Krótka historia o dziwnym splocie miłości i nienawiści. Jej początek stanowią narodziny syna pewnego myśliwego (Janusz Chabior). Chłopiec rodzi się z małymi guzkami, które z czasem zamieniają się w rozłożyste poroże, upodabniające dziecko do jelenia. Opowiedziana bez słów, surrealistyczna oraz przewrotna wizja świata, w którym „każdy człowiek zabija to, co kocha”, jest także sugestywną wypowiedzią na temat myślistwa i relacji człowieka oraz środowiska naturalnego.
Syn myśliwego zasypia, licząc skaczące jelenie. Jeden postrzelony, drugi trochę krwawi, trzeci kulejąc ucieka z polany. A rogi, jak co noc, rosną z głowy chłopca, rozdzierając poduszkę.
Krótka historia o dziwnym splocie miłości i nienawiści. Jej początek stanowią narodziny syna pewnego myśliwego (Janusz Chabior). Chłopiec rodzi się z małymi guzkami, które z czasem zamieniają się w rozłożyste poroże, upodabniające dziecko do jelenia. Opowiedziana bez słów, surrealistyczna oraz przewrotna wizja świata, w którym „każdy człowiek zabija to, co kocha”, jest także sugestywną wypowiedzią na temat myślistwa i relacji człowieka oraz środowiska naturalnego.