Walc w alejkach 2018

In den Gängen

Christian rozpoczyna pracę jako osoba odpowiedzialna za wykładanie towaru na sklepowe półki i zaczyna poznawać skomplikowane, nieco surrealistyczne zaplecze wielkiego supermarketu. Młody mężczyzna nawiązuje też nowe znajomości, a w jednej z koleżanek z pracy, Marion, nawet się zakochuje. Niestety, wybranka jego serca jest już… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sandra Hüller
jako Marion Koch
Franz Rogowski
jako Christian Gruvert
Peter Kurth
jako Bruno
Henning Peker
jako Wolfgang
Gerdy Zint
jako Jürgen
Clemens Meyer
jako Facet Marion
Steffen Scheumann
jako Norbert
Andreas Leupold
jako Rudi
Michael Specht
jako Paletten-Klaus
Sascha Nathan
jako Johnny
Matthias Börner
jako Uczeń na wózku

Fabuła

Christian rozpoczyna pracę jako osoba odpowiedzialna za wykładanie towaru na sklepowe półki i zaczyna poznawać skomplikowane, nieco surrealistyczne zaplecze wielkiego supermarketu. Młody mężczyzna nawiązuje też nowe znajomości, a w jednej z koleżanek z pracy, Marion, nawet się zakochuje. Niestety, wybranka jego serca jest już mężatką, a dodatkowo pewnego dnia idzie na dłuższe zwolnienie lekarskie. Wówczas Christian wpada w emocjonalny dół i niewiele brakuje, by demony jego starego życia znów go dopadły. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
urodziny, supermarket, boże narodzenie, tatuaż zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2019-02-08 (kino), 2018-02-23 (świat)
Dystrybutor
Aurora Films
Wytwórnia
Sommerhaus Filmproduktionen
Departures Film
Arte zobacz więcej
Kraj produkcji
Niemcy
Inne tytuły
In the Aisles (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
125 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

O uczuciach między półkami sklepowymi z realizmem magicznym pięknie wygranym i złamanym, nietendencyjnym love story. 8

Posypać brokatem półki sklepowe, zrosić magią surowe hale sklepowe. Taką uroczystość dla codzienności, w której szparkach znajduje się ciepło pokazuje Walc w alejkach. Tą skromnie przedstawioną magią są relacje międzyludzkie, a w półtonach pojawiające się uczucia. Zaplecze supermarketu może naprawdę tętnić życiem.

Christian jest jednym z wielu szeregowych dnia powszedniego. Wykłada towar na półkach sklepowych w potęgującym jego poczucie marazmu i pustki w życiu ogromnym supermarkecie. Im dłużej tam jest, tym więcej doświadcza zaskakujących dla niego, jak i dla widza spotkań. Mikrospołeczność pracowników to prawdziwy przekrój ekscentryków, ludzi doświadczonych życiem. Mamy tutaj wygadanego Bruno, który służy pomocą na wózku widłowym, jak i swoim towarzystwem na papierosie. Jest i Marion, którą poznajemy jako bardzo komunikatywną, żywiołową i ekstrawertyczną osobę. Wie wszystko o produktach w sklepie, ale też wiele o życiu poza nim. Najważniejszą jednak postacią, wyzwaniem i punktem centralnym dla Christiania, ale i całej ekipy jest Marion. Delikatna, krucha pracownica działu słodycze, która jest właśnie tym najsłodszym miejscem w całej chropowatej i przygnębiającej rutynie dla Christiana. Przekornie cała brygada nie wykorzystuje wcale „nowego” , nie pastwi się nad nim, a przyjmuje do teamu i kibicuje jego mini kroczkom wykonanych w stronę tajemniczej Marion.

Reżyser bardzo mądrze i konsekwentnie, bez żadnych niedyskretnych wyskoków pokazuje nam ludzi, którym nigdy nie spojrzymy w oczy, chyba że będziemy chcieli zapytać o jakiś produkt. Większość z nas nie upatrzy sobie w nich atrakcyjnej ferajny, która mogłaby być materiałem na film. Natomiast Thomas Stuber podszedł do kreacji postaci i obrazu z wielkim humanizmem, pokazując siłę ludzkiej komunikacji, która potrafi przyodziać zziębniętego, spragnionego napoić, znaleźć uśmiech tam, gdzie do wyjścia się odlicza. W tej lekko surrealistycznej, baśniowej narracji nie ma wcale wyłącznie bezpiecznych lądowań. Są powoli, ale bez taranowania bohaterów ich poważne dramaty i problemy. Nic nie jest tutaj statyczne,a ewoluuje. Ile emocji krąży i się uciska między półkami.

To nie jest wyłącznie seans realizmu magicznego, a przełamanie też pewnej konwencji love story. Mamy wiele naturalności i wyzwań stojących przed samymi bohaterami. Czerpanie czystej, nieskażonej lękami i obawami przyjemności z obecności drugiego człowieka dla wielu jest wysokim szczytem, więc unik i ucieczkę powoduje strach, a nie ignorancja, poczucie wyższości. To film, który doprowadza do starcia różnych stanów i nastrojów, przez co nasza empatia w stronę bohaterów jest naturalnym odruchem.

Jednak rozwinięciem tej afirmacji pojęcia nadzieja, w warunkach z pewnością niesprzyjających jest wprowadzenie prócz poklepania po ramieniu scen wykoncypowanych, zamkniętych sekwencji, które mają pozwolić nam i bohaterom poczuć, że czasami można umknąć przyciąganiu ziemskiemu.

Walc w alejkach to utwór niepozorny, ale bardzo zgrabnie i z ogromną wrażliwością zrobiony. Nienapastliwie wtrącający refleksję o złożoności człowieka. Pod uniformem skrywa się życie wewnętrzne. Utwór co przystawił ucho, by wysłuchiwać, a nie podsłuchiwać.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 28 lutego do 12 kwietnia 2017 roku. zobacz więcej

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą