Zło we mnie 2015/I

February

W katolickiej szkole dla dziewcząt w Bramford zaczyna się przerwa świąteczna. Na miejscu, w opustoszałym z dnia na dzień internacie, pozostają wyłącznie Katherine (Kiernan Shipka) i Rose (Lucy Boynton), których rodzice - z niewiadomych powodów - nie stawili się po odbiór córek. Równolegle, swoją podróż w kierunku Bramford… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

W Kinie

Cinema City Bonarka, Kraków, 19:50 (napisy) repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 8 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Emma Roberts
jako Joan Marsh
Lucy Boynton
jako Rose
Lauren Holly
jako Linda
Kiernan Shipka
jako Kat
James Remar
jako Bill
Peter J. Gray
jako Rick
Emma Holzer
jako Lizzy
Jodi Larratt
jako Mama Kat
Veronica Cormier
jako Uczennica szkoły prywatnej
Matthew Stefiuk
jako Strażnik leśny
Douglas Kidd
jako Tata Kat
Ronda Louis-Jeune
jako Kelnerka

Fabuła

W katolickiej szkole dla dziewcząt w Bramford zaczyna się przerwa świąteczna. Na miejscu, w opustoszałym z dnia na dzień internacie, pozostają wyłącznie Katherine (Kiernan Shipka) i Rose (Lucy Boynton), których rodzice - z niewiadomych powodów - nie stawili się po odbiór córek. Równolegle, swoją podróż w kierunku Bramford kontynuuje Joan (Emma Roberts) - tajemnicza kobieta z mrocznym sekretem. Jej nadejście uwalnia demony, która zaczynają zagrażać Katherine i Rose. Czy zdane tylko na siebie uczennice zdołają powstrzymać moce, które przebudziły się w zapomnianych podziemiach szkoły? opis dystrybutora

Gatunek
Horror

Szczegóły

Premiera
2017-03-10 (kino), 2015-09-12 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Paris Film
Traveling Picture Show Company (TPSC)
Unbroken Pictures zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Kanada
Inne tytuły
The Blackcoat's Daughter (USA)
Czas trwania
93 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 4 wiadomości

Recenzje

Oz Perkins, świadomy percepcyjnej siły ruchomego obrazu, budzi grozę każdym możliwym środkiem przekazu, wpływając na większość zmysłów odbiorcy. 8
  • 2017-03-22
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

W czasach, gdy komercyjne horrory powstają masowo na taśmach produkcyjnych gdzieś w obskurnych piwnicach wielkich korporacji filmowych, na ekrany polskich kin trafia wysublimowana produkcja spod znaku grozy. Choć Zło we mnie obraca się w symbolicznej estetyce okultyzmu, daleko mu do sztampowych ghost stories, cyklicznie goszczących w dochodowym repertuarze multipleksów. Debiut Oza Perkinsa to rodzaj rozprawy nad istotą zła, arthouse'owy esej o demonach okresu dorastania z dyskursywnym, rogatym stworem umieszczonym gdzieś na trzecim planie. Idealne wyczucie obrazu, dźwięku i montażu tworzy horror niemal perfekcyjny, a na pewno jedną z najlepszych pozycji kina ekstremalnego bieżącej dekady.

Oz Perkins zna recepturę dobrego horroru, tym bardziej świadomie dobiera składniki, z których powstaje rewelacyjne dzieło spod najmroczniejszej gwiazdy. Sedno grozy w Złu we mnie polega na systematycznym budowaniu aury tajemnicy, osaczenia i trwogi. Widz nie wie, w czym kryje się przedmiot grozy, jasno nakreślony w dotychczasowych pełnometrażowych historiach z dreszczykiem (protagoniści horrorów zawsze muszą zmierzyć się z duchem, demonem, upiorem, którego materialne zobrazowanie nie zadziwia już widza). Nieszablonowy proces inicjacji odbiorcy oraz oczekiwanie na moment zapoznania się z faktycznym złem przedstawionym napawa uciążliwą niepewnością, a co za tym idzie – uczuciem napięcia i niemocy.

Samo widowisko już na płaszczyźnie formy zaprasza widza do trwożącej i zaangażowanej interakcji. Ascetyczne barwy osadzone w niskim kluczu i klaustrofobiczne ramy, w których operatorka, Julie Kirkwood, zamyka świat przedstawiony działają jako idealny środek wywołujący palpitacje serca. Nieszablonowa ścieżka dźwiękowa, złożona bardziej z irytujących, odstręczających dźwięków niż faktycznych kompozycji instrumentalnych, stanowi wisienkę na przepięknym, lecz przerażającym torcie. Perkins, świadomy percepcyjnej siły ruchomego obrazu, budzi grozę każdym możliwym środkiem przekazu, wpływając na większość zmysłów odbiorcy.

Dynamika rozwoju fabuły sprzyja budowaniu klimatu. Szczególnie, gdy głównymi bohaterkami filmu są trzy statyczne, ciche nastolatki (co rzadko zdarza się w tym konkretnym gatunku – damskie postacie często wprowadzone są do horrorów jedynie, by reagować chaotycznymi impulsami na nadprzyrodzoną aktywność i oddziaływać swoim lękiem na publiczność). Motyw przemiany dziewczyny w kobietę znany jest w globalnej kulturze od setek lat – na przestrzeni wieków m.in. ubierał on czerwony kaptur dziewczynki, która spotyka w lesie groźnego wilka oraz posiadał telekinetyczne moce ośmieszonej uczestniczki balu maturalnego, Carrie (w obu przypadkach, podobnie jak w Złu we mnie, na szczególną uwagę zasługuje symboliczna, szkarłatna barwa spowijająca młode ciała).

Młode aktorki perfekcyjnie odnajdują się w klasycznych horrorowych schematach postaci, sprytnie rozszczepionych, opowiedzianych bardziej obrazem, środowiskiem, interakcją z otoczeniem niż konkretnym czynem. Cicha Kat (Kiernan Shipka) epatuje mroczną stroną swojej osobowości, a wewnętrzna niestabilność bohaterki przejawia się w każdym słowie i geście. Z drugiej strony ekran skradziony zostaje przez weterankę współczesnej sceny grozy, Emmę Roberts, która odcina się od pastiszowej przeszłości pokroju Królowych krzyku, tworząc wiarygodną i enigmatyczną postać osieroconej Joan.

Zło we mnie stawia pytania, lecz nie sięga po jasne odpowiedzi, wodzi za nos, studiując psychikę zarówno głównych bohaterek filmu, jak i samych widzów, przyzwyczajonych do klasycznych schematów kina grozy. Surową stronę wizualną i samą atmosferę produkcji śmiało można podpiąć do odnogi gatunkowego drzewa kinematograficznego, którego pień ukształtowany został poprzez Lśnienie Stanleya Kubricka. Samą roślinę podlewał Alfred Hitchcock - swoją konewkę pożyczył od Davida Lyncha.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

i_darek1x 2016-11-27 3

Obserwacja jak się porusza ślimak ma więcej akcji niż ten film !Nudny jak "flaki z olejem" Jednym słowem badziewie !!!

Współtworzą