Kształt wody 6.2

Baśń dla dorosłych, której akcja rozgrywa się u szczytu zimnej wojny, w Stanach Zjednoczonych około roku 1962. Elisa (Sally Hawkins) wiedzie monotonną, samotną egzystencję, a całą noc pracuje w pilnie strzeżonym, sekretnym laboratorium rządowym. Jej życie zmienia się na zawsze, gdy wraz z koleżanką z pracy, Zeldą (Octavia Spencer), odkrywa, że w laboratorium przeprowadzany jest otoczony ścisłą tajemnicą eksperyment, który zaważyć może na przyszłych losach świata.

Zgłoś naruszenie Zwiastun #1

Komentarze 9

Camizi 2018-07-20 3

Uwolnić orkę! …a potem przelecieć. No ja pierniczę, to ma być najlepszy film 2017 roku? Denne filmidło o tolerancji dla odmienności. A więc mamy starego geja, segregację rasową, wzmiankę, że Ruscy nie lubią żydów, głównego złego – białego hetero z charakterem gestapowca – no i najważniejsze, uwięzioną chodzącą na dwóch nogach rybę, z którą gzić się będzie główna bohaterka. Mocno obrzydliwe to dla mnie było. Swoją drogą postać grana przez Hawkins przez cały film bardzo mnie irytowała. Tak na marginesie – cały film kogoś mi to wodne stworzenie przypominało. No tak! Abe z Hellboya – dziwnym trafem innego filmu del Toro.
Ładne to wizualnie, ale nie jakieś nadzwyczajne. Kolejne "głębokie dzieło" pisane pod recenzentów (no bo jak cię nie zachwyciło to dzieło sztuki, to plebs z ciebie a nie krytyk, wracaj do oglądania Transformersów).

lorelei 2018-03-01 5

Del Toro kopiuje Jeuneta. Podłe czasy nastały dla filmu… A tak na serio: nie takiego ckliwego, konwencjonalnego melodramatu się spodziewałam.

Mrozikos667 2018-02-23 9

Znakomite amerykańskie filmy chwalone w US of A, niedoceniane w Polsce – mamy tu już jakiś dziwny trend. Przecież to jest przepiękne!

Khaosth 2018-02-22 8

8,5 // Gdzieś na styku "Amelii" i "Splice". Zadziwiająco udany i czarujący melodramat międzygatunkowy z dawką humoru i baśniową atmosferą (ala Jeunet).

befree 2018-02-14 5

Po zachwytach i świetnych recenzjach spodziewałem się czegoś więcej. Strona wizualna jest przemyślana i jednobrzmiąca, ale film jest zbyt prosty, nie wzbudza w człowieku chęci do przemyśleń, nie gra na emocjach, jest zbyt….płaski. Po seansie nic nie zostaje. Ot taki kawałek niezłego kina z innej bajki;-)