Goryle we mgle Michaela Apteda to portret Dian Fossey, postaci autentycznej, która poświęciła się ochronie afrykańskich górskich goryli zamieszkujących zamglone szczyty Kongo i walce z bestialsko mordującymi je kłusownikami. Film jest pokazem kobiecej romantycznej waleczności i odwagi w krainie równie cudownej, co niebezpiecznej. Historią o nadziei i walce o utrzymanie utraconego raju przed zagładą. Dian Fossey (przekonywująca Sigourney Weaver) to młoda ambitna pani antropolog, która w celach naukowych udaje się do serca afrykańskiego Kongo studiować zachowania górskich goryli. Bardzo szybko odnajduje w targanej wojskowymi przewrotami Rwandzie swoje życiowe powołanie, jakim jest ratowanie goryli od zagłady. Kłusownicy pozbawiają zwierzęta głów i kończyn robiąc z nich maskotki i popielniczki dla zachodnich turystów. Dian Fossey swoje życie podporządkowała ochronie ginącego gatunku rezygnując z macierzyństwa i szczęścia osobistego na rzecz wysoko pojętego humanitaryzmu. Anonimowy
Inspirujący – Wspaniała Sigourney Weaver to jedno. Pasja z jaką Diane Fossey dąży do postawionego sobie celu to drugie. Dzięki świetnej kreacji Weaver, prócz tego dzięki niesamowitej scenerii, a przede wszystkim dzięki postawie kobiety, której losy posłużyły za kanwę filmu, ten obraz staje się swoistą inspiracją do nadania swojemu życiu dodatkowego sensu. Gorąco polecam. 9/10
Pozostałe
To była jedyna słuszna decyzja o wyborze Sigourney na rolę badaczki w Avatarze. Jeny ile można czekać na dwójkę…"shut up, and take my money".|Scena w deszczu|