Wyznania mordercy 2017

22-nenme no kokuhaku: Watashi ga satsujinhan desu

W 1995 roku seryjny morderca brutalnie zabija pięć osób. Śledztwo w sprawie prowadzi młody policjant Wataru Makimura. Pomimo wielu prób, nie udaje się schwytać mordercy, a sprawa zostaje zamknięta. 22 lata później ukazuje się książka „Jestem mordercą”, w której autor – Masato Sonezaki – ze szczegółami opisuje zbrodnię sprzed… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 6 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Tatsuya Fujiwara
jako Masato Sonezaki
Hideaki Itô
jako Wataru Makimura
Tôru Nakamura
jako Toshio Sendo
Kaho
jako Miharu Kishi
Shuhei Nomura
jako Takumi Onodera
Anna Ishibashi
jako Rika Makimura
Ryô Iwamatsu
jako Akihiro Yamagata
Taichi Saotome
jako Jo Toda
Mitsuru Hirata
jako Yukihiro Taki
Ryo Ryusei
jako Shinji Kasukabe
Kôichi Iwaki
jako Daisuke Tachibana

Fabuła

W 1995 roku seryjny morderca brutalnie zabija pięć osób. Śledztwo w sprawie prowadzi młody policjant Wataru Makimura. Pomimo wielu prób, nie udaje się schwytać mordercy, a sprawa zostaje zamknięta. 22 lata później ukazuje się książka „Jestem mordercą”, w której autor – Masato Sonezaki – ze szczegółami opisuje zbrodnię sprzed lat. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Thriller

Szczegóły

Premiera
2018-01-12 (kino), 2017-04-13 (świat)
Dystrybutor
Mayfly
Wytwórnia
Nippon Television Network (NTV)
Robot Communications
Warner Bros.
Kraj produkcji
Japonia
Inne tytuły
Memoirs of a Murderer (tytuł międzynarodowy)
Confession of Murder (alternatywna pisownia)
Czas trwania
118 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Wyznania mordercy spełnia się w dużym stopniu na poziomie gatunku kryminalnego, ale nie dodaje od siebie wiele. Jednak to solennie wykonana robota, która umie zaskoczyć. 6

Kino wracające do dramatycznej historii, krwawych zbrodni sprzed lat, to wyzwanie. Jest to wspomnienie, retrospekcja, próba odgrzania emocji, a nie podania ich na świeżo, więc trudniej zbudować dramaturgię wyżyn. Wyznania mordercy właśnie tego tematu się chwytają i czasami nie wytrzymują. Chwilami rozrzedzają się w niepotrzebnej histerii i koślawych dialogach, ale finalnie to dobrze skonstruowany, mimo nierówności, kryminał z polewą thrillera.

Historia opowiada o seryjnym zabójcy, który dokonał pięciu morderstw. Policji nie udało się złapać mężczyzny, a zmiana w prawie polegająca na unieważnianiu zbrodni, nie pomaga. Zabójca wraca po latach, bez strachu o to, czy pozostanie na wolności, gdyż jest według prawa już osobą niewinną. Pokazuje swoją tożsamość i uderza w stronę mediów oraz Policji, eksponując swoje zażenowanie ich nieskutecznością sprzed lat. Były morderca obecnie staje się pisarzem. Wydaje opowieść, w której dokładnie opisuje zbrodnie, by stać się w końcu zauważonym i sławnym. Jest to zachowanie charakterystyczne dla seryjnego mordercy – potrzeba aplauzu i przekonanie wręcz, że skrupulatnie przygotowane i dokonane zbrodnie powinny kwalifikować się do sztuki. To pokaz doskonałości geniuszu i człowiek ten powinien być podziwiany – tak najczęściej myśli.

Na polu walki o atencje ludzi przez mordercę, film naprawdę ciekawie podkłada do pieca w dyskusji. Na dodatek pomysłowo go wizualizuje, tworząc spójny komentarz codzienności równającej się absurdowi. Bohater po wydaniu książki, staje się celebrytą i tysiącom ludzi na świecie nie przeszkadza, że to człowiek, który ma krew na dłoniach. Ma też wielu fanów, spotkania autorskie, selfie, jego książka staje się bestsellerem. Jest to pokazane z bardzo szybkiej perspektywy, w szalenie dynamicznym tempie, co umyślnie i skutecznie prezentuje prędkość, w jakiejś działa świat, brak tajemnic, bo wszyscy wszystko kręcą – kondycja rzeczywistości – jak szybko można zyskać popularność, a etyka i moralność nie są ulubionymi słowami wpisywanymi na instagramie.

Jest nieźle również na poziomie stworzenia zgrabnego kryminału, gdzie naprawdę pojawia się zagadka do rozwiązania i nie jest to dla nas prostą krzyżówką na 5 minut, a policjanci to reprezentanci totalnej indolencji intelektualnej. Ich portrety psychologiczne nie są pogłębione i autentyczne – rozmazane i nie interesujące nas, na czym fabuła traci, ale zyskuje umiejętnością stworzenia dobrze działającego plot twistu i zmienianiem zaskakująco toru biegu. Udanie realizuje klasyczny motyw: morderca jest wśród nas.

Wyznania mordercy to w większości udana historia, zrobiona poprawnie, ale bez fajerwerków, czy dekonstrukcji gatunkowych definicji. Aż tak daleko się nie wychyla, ale do przyzwoitego kryminału, z momentami gorzkimi, zamachami na kino noir, dosięga.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 1

Murmure 2018-03-13 6

Przyzwoity remake, mimo sporej ingerencji w fabułę. Mniej sensacyjny niż oryginał, co jednak nadrabia dramatyzmem i większą wiarygodnością. Zakończenie na +

Współtworzą