Dwie kobiety 2017

Sage femme

Położna nieoczekiwane zostaje odwiedzona przez byłą kochankę jej ojca.

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 9 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Catherine Deneuve
jako Béatrice Sobolevski
Catherine Frot
jako Claire Breton
Olivier Gourmet
jako Paul
Quentin Dolmaire
jako Simon
Mylène Demongeot
jako Rolande
Pauline Etienne
jako Cécile, pacjentka
Pauline Parigot
jako Lucie
Marie Gili-Pierre
jako Evelyne
Jeanne Rosa
jako Elodie
Élise Oppong
jako Sophie
Ingrid Heiderscheidt
jako Hostessa na macierzyńskim
Jacques Mechelany
jako Francis

Fabuła

Claire (Catherine Frot), samotna matka przed pięćdziesiątką, wiedzie nudne monotonne życie. Każdy kolejny dzień niczym nie różni się od poprzedniego. Wszystko zmienia się, gdy bohaterka odbiera telefon od Beatrice (Catherine Deneuve), siedemdziesięcioparoletniej kobiety, która kilka dekad wcześniej była kochanką jej ojca. Szybko okazuje się, że Beatrice jest całkowitym przeciwieństwem Claire, ale obie panie łączy o wiele więcej, niż mogłyby przypuszczać. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
śmierć, restauracja, położna, list zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-02-14 (świat)
Wytwórnia
Curiosa Films
France 3 Cinéma (koprodukcja)
Versus Production (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja
Inne tytuły
The Midwife (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
117 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

To kino nam znane, ale z wielką przyjemnością ogląda się na ekranie szczerą historię o dwóch doświadczonych kobietach, które uczą się i wspierają nawzajem - a na dodatek mają tyle jeszcze przed sobą! 7

Nigdy nie będzie za dużo kina wiwatującego „girls support girls”. O relacji, z przeszłością utrudniającą budowanie kontaktu w teraźniejszości, dwóch kobiet, w różnych momentach swojego życia, opowiada film Dwie kobiety. To czuła, nigdzie nie spiesząca się produkcja, za której doładowanie i budowanie historii odpowiadają bohaterowie, a właściwie przede wszystkim – bohaterki. Między nimi różnie jest, ale z filmem jest naprawdę skromnie i refleksyjnie wybornie.

Claire, samotnie wychowuje syna, będąc częściej w pracy, niż poza nią. Jest położną, a jej życie składa się z rytuałów, które sugerują że w jej życiu brakuje zasilania – jej codzienność nie ma charakternych barw. Ona również wydaje się jakby żyła z przyzwyczajenia i nie celowała już w żadną przygodę. Ta sama się do niej nagle odezwie. Kiedy zadzwoni do niej pewna kobieta, której nawet nie zna.

Beatrice okazuje się, że była kochanką nieżyjącego już ojca Claire. Trudno o kontakt w takich okolicznościach, kiedy nasza bohaterka rozmawia z osobą, która zniszczyła małżeństwo jej rodziców. Start kończy się falstartem – nie jest łatwo. Okazuje się, że Beatrice jest po siedemdziesiątce, poważnie choruje, jednak nie ma w niej rezygnacji, a raczej frustracja swoim stanem zdrowotnym. Musi zwolnić, zmienić tryb życia, a ten zdecydowanie nie przypomina dnia świstaka Claire przez cały tydzień, co tydzień. Beatrice uwielbia wino, papierosy, kolacje, nowe doświadczenia i relacje – ma apetyt.

Ich relacja po długim obwąchiwaniu się i niezrozumieniu, potrzebie zasklepienia się ran przeszłości, zaczyna dojrzewać do wzajemnych inspiracji. Claire uczy się, jak gdyby na nowo w życiu oddychać, pełną piersią, bez wzroku wbitego w ziemię, a uczy ją tego poważnie chora i ta, która powinna tracić nadzieje – Beatrice. Natomiast nasza bohaterka opiekuje się, pilnuje kochanki swojego ojca, podaje jej leki, potem rękę, na końcu serce. Dzieli je wiele, ale łączyć zaczyna więcej i to przechyla szalę.

To nie jest film prostych chwytów, gdzie na pstryknięcie palcami perspektywa się zmienia, mamy karty rozdane, talie odsłonięte. Czujemy pewien ciężar zmian bohaterek, ich wzajemne podchody i wysiłek jakim jest zaufanie drugiej osobie. A każda z nich ma z tym problem. Jednocześnie to Dwie kobiety przypominają, że wszystko trwa dopóki sam tego chcesz. Można mieć zawroty głowy, a mieć siłę przyprawiać o nie innych swoim łobuzerskim charakterem, a można być fizycznie zdrowym, ale zblokowanym, by wykonywać inne ruchy, niż te niezbędne w życiu do egzystencji. Nie ma tutaj wykoncypowanej dramaturgii, przerysowanych emocji, a całkowita koncentracja na relacjach i tym jakim potężnym środkiem pobudzającym są – reszta przy tym to placebo. I wcale nie jest do tego niezbędny mężczyzna, chociaż pojawia się w tej historii, ale to obraz pokazujący jak wiele może dać kobieta kobiecie.

Dwie kobiety to film z bijącym sercem, gdzie czujemy jego pracę, ale też nie bije w rytmie nam nieznanym w kinie. To bezpośrednie, ale elegancko opowiadające kino o dojrzałości, uroczo powątpiewające w potrzebę jej obecności całą dobę w naszym życiu. Czasami warto zmienić miejsce w życiu z kierowcy i zostać pasażerem.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą