Po raz kolejny mamy okazję obejrzeć historię hrabiego Draculi. W celu znalezienia najodpowiedniejszych ofiar ekscentryczny arystokrata z Transylwanii odbywa częste podróże. To wyjeżdża do wielkich miast, to wraca do swej wiejskiej posiadłości. Swym dziwnym zachowaniem i iście szatańskimi praktykami terroryzuje całe otoczenie. Anonimowy
Pozostałe
Fabularnie bardzo dużo podobieństw z późniejszym "Draculą" Coppoli, ale z gorszym klimatem. Widać było, że budżet filmu był niewielki. Do Christophera Lee nie da się przyczepić, ale Herbert Lom jako Van Helsing to dla mnie nieporozumienie.