Marek Aureliusz (Alec Guinness) to niezwykle mądry, rzetelny i borykający się z narastającym przeczuciem nadchodzącej katastrofy filozof na tronie, który w piaszczystych oraz dusznych rejonach naddunajskich granic stara się pośród rzymskich legionów zaprowadzić pokój w targanym konfliktami imperium. Skupia się on na procesie mozolnego wyznaczania szlachetnego dowódcy Liwiusza na swojego następcę, starając się pośród mrocznych kuluarów polowych namiotów oraz piaszczystych nasypów umocnień uchronić Rzym przed rządami swojego niezrównoważonego syna Kommodusa. Akcja koncentruje się na ukazaniu bolesnego starcia o władzę, gdy po nagłej śmierci cesarza rządy obejmuje tyran, co prowadzi do serii brawurowych bitew, krwawych intryg i narastającej korupcji w samym sercu państwa. Fabuła prowadzi przez gwarne rynki, mroczne zaułki rzymskiego senatu oraz piaszczyste tereny pustynnych prowincji, gdzie Lucylla mierzy się z narastającą nienawiścią do brata oraz bolesną miłością do wygnanego generała. Sytuacja nabiera tragicznego wymiaru, gdy lojalność wobec ojczyzny zostaje wystawiona na najwyższą próbę podczas brawurowej, choć bolesnej w skutkach walki z barbarzyńcami i własną armią. Historia ukazuje ewolucję potężnego mocarstwa, które pod wpływem serii niefortunnych zdarzeń oraz bolesnej straty ideałów przechodzi proces nieuchronnego rozpadu. Kluczowym momentem staje się finałowy pojedynek gladiatorów, co prowokuje głęboką refleksję nad naturą chwały. Jankes
Bardzo dobry film z legendarnymi aktorami, takimi jak Sophia Loren, Omar Sharif czy Alec Guinness – jestem bardzo zafascynowany tym pierwowzorem "Gladiatora". Podoba mi się dużo bardziej, aniżeli "wersja" z Russellem Crowe (nie, żebym go ganiał za to, bo wypadł akurat fenomenalnie) – ale to w filmie z 1964 roku czułem, że przebywam w Rzymie i okolicach, muzyka którą skomponował Dimitri Tiomkin zasługuje na mnóstwo nagród, bo teraz wcale tak nie dbają o szczegóły w kinematografii, jak to miało miejsce w XX wieku. Cieszę się, że moi znajomi polecili mi to historyczne dzieło sztuki – interesuję się starożytnym Rzymem, byłem już dwa razy we Włoszech i mam nadzieję, że na tym się wcale nie skończy. Dla mnie kultowy, chociaż niestety nieco zapomniany film. 8/10
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Dobry kostiumowy film o upadku największego imperium świata, zakończenie robi wrażenie, na plus bardzo dobre aktorstwo Boyda, Plummera i pięknej Sophie Loren.