Nie oddychaj 2016

Don't Breathe

Grupa nastolatków włamuje się do domu niewidomego mężczyzny. Ze względu na okoliczności są przekonani, że dokonują przestępstwa doskonałego, które ujdzie im na sucho. Nic bardziej mylnego...

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 25 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Dylan Minnette
jako Alex
Jane Levy
jako Rocky
Stephen Lang
jako Ślepiec
Daniel Zovatto
jako Money
Jane May Graves
jako Cindy Roberts
Katia Bokor
jako Ginger
Sergej Onopko
jako Trevor
Jon Donahue
jako Mathew
Emma Bercovici
jako Diddy
Christian Zagia
jako Raul
Olivia Gillies
jako Córka ślepca

Fabuła

Grupa nastolatków włamuje się do domu niewidomego mężczyzny. Ze względu na okoliczności są przekonani, że dokonują przestępstwa doskonałego, które ujdzie im na sucho. Nic bardziej mylnego... opis dystrybutora

Gatunek
Thriller
Słowa kluczowe
izolacja, zemsta, morderstwo, upadek z wysokości zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2016-09-30 (kino), 2016-03-12 (świat)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Ghost House Pictures
Good Universe
Screen Gems zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
A Man in the Dark (tytuł roboczy)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
88 minut
Budżet
9 900 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Nie oddychaj to szablonowe dzieło, które w ogóle się nie wysila, za to my musimy by obejrzeć do końca. 2

Wbrew pozorom jedynym zadaniem spełnionego horroru, nie jest wcale gimnastyka o wzbudzenie jak największego przerażenia w widzu. To by było lenistwem i skrajną niesprawiedliwością darować jakiemuś gatunkowi z urzędu brak wartości filmowej. Obawiam się jednak, że coraz mniej reżyserów wie o tym, że horror to też wyzwanie, a przynajmniej takim intelektualnym ma być dla widza. Nie oddychaj o tym albo zapomniało albo w ogóle nie pomyślało i chce nas nabrać. Żeby chociaż to wystraszyło czymś innym, niż swoją nieskutecznością.

Koncept filmu jest strasznie naiwny i trudny, by nadać mu impetu od samego początku. Potrzeba naprawdę ogromnej zręczności by nasycić tę historię, a tej umiejętności budowania intensywności brakuje od początku. Trójka złodziei bardziej entuzjastów i hobbystów, niż profesjonalistów dostaje informacje o prawdziwej żyle złota w swoim mieście. Oczywiście zanosi się na łatwiznę. Niewidomy właściciel ogromnego i bogatego mieszkania, gdzie dostanie się do sejfu będzie według naszych bohaterów piknikiem. Oczywiście rzeczywistość błyskawicznie weryfikuje ich brawurę, a zamiast wzbogacenia się o pieniądze, zanosi się na wzbogacenie o traumatyczne przeżycia.

Nie oddychaj to pokaz sił niemrawych. Nierówności i wtórności zaczynają się już na poziomie budowania naszych postaci. Znowu mamy horror, w którym audycje przemocy i bólu rozpoczyna bezmyślność i po prostu zaawansowana głupota postaci. Jak gdyby bez niedojrzałych, krnąbrnych lub beznadziejnie zakochanych nie można było wplątać się w piekło. Dlatego też znowu dostajemy bandę przewidywalności, która jest rozpisana na trzy akordy i darcie mordy, więc albo ich nie polubimy albo ich nie poznamy… czyli nie mamy okazji polubić. Ignoranckie podejście do kreowania bohaterów i traktowanie ich jak kukiełki – inwalidzi, bez mocy sprawczej – uszczupla potencjał historii i potrzebę na jej śledzenie w znaczącym stopniu. Kiedy się o tym zapomni to i my szybko zapominamy o filmie… nawet w czasie jego trwania.

Jedność miejsca, czasu i akcji gdzie właściciel mieszkania okazuje się o wiele niebezpieczniejszy i pełen dewiacji, a mieszkanie przeładowane dziwnymi i zaskakującymi zakamarkami, w ogóle nie dekoruje nas w poczucie zagrożenia. Nie podzielamy przerażonych min bohaterów, a strach i ekspresyjne emocje nie są proporcjonalne do sytuacji. To dlatego, że nikt specjalnie nie zadbał i wiarygodność, a nawet nie zastosował trików z horrorów – więc nie jest niczego za dużo, krew nie zalewa ekranu, a duchy nie ganiają czarownic. Co z tego, skoro minimalizm wynika z ubóstwa kreacji, a nie jest świadomą strategią. Nie oddychaj – nie oglądaj!

1 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Stephen Lang miał tylko trzynaście linijek dialogu w całym filmie, z których większość była wypowiedziana pod koniec filmu. zobacz więcej

Wpadka

Spodnie Rocky nie posiadają żadnego rozerwania lub rozcięcia, kiedy wsiada do samochodu. Wcześniej jednak zostały rozcięte przez niewidomego. zobacz więcej

Komentarze 7

i_darek1x 2016-10-16 7

Dobry od początku do końca ! Już dawno nie oglądałem tak interesującego filmu !Napięcie rośnie i trzyma do końca ! Polecam !

dharus 2019-06-07 6

Ciekawe podejście do tematu napadów. Choć sztampowe przeczucia jednego z bohaterów – Nie róbmy tego! (few hours later ) A czekaj, czekaj. Ile możemy zgarnąć forsy? Aż tyle? Nie, no to wchodzę w to ziom…
I co, i bum trup.
Ale i tak walka z ślepym byłym żołnierzem wypada świetnie. Lang wczuł się w rolę, gdyby mu dorobiono jeszcze bliznę na twarzy to by wyglądał jakby wrócił z dalekiej podróży z Pandory, osiadł na zaścianku Detroit i popadł w obłęd po śmierci dziecka. Ups spoiler. Ale i tak akcja od przekroczeniu progu staruszka pędzi i dobrze się ogląda. Myślisz no już uciekną, a tu dostajesz obuchem w łeb i znów walka o przetrwanie.
Choć zakończenie mogło być domknięte. Zrobić z tego spójną historię i koniec, a nie tak. No ale kto wie, może była wizja na kontynuację i piłowanie tematu jak nomen omen seria "Piła".

lorelei 2018-01-23 6

Intrygujący punkt wyjścia, wspaniałe – jak zawsze – Detroit (mało!), ale koniec końców oferuje niewiele więcej niż przeciętny thrillerek.

Animek84 2016-10-21 8

Po zaskakująco dobrym remake’u „Martwego zła” Fade Alvarez znowu zaskakuje. Przerażająca zabawa w chowanego z rozjuszonym ślepcem i jego demonicznym rottweilerem. Dobre tempo, ładne, często klaustrofobiczne kadry i świetne kreacje Stephena Langa i Jane Levy. Trzymał mnie w napięciu przez cały seans.

Wafel88 2016-10-20 6

Trzyma w napięciu to prawda, ale… Początek super czym dalej tym gorzej. Kiedy już nasz weteran stał się nieśmiertelny zaczęło to bardziej wkurzać niż bawić… Myślałem, że film to Thriller, a okazało się horror pokroju Piątek 13 i Koszmar z ulicy wiązów z taką różnicą, że mniej trupów :)

Asmodeusz Wafel88 2017-08-18 6

tu się zgodzę początek lepszy niż zakończenie, choć ciągłe zwroty akcji sprawiają, że końcówka jest nieprzewidywalna to powstawanie bohaterów z martwych obniża poziom filmu

Współtworzą