Baby bump 2015

Żeby zarobić na operację odstających uszu Mickey House sprzedaje własny mocz kolegom zagrożonym wpadką na teście narkotykowym. A wygląd to i tak najmniejszy z problemów 11-latka. Dorastanie nie jest dla dzieci.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W telewizji

Cinemax 2, 17 listopad 2017, piątek 02:50 (Polska) zobacz więcej

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 14 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kacper Olszewski
jako Mickey House
Agnieszka Podsiadlik
jako Mamuśka
Caryl Swift
jako Jerboa Mouse
Sebastian Łach
jako Pan Porucznik
Weronika Wachowska
jako Serdeczna I Od Serca
Andrzej Szeremeta
jako Twój Personalny Ankieter
Andrzej Mastalerz
jako Dr Skalpel
Bogusława Jantos
jako Madame Silicone
Anna Podolak
jako Lady Push-Up
Halina Rasiakówna
jako Miss Szkolnych Pielęgniarek '75
Rafał Maćkowiak
jako Nauczyciel Języka Angielskiego
Dagmara Krasowska
jako Syrenka

Fabuła

Żeby zarobić na operację odstających uszu Mickey House sprzedaje własny mocz kolegom zagrożonym wpadką na teście narkotykowym. A wygląd to i tak najmniejszy z problemów 11-latka. Dorastanie nie jest dla dzieci. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2016-06-03 (kino), 2015-09-03 (świat), 2016-12-05 (dvd)
Dystrybutor
Balapolis
Wytwórnia
Balabusta
Kraj produkcji
Polska
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
89 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Baby bump to nielimitowana wyobraźnia i dzieciństwo z perspektywy hormonów w punkowo-komiksowej poetyce. Polska najnowsza fala? 9

Polskie kino jest coraz śmielsze w mówieniu głośno o swoich ekscentrycznych zachowaniach i nie symuluje choroby podczas spotkań z eksperymentami. Przewrócić przewrócone, podpiąć pod elektrowstrząsy linearne opowiadanie i zwiększyć kontrasty w rozmazanej narracji. Kuba Czekaj kazał nam trochę czekać, ale już się doczekaliśmy i dostaliśmy – anty-protagonistę i jakże sprawnego, kreatywnego anarchistę. Baby Bump to lekcja filmowej rebelii, ale z konkretnymi postulatami.

Nasz młody bohater – Micky Mouse – urozmaica sobie kolejne dni w szkole, handlując własnym moczem. Towar cieszy się zainteresowaniem, gdyż w szkole nieustannie przeprowadzane są testy narkotykowe. Chłopak wszystkie zarobione pieniądze odkłada na operację nieakceptowanych przez siebie uszu. Zdecydowanie nie ma w tym wszystkim czasu na kolejne atrakcje. A jednak właśnie rozpoczyna się największy kataklizm, dojrzewanie, które u Czekaja nabierze monstrualnych, wręcz psychodelicznych kształtów. A może jednak nie u reżysera. Może po prostu tak to wygląda w życiu każdego dziecka, z perspektywy właśnie… dziecka?!

Nie chcę być malkontentem, ale z tym filmem będzie problem w odbiorze. Wizualny trans, który proponuje reżyser, nie pozostawi nikogo obojętnym. Intensywnie autorska propozycja i konsekwencja w autonomii wyrazu może być zaskoczeniem dla ciągle konserwatywnego i mocno konwencjonalnego języka filmowego w Polsce.

Narracja pierwszoosobowa to podstawa konstruowania świata przez reżysera. Twórca proponuje nam obraz dojrzewania dziecka ze środka, relację na żywo z ogniska zapalnego wieku nastoletniego.* To czas niekontrolowanych wzwodów i emocji; moment, gdzie wnętrze młodego człowieka staje w szpagacie pomiędzy dezorientacją, resztkami dziecięcej imaginacji, a dorosłym „trzeba” i „wypada”. Nasz bohater ma własny, autystyczny świat, do którego po prostu, bez zapowiedzi, wchodzą obcy: dorosłość i absurdalne postulaty, które trzeba spełniać, by przynależeć do społeczeństwa.

Właśnie taki przewodnik dla aktywnego uczestnika (z pewnością nie półprzytomnie zwiedzającego) proponuje nam Kuba Czekaj. Ze swoją nielimitowaną wyobraźnią proponuje przyjąć dziecięcą percepcję. W kompulsywno-obsesyjnym tempie pokazuje biologię, fizjologię i psychologię dojrzewania. Robi to wszystko z humorem, dystansem, ale bez zdrabniania i trywializowania swojego bohatera. Sprzeciwia się też krzywdzącej tendencji do traktowania w polskim kinie dziecka jako pacynki, tła lub szantażu emocjonalnego wobec widza. Mało tego – docenia i czerpie z dziecięcej głowy garściami.

Ten cały wachlarz rozwiązań Czekaja to nie jest kabotyństwo i pokazywanie języka tradycyjnym formom. W Baby bump reżyser dzięki post-punkowej i komiksowej poetyce udowadnia, że zna nuty i podstawowe chwyty. Nie o to chodzi, by broić przy periodykach sztuki filmowej, nie znając ich treści. W jego poetyce nadmiaru efektów nie ma niedomiaru treści czy efekciarstwa.

Pamiętacie slogan twórców Hardkor Disko: „niesiemy dla was bombę”? Kuba Czekaj nie naobiecywał pokazów pirotechnicznych, a szczerze doniósł ładunek i wysadził na naszych oczach polskie kino. W dziurze po wybuchu zasiał nowe. A jak kwitnie!

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Krzyk_Sowy 2017-01-23 1

Nie dotrwałam do końca. Dawno tak popier.dolonego filmu nie oglądałam.

Współtworzą