim. Traktuje nagrodę nie jako ukłon, tylko zaproszenie do wyjścia. Nie można być lepszym, niż najlepszy – to koniec. Zapowiada się naprawdę obiecująco, film rozpoczyna od węszenia swojego końca.

Spotykamy się z naszym utytułowanym niedługo później. W swojej przepełnionej pustką twierdzy odmawia kolejnych spotkań, bezpieczeństwo i bogactwo nie stymuluje kreatywności. Dostaje zaproszenie do swojego rodzinnego miasta, które posłużyło, albo stało się inspiracją – dobór słów jest tutaj ważny – za inspiracje oraz tło do jego największych literackich sukcesów. Jedzie tam po honory, a dostanie horrory.

Zamiast poważnej refleksji o inspiracji, tworzenia rzeczy wielkich na papierze kosztem tych realnych, dostajemy sentymentalną podróż zakrapianą komedią, a nawet momentami groteską. Dla jednych bóstwo, obdarowywane przez lokalnych mieszkańców najbardziej wyszukanymi prezentami, dla drugich bogaty eks lokals, którego sentyment trzeba wykorzystać, dla trzecich zdrajca, który wykorzystał miasto do swojej historii i odbił się od niego na trampolinie, uciekają daleko w świat.

To poprawne kino, wykonane w stylu zerowym, które próbuje gdzieś rozwiązać konflikt ideologii inspiracji, a wyzysku w literaturze. Nasz Monotvani nie przedstawia swojego miasteczka w hurraoptymistycznych tonach, tworząc zachęcający przewodnik, a bez pokazywania palcem, gorzką rozprawę o biedzie i problemach toczących. Zwrócenie uwagi publicznie boli najbardziej, z drugiej literatury nie tworzą autorytety moralne ani bohaterowie, tylko pisarze. Pytanie gdzie jest granica etyki zawodowej i czy w imię wyższych powódek (a może tak naprawdę realizmu, gdyż to miejsce naprawdę nie bez powodu zostaje opisane tak negatywnie przez autora) nie dać się maślanym oczom przeszłości.

Jednak Honorowy obywatel o wiele za szybko skręca w chichot, odbierające ciężar opowiadanej historii i nie mając nic przeciwko wypuszczaniu powietrza z płuc (wręcz przeciwnie) historia po prostu traci na znaczeniu. Staje się dzikimi historyjkami z jednym artystą, który odwraca kolejność od bohatera do zera…a może jednak nie?

Moje niezdecydowanie jest konsekwencją niezdecydowania reżysera, czy chce się tylko pośmiać z ludzi, którzy na sztuce się nie znają, a próbują ją komentować i kontemplować, czy naprawdę chce pogmerać w granicach inspiracji miejscem, a jego wyzyskiem i ile wolno artyście, skoro zawód ma wolny. Dramat, rozrzedzany komedią tak bardzo, że traci szanse na pozostanie nim. Co niestety w przypadku mało pomysłowego na prowadzenie kina, dociera do mało ważnej opowieści, ale ciekawej.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą