Blanka

W rzeczywistości, w której żyje Blanka, wszystko ma wymierną wartość – wolność, przyjaźń, szczęście. Dlatego osierocona dziewczynka skrzętnie zbiera każdy znaleziony i skradziony grosz, by spełnić swoje marzenie: kupić mamę i mieć rodzinę, której nigdy nie miała. Na swojej drodze spotyka niewidomego ulicznego muzyka Petera, a także chłopca na hulajnodze o imieniu Sebastian. Czy razem uda im się stworzyć bezpieczną przystań, którą można nazwać domem? Czy szczera potrzeba bliskości i domowego ciepła wygra z bezwzględnością ulicy?

Recenzje

Blanka jest filmem drogi, ale nie zbuntowanej i rozpieszczonej dziewczynki, a dziecka do zrozumienia świata, rozczarowania się jego regułami, ale znalezieniem nadziei w niestandardowy sposób. 8

Kino na wiele sposobów skutecznie udowadnia nam, że filmy z dziećmi nie są infantylne dla kogoś z wąsami, brodą lub pierwszymi zmarszczkami. Kino z dziecięcym bohaterem w roli głównej może wręcz być kubłem zimnej wody dla gatunku familijnego – taki jest właśnie film Blanka. Z jednej strony sprowadza nas na ziemię, na której dzieci bez rodziców jest tyle co bezpańskich psów na ulicy, próbują przetrwać i nie mają możliwość na doświadczenie dzieciństwa. Te młode umysły chłoną od dorosłych, że pieniądze determinują w życiu wszystko. Kolejne pokolenie nie zdążyło się pojawić na świecie już jest w nim ubrudzone. Z drugiej strony ta chropowatość realiów jest zmiękczana, ale niezagłuszana przez doskonale sparowany realizm magiczny. O niewinności, której nie było…

Nasza główna bohaterka Blanka jest niczyja. Należy sama do siebie i chodząc po ulicach Manili próbuje przetrwać parając się drobnymi kradzieżami, wchodząc w komitywę z niewidomym grajkiem ulicznym Peterem. Obydwoje są elementem, jak to określał Palachniuk w książce Fight Club: Produktem ubocznym boskiego procesu tworzenia. On nie widzi od urodzenia, ona nie widzi szans na miłość. Z powodu poczucia bycia zbędną dla świata połączonego ze świadomością wartości pieniądza, rozwieszana ogłoszeni o chęci kupienia mamy. Jest w tym krzyk bezradności, a jednocześnie ekstremalnie określenie kondycji rzeczywistości: Moją wartość, określa mój status finansowy. Blanka zaczyna podróżować z Peterem, grają w lokalu, jednak świat im nie sprzyja. Na dodatek spotyka dwójkę chłopaków, również niemających domu. Jeden czuje namiastkę rodziny w przyjacielu i Blance, ona też się z nim zaprzyjaźnia. Jednak też najstarszy zachowuje się, jak dzika zwierzyna, która wie, że nie może pozwolić sobie nawet na mrugnięcie.

To nie jest niewinna historyjka o wykolejeńcach, siedzących na ławce rezerwowych szczęścia, a elementy realizmu magicznego i pewnego charakteru przypowieści nie sprawiają, że świat przez nich i nas doświadczany jest potulniejszy. Większego bezpieczeństwa dziewczynka może spodziewać się ze strony mężczyzny, niż kobiety udającej opiekuńczość i obiecującej jej znalezienie kobiety, która zechce ją kupić. Rzeczywistość Blanki nie zdobywa jej zaufania z czasem.

Film niesamowicie równoważny opowiadanie. Nie jest ekstremalnie drastyczny, ale naprzemiennie bardzo dosłowny w opowiadaniu o sytuacji dzieci bez rodziców i odhumanizowanych sierocińców, by potem pokazać wyjątkową historię o przyjaźni, która stawia wiele przeszkód przed bohaterami i trudności. Okazuje się jednak, że to nie pewność gwarantuje szczęścia, a emocje dziecka są tutaj głównymi decydentami. Nikt nie wie lepiej od Blanki, z kim czuje się bezpieczna, od kogo dostanie to, czego pragnie każde dziecko. I na pierwszym miejscu nie jest wcale najwygodniejsze łóżko i regularny posiłek. Film sięga do wyższych potrzeb i przypomina, że świadomość jest zdeterminowana wrażliwością, emocjami, a rozwaga nie zawsze jest sprzymierzeńcem i brakującym elementem do pełnego uśmiechu.

Blanka to film o małej superbohaterce, która ma wielkie serce. Chociaż próbuje je chować i kneblować, bo widzi że w tym świecie demaskowanie uczuć może skończyć się tragicznie. Przez pryzmat małej bohaterki oglądamy wielkie problemy. Opowiedziane w nastroju przygodowym, ale nie piknikowym. To film zrobiony z wielkim uczuciem opowiadający wielkich uczuciach, ale niedużymi literami.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie