Wściekły Nick 2016

Tschiller: Off Duty

Nick (Til Schweiger) jest twardym policjantem, który stracił żonę z rąk tureckiej mafii. Jego porywcza córka (Luna Schweiger) rusza do Stambułu, aby pomścić śmierć matki. Plan dziewczyny nie wypala i trafia w ręce nieobliczalnych gangsterów, którzy zajmują się wywozem młodych kobiet do nielegalnej kliniki transplantacji organów… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 9 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Til Schweiger
jako Niklas 'Nick' Tschiller

Fabuła

Nick (Til Schweiger) jest twardym policjantem, który stracił żonę z rąk tureckiej mafii. Jego porywcza córka (Luna Schweiger) rusza do Stambułu, aby pomścić śmierć matki. Plan dziewczyny nie wypala i trafia w ręce nieobliczalnych gangsterów, którzy zajmują się wywozem młodych kobiet do nielegalnej kliniki transplantacji organów w Moskwie. Na miejscu ma zostać poddana drastycznej operacji wykonanej przez bezwzględnego lekarza znanego jako „The Sandman”. Na wieść o zniknięciu córki, pełen furii Nick rusza na ratunek. Na miejscu trafia na trop tajemniczego Chekera, który stoi za porwaniem dziewczyny. Doskonale wytrenowany policjant zrobi wszystko, aby uwolnić swoje dziecko, a każdy kto stanie mu na drodze będzie musiał się liczyć z natychmiastową egzekucją. Kiedy uratowanie córki jest już na wyciągnięcie ręki, na drodze Nicka staje jego dawny przeciwnik – powiązany z rosyjską mafią bandyta Firat Astan. Czas ucieka. opis dystrybutora

Gatunek
Kryminał, Thriller, Akcja, Komedia

Szczegóły

Premiera
2017-02-17 (kino), 2016-02-04 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Barefoot films
Syrreal Entertainment
Warner Bros. (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Niemcy
Inne tytuły
Tschiller a.D. - Der Kinotatort (Niemcy) (tytuł pełny)
Nick Off Duty (tytuł międzynarodowy) (tytuł roboczy)
Off Duty (tytuł niezdefiniowany)
Czas trwania
140 minut
Budżet
8 000 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Dialogi, obraz, fabuła, aktorstwo... Wymieniać można długo, poszukując w oceanie niedorzeczności choć jednego pozytywnego aspektu filmu. 2
  • 2017-02-24
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Jeśli ktokolwiek sądzi, że fakt seansów Wściekłego Nicka jedynie w wybranych kinach studyjnych zwiastuje jego wysoki poziom warsztatu i historii oraz twórczą esencję produkcji niezależnych, to nic bardziej mylnego. Film Christiana Alvarta to do bólu schematyczna pozycja spod znaku akcji, karkołomnie operująca oklepanymi motywami tegoż gatunku. Przeciągnięty do prawie dwóch i pół godziny Wściekły Nick zawodzi na każdym polu – brak rozrywki i interesujących postaci to tylko jedne z licznych wad, o fatalnym zapleczu montażowy i operatorskim nie wspominając. Z drugiej strony tytułowy Nick to najbardziej nieudaczny bohater kina akcji od bardzo długiego czasu, a i samTil Schweiger wypada blado na tle Stathama, Stallone'a czy Schwarzeneggera.

Wściekły Nick (Tschiller: Off Duty) to marny produkt dystrybucji, która stara się przyciągnąć niedzielnych widzów do kin, serwując im film akcji o podobny tytule, co głośny blockbuster podbijający obecnie serca publiczności na całym świecie, John Wick 2. Chwyt stosowany najczęściej przez studio Sy-Fy, produkujące niesławne filmy o nazwach brzmiących bliźniaczo podobnie jak hollywoodzkie hity (np. na fali popularności Pacific Rim powstał jego nieudolny naśladowca, Atlantic Rim), w polskich realiach wodzi widzów za nos i doprowadza do furii powiązanej z nudą. Dodatkowo dystrybucja oferuje niemiecką produkcję akcyjnopodobną wyłącznie z angielskim dubbingiem, który nijak nie pasuje do zaprezentowanych postaci i ani w drobnym calu nie współgra z ich ruchem ust.

Każdy gatunek rządzi się swoimi prawami i strukturami – to zadaniem twórcy jest ich sprytna eksploatacja i dostosowanie do potrzeb fabuły. Scenarzysta Wściekłego Nicka, Christoph Darnstädt, sięga po klisze i garściami wrzuca je w historię podobną do słynnej Uprowadzonej z Liamem Neesonem. Dwuipółgodzinny seans zamienia się w paradę oklepanych motywów, od głupkowatego pomocnika głównego bohatera począwszy, na klinice zajmującej się wycinaniem nerek młodym dziewczynom, ulokowanej na obrzeżach Moskwy skończywszy. Brak finezji skutkuje daniem niestrawnym w zasadzie od pierwszego kęsa – w miarę jedzenie jest jednak coraz gorzej. Fabuła zapętla się dwukrotnie odtwarzając identyczny schemat, a śladowe ilości akcji tylko duszą potrawę w rozwodnionym sosie nudy. We Wściekłym Nicku zawodzi wszystko – od detalu, po ogół, od niecelnych pistoletów (i żadne usprawiedliwianie się realizmem tu nie pomoże), po irracjonalną fabułę.

W oczy kole strona wizualna. Żyjemy w czasach ogólnodostępnych kursów i podręczników dla początkujących twórców – wydaje się, że operator i montażysta filmu nie przeczytali w nich nawet wstępu, o ukończeniu jakiejkolwiek szkoły filmowej nie wspominając. Nagłe urwania scen nie pozwalają im wybrzmieć, a fatalna kompozycja tworzy obraz beznadziejny. Bez wyolbrzymiania – niejeden filmik z YouTuba posiada lepsze zaplecze techniczne niż produkcja Christiana Alvarta.

Wściekły Nick to najgorsza z możliwych odsłona kina klasy B, której seans nie pozwala nawet rozkoszować się nieudolnością twórców. To nie "guilty pleasure". Dialogi, obraz, fabuła, aktorstwo... Wymieniać można długo, poszukując w oceanie niedorzeczności choć jednego pozytywnego aspektu filmu. Nie pomylcie się w kinowej kasie – chcecie bilet na Johna Wicka, a nie na Wściekłego Nicka!

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 14 lipca do 15 września 2015 roku. zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą