Manu dorasta w kochającej rodzinie, wierząc, że jest mewą. Jednak w trakcie pierwszej lekcji latania okazuje się, że należy do zupełnie innego gatunku skrzydlatych. Odrzucony przez swoje dotychczasowe stado, opuszcza rodzinne gwiazdo w poszukiwaniu prawdziwej tożsamości. Na swojej drodze spotyka ptasie rodzeństwo jerzyków, które szybko przyjmuje go do swojej paczki. Przyjaciołom towarzyszy pewien przerośnięty, niepotrafiący latać, ale za to bardzo sympatyczny indyk. Wkrótce wraz z mewami, wszystkie gatunki będą musiały połączyć siły, aby stawić czoła gangowi gryzoni, który specjalizuje się w podkradaniu ptasich jaj. Za rogiem czai się jednak kolejne niebezpieczeństwo, które pokaże, że w byciu sobą jest moc a różnienie się od innych bywa bardziej przydatne niż wszystkim się może wydawać.
filmoznawczyni, miłośniczka kina, hedonistka!

Recenzja DVD- Jest to zgrabnie zrealizowany traktat o niszczącej potrzebie dostosowywania się do narzuconych nam zasad, oczywiście w przystępnej dla maluchów formie. 6

Ptasie opowieści znalazły swą niszę w przemyśle kinowym i choć w rzeczywistości swój sukces zawdzięczają literaturze, kreującej na łamach dziejów skrzydlate alegorie i symbole, filmowcy przyczynili się do ich upowszechnienia na wielkim ekranie. "Manu. Bądź sobą!" to nic innego, jak uwspółcześniona wersja "Brzydkiego kaczątka" Hansa Christiana Andersena z podobnymi priorytetami, lecz w odmiennej tonacji, poszukująca indywidualności i wolności w opowiedzeniu tej historii na nowo.

Manu. Bądź sobą! (2019) -

Tytułowy Manu jest bowiem jerzykiem, który w wyniku pomyłki trafia do mewiego gniazda, zostaje przygarnięty przez mewią mamę i wychowany przez mewie stado. Przybrani rodzice początkowo otaczają go opieką i akceptacją, do czasu, aż dzielące ich różnice gatunkowe zaczną przeszkadzać mewiej społeczności, a docinki ze strony rówieśników staną się coraz bardziej bolesne. Jakkolwiek bardzo by pragnął, nie będzie w stanie dorównać ich standardom. Zamiast ryb, preferuje robaki. Zamiast szybować na niebie, macha zawzięcie skrzydełkami. Do tego jego drobna aparycja i skromny dziobek, nieakceptowalnie wyróżniają się z tłumu. W poszukiwaniu własnej tożsamości, Manu odnajdzie swoje korzenie po drugiej stronie skały, gdzie dowie się, że wychowany jako mewa, również wśród swych biologicznych braci, nie będzie w stanie poczuć się jak u siebie.

Targetem niemieckiej animacji Christiana Haasa pt. "Manu. Bądź sobą!" jest zdecydowanie najmłodsza widownia, a poczucie humoru i dialogi, płynące prosto z ekranu, trafią przede wszystkim w ich gusta. Dorosły widz nie doszuka się tutaj "przekazów ponadprogowych" i z pewnością ziewnie nie raz. Historii nie można odmówić jednak polotu i pomimo niezbyt skomplikowanego scenariusza, jest to zgrabnie zrealizowany traktat o niszczącej potrzebie dostosowywania się do narzuconych nam zasad, oczywiście w przystępnej dla maluchów formie. Jerzyk symbolizuje tutaj outsidera, który w poszukiwaniu własnego "ja", odkrywa ważne i fundamentalne prawdy o istocie bycia sobą. Jego doświadczenia, z początku dość gorzkie i bolesne, finalnie przekonają nas o tym, że to w grupie tkwi siła, a nic tak nie dodaje skrzydeł jak życie w zgodzie z własnymi wartościami.

Manu. Bądź sobą! (2019) -

Głębszy aspekt edukacyjny animacji tkwi również w ciekawym przedstawieniu wielokulturowości, którą personifikują ptasie gatunki. Są one w pewien sposób metaforą "inności" i "swojskości", która nader często tworzy konflikty, nie tylko w ptasim imaginarium. Teza ta znajduje swoje odzwierciedlenie w prostej fabule, gdzie początkowo idea porozumienia ponad podziałami, a także próba odnalezienie wspólnego międzygatunkowego języka, kończą się fiaskiem. "Mieszaniec" Manu wydaję się być nicią porozumienia i mostem łączącym dwa światy, łamiącym założenia ptasiego konserwatyzmu. Z czasem lokalne tradycje schodzą na drugi plan, a w obliczu niebezpieczeństwa przychodzi pora, aby schować dumę do kieszeni. W tym kontekście, znajdzie się tu również garść nienaciąganego dramatyzmu, a scena lotu w burzy to jeden z tych, może nie ściskających za gardło, lecz nacechowanych emocjonalnie momentów filmu.

"Manu. Bądź sobą!" to piękna i pełna ciepła przypowieść o bolączce powielania stereotypów i wyobcowania ze względu na wygląd czy pochodzenie, w której brak wyszukanych i nachalnych sloganów, wykrzykujących powyższe tezy. Estetyka graficzna cieszy oko, a serce cieszy jeszcze bardziej ta, skrojona pod najmłodszych, historia barwnych- bardziej niż ich własne upierzenie- postaci, która uczy akceptacji i otwartości, już od najmłodszych lat. Wszechobecna i piękna symbolika nie da o sobie zapomnieć, a fabuła, choć może niespecjalnie wysokich lotów, z pewnością wystarczy, by dodać skrzydeł niejednemu z nas!

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…