Zaginiona bez śladu 1993

The Vanishing

Jeff i jego dziewczyna jadą na wakacje. Na stacji benzynowej w małym miasteczku ona wchodzi do sklepiku, żeby kupić piwo... i już nigdy nie wraca. Policja nie może ustalić co się stało i w końcu umarza śledztwo. Chłopak nie może się pogodzić ze stratą przyjaciólki, jeszcze po kilku latach prowadzi swoje prywatne śledztwo.… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jeff Bridges
jako Barney Cousins
Kiefer Sutherland
jako Jeff Harriman
Nancy Travis
jako Rita Baker
Sandra Bullock
jako Diane Shaver
Park Overall
jako Lynn
Maggie Linderman
jako Denise Cousins
Lisa Eichhorn
jako Helene Cousins
George Hearn
jako Arthur Bernard
Lynn Hamilton
jako Pani Carmichael
Garrett Bennett
jako Policjant na stacji benzynowej
George Catalano
jako Policjant na autostradzie
Frank Girardeau
jako Policjant w apartamencie

Fabuła

Jeff i jego dziewczyna jadą na wakacje. Na stacji benzynowej w małym miasteczku ona wchodzi do sklepiku, żeby kupić piwo... i już nigdy nie wraca. Policja nie może ustalić co się stało i w końcu umarza śledztwo. Chłopak nie może się pogodzić ze stratą przyjaciólki, jeszcze po kilku latach prowadzi swoje prywatne śledztwo. Dręczy go obsesyjna potrzeba dotarcia do prawdy, choćby ona miała okazać się makabryczna. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Thriller

Szczegóły

Premiera
1993-02-05 (świat)
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Zniknięcie (Polska)
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
110 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 11

Marac 2018-09-25 1

Zbrodnia [0/10] |||

Nie widziałem tego gówna. Postanowiłem go jednak opisać w ramach ostrzeżenia. Film ten jest bowiem hamerykańską wersją absolutnie genialnego przerażającego holenderskiego thrillera z 1988 r. pod tym samym tytułem ("Zniknięcie" / "The Vanishing" / "Spoorloos"), nakręconego zresztą przez tego samego reżysera (sic!), George’a Sluizera. Nie wiem o co gościowi chodziło – chyba nie przymierał głodem, żeby musieć gwałcić analnie własne dzieło? Nawet jeśli to miał być dowcip – beka z głupich Hamerykanów, to mnie jakoś nie bawi. Słynny amerykański krytyk filmowy Roger Ebert napisał o przeróbce "a textbook exercise in the trashing of a nearly perfect film, conducted oddly enough under the auspices of the man who directed it". Może pozostawmy to jako cały komentarz, bo to badziewie na więcej nie zasługuje. A czytelników zapraszam do zapoznania się z arcygenialnym oryginałem, o którym z kolei Stanley Kubrick powiedział kiedyś, że to "the most horrifying film I’ve ever seen".

Zobacz wszystkie 7 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi

@Marac jak można oceniać film, którego się nie widziało ???

@Agnieszka_Chmielewska_Mulka Dokładnie tak, jak to wyjaśniłem w komciu. Nie ma znaczenia jak dobre są w tym filmie zdjęcia, muzyka czy gra aktorska. Z wymienionych powodów zasługuje na 0/10 i to co o nim wiem wystarcza do wlepienia takiej oceny a nic, co bym tam zobaczył, nie zmieniłoby kwestii, które skutkują taką oceną, a więc nie uległaby ona zmianie.

@Marac Nie wiem czy zdjęcia/muzyka czy gra aktorska są w tym filmie dobre czy złe. Nie widziałam tego filmu. Właśnie fakt oceniania filmu, którego (jak piszesz) nie widziałeś mnie dziwi… To tak jakby powiedzieć, że książka której się nie czytało jest ciekawa czy nie ciekawa lub piosenka, której się nie słyszało jest wpadająca w ucho czy wręcz odwrotnie… To tak jakby powiedzieć: "Nie obejrzę danego filmu, ponieważ mój znajomy (który go nie widział) twierdzi, że ten film jest zły"…

@Agnieszka_Chmielewska_Mulka "To tak jakby powiedzieć, że książka której się nie czytało jest ciekawa czy nie ciekawa"

Ależ ja nie twierdzę, że ten film nie jest ciekawy. Pewnie jest, bo historia jest genialna i kretyńskie zmiany w scenariuszu nie czynią jej nieciekawą. Ja twierdzę, że ten film zasługuje na ocenę 0/10, co – wydaje mi się – uzasadniłem powyżej. Przechodząc na grunt książek, na 0/10 oceniłbym (również bez czytania) np. "Mein Kampf" Hitlera. I podobnie nie miałoby to nic wspólnego z tym, czy to ciekawa książka. W kontekście tego kim był autor, to sądzę wręcz, że to jest bardzo ciekawa lektura.

PS.
"Zabójcze ryjówki" też są ciekawe.

@Marac Do tej pory wydawało mi się, że żeby wygłaszać opinię na temat filmu/książki/itd… trzeba najpierw film obejrzeć czy książkę przeczytać. Widać z Twoich wypowiedzi, że oceniasz tutaj filmy według "innych" przesłanek…

ZSGifMan Marac 2018-10-13 8

@Marac: "Nie widziałem tego gówna"
No i podpadłeś gościu! ;p

Serio? Bez oglądania?
Widziałem obydwa i są porównywalne, obydwa bardzo dobre! Nie wiem czego się czepiasz…? Serio.
Tym bardziej, że… nie widziałeś!

@Agnieszka_Chmielewska_Mulka " Widać z Twoich wypowiedzi, że oceniasz tutaj filmy według "innych" przesłanek… "

Rzadko, ale rzeczywiście się zdarza. "Smoleńska" też nie widziałem. Ale już "Kac Wawa" tak.

justangel 2018-02-26 7

Dziwi mnie niska ocena tego filmu, bo w moim odczuciu to naprawdę przyzwoity thriller. Bridges zagrał naprawdę dobrze, reszta w zasadzie też bez większych zarzutów. Akcja trzyma w napięciu, mamy kilka ciekawych zwrotów, oglądałam z zainteresowaniem. Owszem są też pewne niedociągnięcia czy naiwności (bez zdradzania istotnych szczegółów mogę napisać, że np. dziewczyna Jeffa nie powinna zdążyć na czas, kolejne: że jak się kogoś znokautuje to trzeba go związać), ale nie są one jakoś bardzo rażące. Może nie jest to film, który trzyma w napięciu cały czas, gdyż sporo w nim poświęcono wątkowi emocjonalnemu, ale nie wpływa to negatywnie na odbiór całości, wręcz odwrotnie. Więc cóż: ja polecam :)

mala_madi justangel 2018-04-13

@justangel Pierwowzór "Spoorloos" z 1988 jest lepszy i ma inne zakończenie.

justangel mala_madi 2018-04-16 7

@mala_madi : Muszę w takim razie i ten film zobaczyć :)

Współtworzą