Dwie mamy 2015

Maman(s)

8-letnia dziewczynka musi zaakceptować fakt, że ojciec sprowadził do ich domu drugą żonę.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 5 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sokhna Diallo
jako Aida
Maïmouna Gueye
jako Mariam
Eriq Ebouaney
jako Alioune
Mareme N'Diaye
jako Rama
Maïssa Toumoutou
jako Bébé
Aïda Diallo
jako Bintou

Fabuła

8-letnia Aida (Sokhna Diallo) mieszka w mieszkaniu w paryskiej dzielnicy. Codzienne życie Aidy i całej rodziny jest nie do wytrzymania, od kiedy jej ojciec wrócił z Senegalu, kraju ich pochodzenia. Właściwie, to on nie wrócił sam. Wrócił z młodą Senegalką Ramą, którą przedstawił jako swoją drugą żonę. Aida jest bardzo wrażliwa na cierpienie matki. Postanawia pozbyć się nowego gościa. Kristo

Gatunek
Krótkometrażowy, Dramat
Słowa kluczowe
relacja ojciec-córka, relacja matka-córka, relacja mąż-żona, imigrant zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2015-08-26 (świat)
Wytwórnia
Bien Ou Bien Productions
Kraj produkcji
Francja
Inne tytuły
Mother(s) (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
20 minut

Recenzje

Poprawnie zrobiona proislamska propagandówka prosto z Arabii Francuskiej. 1
  • 2018-11-17
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Wielożeństwo jest całkiem spoko...?

Film o obyczajach współczesnych Francuzów. Może być szokujący dla tych, którzy ciągle naiwnie sądzą, że Francuzi to ten naród od języka francuskiego, Édith Piaf, wina, żabich udek i malarstwa impresjonistycznego. Tym bardziej warto obejrzeć, żeby się przekonać, że wielożeństwo jest właściwie spoko. Baby oczywiście - jak to baby - trochę się będą krzywić na początku, ale wystarczy spokojnie przeczekać focha i wszystko się ułoży. Jak Allah da, to się przyzwyczają. Może nawet bez użycia pasa się obejdzie. Allah akbar!

A tak serio, to jest to już drugi "francuski" film obejrzany przeze mnie w ciągu ostatniego roku (ten pierwszy to Fatima, nagrodzona Cezarem [sic!] ), który jest filmopodobnym tworem propagandowym, mającym oswajać niewiernych z obyczajami nowych - już wkrótce - gospodarzy. Goebbels i Stalin byliby pełni uznania. Kalifat Europy coraz bliżej. Allah akbar!

Film jest rzekomo autobiograficzny, oparty na doświadczeniach reżyserki Maïmouna'y Doucouré, więc można by się spodziewać, że będzie on dobitnie potępiał muzułmańską poligamię. Nic bardziej mylnego. Teoretycznie jest jeszcze możliwość, że taki zamysł rzeczywiście przyświecał autorce, tylko kompletnie nie ogarnęła ona materii filmowej. Nawet jeśli tak było w rzeczywistości, nie zmienia to wiele w ocenie filmu - liczy się to, co "wyszło", a nie jaki był zamiar. Od strony technicznej film jest zrealizowany poprawnie, jest też świetnie zagrany, podobnie jak znakomite były nazistowskie dokumenty Leni Riefenstahl.

I jeszcze słówko dla tych, którzy będą zbulwersowani, bo sami odebrali ten film zupełnie inaczej. Niech zgadnę - uważacie, że ten film potępia obyczaje dzikich, bo pokazuje, jak sprowadzenie przez pana i władcę drugiej żonki unieszczęśliwia pierwszą żonę i nastoletnią córkę. Czyżby? Oczywiście, twórcy filmu nie ukrywają, że to jest dla obu kobiet (a właściwie dla wszystkich trzech, bo i drugiej żonie nie jest łatwo) trudna sytuacja, ale gdzie tam jest choćby słowo potępienia wobec tego dzikusa - pana męża? Czy ja czegoś nie zauważyłem, czy może wy sobie dopowiedzieliście, bo było dla was oczywiste, że potępiać musi? Zachęcam do ponownego obejrzenia pod tym kątem. Film de facto przedstawia, jak wszystko się powoli "dociera", a barbarzyńca cierpliwie czeka aż jego dobytek pogodzi się z nową sytuacją. Wyraźnie na to wskazuje końcówka,

*** UWAGA SPOILER ***

gdzie po wywołanej przez córkę kulminacji, obie żony zgodnie ruszają na ratunek niemowlakowi, a ta pierwsza uświadamia sobie, że przesadziła z tym fochem, po czym mamy scenę wieczornej "ciszy po burzy" ze znamiennym końcowym dialogiem:

"- Mamo, czy tata cię jeszcze kocha?

- Tak, oczywiście."

I w ostatniej już scenie filmu uśmiechnięta już teraz córka zapala "kadzidło miłości". Wszystko się ułoży - mam dwie mamusie zamiast jednej. Allah akbar!

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 3

Kristo 2018-11-17

Bardzo dobra recenzja – potwierdza tendencje kina francuskiego (według mnie – negatywne).

Marac Kristo 2018-11-19 1

@Kristo Łał! Dzięki. Myślałem, że tylko ja to zauważam. Jakieś dwa lata temu zacząłem trochę śledzić francuskie kino tzw. festiwalowe, bo znalazłem serwisy publikujące te filmy online i z filmu na film moje oczy stawały się większe i większe a szczęka opadała niżej i niżej. :-(

ZSGifMan Marac 2018-11-21

@Marac
Arabia Francuska :) Dobre!
Do tego będą jeszcze Zjednoczone Emiraty Szwedzkie, Germanistan, Islamdia (nie, nie ta wyspa, tylko zamiast holand… ;) i ciekawe jakie jeszcze? Z drugiej strony straszny upadek kultury zachodniej i samobójstwo całych społeczeństw wywołane tym nowoczesnym szaleństwem…

Współtworzą