Ozark

7,0
Z pozoru, Marty Byrde (Jason Bateman) to zwykły doradca finansowy, który stara się zapewnić byt swojej rodzinie. Jednak po godzinach trudni się w praniu brudnych pieniędzy dla mafii, której boss właśnie został oszukany przez wspólników Marty'ego. Jeśli mężczyzna chce uratować swoje życie, musi spłacić ogromny dług wobec mafii.
Redaktor na FDB.pl oraz innych portalach filmowych. Pisze, czyta, ogląda i śpi. Przyłapany, gdy w urzędzie w rubryczce "imię ojca" próbował wpisać Petera Greenawaya.

Recenzja: Ozark - sezon 3. 8

Breaking Bad z platformy Netflix powraca w kolejnym - trzecim już - sezonie. Przestępcze interesy Martina i jego rodziny nie idą zbyt dobrze. Na ogonie głównym bohaterom siedzi FBI. Nad ich głowami wisi z kolei widmo wojny karteli narkotykowych. Szczególnie w tym drugim aspekcie Ozark stopniowo zaczyna przypominać Narcos: Mexico z naleciałościami nowej fali kina meksykańskiego.

Ozark słusznie nazywany jest mianem Breaking Bad z platformy Netflix. Podobnie jak w przypadku czołowego tytułu z ramówki AMC, także tutaj śledzimy losy – pozornie – zwyczajnej rodziny, której niedane będzie w spokoju czuwać nad bezpieczeństwem domowego ogniska. Wszystko przez organizację przestępczą, werbującą ochotników do prania brudnych pieniędzy. Poprzednie sezony zademonstrowały ciemną stronę kapitalizmu. Tym razem twórcy ponownie przyglądają się stosunkom w rodzinie głównych bohaterów oraz ich relacjom z innymi postaciami, sprytnie rozstawionymi na szachownicy przez scenarzystów serialu.

Sezon rozpoczyna się wątkiem kasyna, którego właścicielem jest Martin (Jason Bateman) oraz jego podopieczna Ruth (Julia Garner). Obiekt służy oczywiście praniu brudnych pieniędzy. Aby nielegalne przedsięwzięcie nie wyszło na światło dzienne, bohaterowie muszą stworzyć misterną sieć ekonomiczno-finansowych układów, angażując do współpracy niepozornych bogaczy. Jednak rodzina Byrde’ów nie zdaje sobie sprawy, że wkrótce wkroczy do oka cyklonu wojny meksykańskich karteli. Jakby tego było mało ich prawniczka, Helen Pierce (Janet McTeer), zacznie prowadzić prywatną krucjatę na rzecz umocnienia swojej pozycji w biznesie, zaś na progu nowego domu głównych bohaterów stanie niestabilnie psychiczny brat Wendy (swoją drogą - wizerunkowy klon Johna Wicka). Mężczyzna nie ma pojęcia, w jakie kłopoty wpakowała się jego siostra podczas kilku ostatnich lat. Jego siostra nie ma z kolei pojęcia, w jakie kłopoty może ich wpakować choroba mężczyzny.

Mocą Ozark ponownie staje się doskonale skonstruowany scenariusz. Pierwsze odcinki sprawnie rozstawiają pionki na fabularnej szachownicy serialu. Kolejne epizody stopniowo zaciskają pętlę na szyi głównych bohaterów. Ci nieustannie balansują na granicy bezprawia, zawsze jeden krok przed agentami federalnymi oraz resztą przestępców z rejonów jeziora Ozark i Meksyku. Zawsze o milimetry od skraju przepaści. Historia tutaj zawarta opiera się na ciągłym starciu silnych charakterów w sytuacjach – pozornie – bez wyjścia. A jak powszechnie wiadomo, strony walczących w wojnach narkotykowych ulegają ciągłym przetasowaniom swoich wojsk. Stopniowo nie wiadomo, komu można ufać, a kto poprowadzi bohaterów na niechybną śmierć. Ile rodzina Byrde’ów będzie w stanie poświęcić, aby ochronić własne dzieci oraz interes? Najnowsze odcinki zafundują ponurą odpowiedź na to pytanie.

Przede wszystkim najnowsze epizody lansują kobiecą perspektywę prowadzenia nielegalnych interesów - coś, czego niemalże zabrakło we wspomnianym wcześniej Breaking Bad. Mężczyźni zostają zepchnięci na dalszy plan. Ale tylko do pewnego momentu. Kobiece postacie okazują się bardziej bezwzględne od swoich partnerów. Potrafią również polegać na wrodzonej intuicji, nie tylko na zdrowym rozsądku i racjonalności - cechach, które mogą okazać się zgubne, kiedy gra idzie o naprawdę wysoką stawkę. Ruth znów kradnie każdą scenę. Grającej ją Julii Garner ponownie udaje się wydobyć przejmujący kolaż pozornej siły i zamaskowanej kruchości. Laura Linney jako Wendy Byrde nie pozostaje jej dłużna.

Ozark jest też serialem o rodzinie. Nawet bardziej o rozpadzie współczesnego modelu rodziny nuklearnej, spowodowanego nieustannym wyścigiem szczurów w kapitalistycznej, współczesnej rzeczywistości. Relacje rodzice-dzieci odbijają się echem w niemal każdym odcinku, tym razem jednak twórcy szczególnie skupiają się na małżeństwie Martina i Wendy. Badają również walkę o dominację i władzę w innych związkach ukazanych w serialu. Te w trzecim sezonie mnożą się na pęczki. Czasem bywają irracjonalne, ale nie można im odmówić ugruntowanego kontekstu w przeszłości bohaterów.

To najbardziej depresyjna odsłona Ozark, mimo że dostatecznie dużo krwi zostało już przelane w poprzednich odcinkach. Chociaż początek trzeciego sezonu wypełnia wątek rywalizującego kasyna, którego puenta jest nieco rozczarowująca, to druga połowa pełna jest nieprzewidzianych zwrotów akcji oraz poruszającego ładunku emocjonalnego. Duża w tym zasługa guru współczesnych seriali - reżysera Alika Sakharova, wcześniej stojącego za kamerą wybranych odcinków Gry o Tron, House of Cards, Dextera i Wiedźmina. Tutaj Sakharov odpowiada za powstanie czterech odcinków finalizujących sezon. Twórca bezbłędnie wczuwa się w klimat serialu. Prowadzi empiryczną i psychologiczną wiwisekcję postaci, wydobywając z nich skrajne emocje. Bezbłędnie łączy również estetyczny chłód skandynawskiego kryminału - którym skąpany był dotychczas Ozark – z brutalnym bezprawiem nowej fali kina meksykańskiego. Ta coraz silniej wnika w kinematografię amerykańską, czego czołowym przykładem niech będzie seria Sicario, ale też niektóre fragmenty nowego Terminatora oraz Przemytnik w reżyserii Clinta Eastwooda. Realizm, kontekst klas społecznych oraz wyśrubowany moralny niepokój - cechujące nową falę z Meksyku - momentami odróżniają Ozark od podobnego mu Breaking Bad.

W Ozark pojawia się tylko kilku bohaterów, jakby żywcem wyciągniętych z prozy Hemingwaya, następnie zamienionych w społeczne karykatury (wśród nich znajduje się nowa terapeutka pary głównych bohaterów). Tylko one psują realistyczną formę całego serialu.

Ten sezon - w przeciwieństwie do poprzednich – pokazuje, że nie samo jezioro jest w swojej istocie gęstym bagnem, pochłaniającym każdego, kto przybędzie nad jego brzeg. Twórcy kreują rodzinę Byrde’ów na naczelnych antybohaterów platformy Netflix. Oni właśnie zmieniają toń Ozark w gęstą, mulastą ciecz, po brzegi wypełnioną stertą martwych ciał oraz zmarnowanych nadziei.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 4
i_darek1x 6

Jason Bateman jako:Martin "Marty" Byrde jest świetny . Reszta obsady też nie zawodzi .Z odcinka na odcinek tempo nie zwalnia ,rozkręca się … Na razie jestem w trakcie oglądania pierwszego sezonu . Zobaczymy co dalej ? ;)

Odesseiron 8

No z Breaking B. To ma niewiele wspólnego. Chyba tyle, że oba seriale są Made in USA. Ten serial lepszy.

Sebioslaw 9

Bardzo dobry i wciągający serial. Dawno mnie nic tak nie wkręciło, że obejrzałem cały sezon jednym tchem. Zastanawia mnie opis serialu, a w szczególności jedna cyfra, mianowicie "500 milionów". Jeśli jest to pomyłka, to zrozumiem. Jeśli nie a nie mam źródła, to jest to spojler, sugerujący coś, o czym wiedzą Ci, co obejrzeli do końca.

Bluejohn_26 Sebioslaw 8

@Sebioslaw Już od pierwszego odcinka jest mowa o kwocie "500 milionów". Widać, oglądałeś mało uważnie.

Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…