Dziedziczki 2018

Las herederas

Akcja filmu rozgrywa się w stolicy Paragwaju, Asunción. Chela i Chiquita są potomkiniami bogatych rodów, mieszkającymi w okazałej posiadłości od ponad 30 lat. Jednak ostatnio sytuacja finansowa dziedziczek zaczyna się pogarszać i kobiety są zmuszone wyprzedawać fortunę. Kiedy narastające długi doprowadzają do aresztowania… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Obsada Zobacz pełną obsadę

Ana Brun
jako Chela
Margarita Irun
jako Chiquita
Ana Ivanova
jako Angy
Nilda Gonzalez
jako Pati
María Martins
jako Pituca
Alicia Guerra
jako Carmela
Regina Duarte
jako Odilia
Chili Yegros
jako Pitita
Ines Guerrico
jako Rita

Fabuła

Akcja filmu rozgrywa się w stolicy Paragwaju, Asunción. Chela i Chiquita są potomkiniami bogatych rodów, mieszkającymi w okazałej posiadłości od ponad 30 lat. Jednak ostatnio sytuacja finansowa dziedziczek zaczyna się pogarszać i kobiety są zmuszone wyprzedawać fortunę. Kiedy narastające długi doprowadzają do aresztowania Chiquity pod zarzutem oszustwa, Chela musi zmierzyć się z nową rzeczywistością. Wsiadając po raz pierwszy od lat za kółko, zaczyna świadczyć lokalne usługi taksówkarskie grupie starszych zamożnych kobiet. Jedną z pasażerek Cheli jest spontaniczna, pełna życiowego optymizmu i znacznie młodsza Angy. Pod jej pływem zamknięta w sobie bohaterka stopniowo zrzuca skorupę i rozpoczyna osobistą, intymną rewolucję. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2018-11-02 (kino), 2018-02-16 (świat)
Dystrybutor
Aurora Films
Wytwórnia
La Babosa Cine
Pandora Filmproduktion (koprodukcja)
Mutante Cine (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Paragwaj, Niemcy, Urugwaj, Brazylia, Norwegia
Inne tytuły
The Heiresses (tytuł festiwalowy)
Czas trwania
98 minut
Budżet
514 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Kameralne i inteligentne kino o tym, że żaden wiek nie dyskwalifikuje człowieka z możliwości doświadczania życia. 7

Delikatny i zniuansowany sposób na opowiedzenie zmian, wewnętrznych turbulencji i niepoddaniu się stygmatyzacji związanej z wiekiem. To wszystko doskonale wychodzi filmowi Dziedziczki. Wiek to tylko cyfry, które nic nie determinują, a przyzwyczajenia oraz rutyna nie zawsze są po stronie człowieka i jego zdrowia psychicznego.

Chela i Chiquita są w związku, w którym widać zdecydowany podział ról i zupełnie inne podejście do życia. Są w sytuacji niekorzystnej finansowo, na które Chela nie jest odporna i przygotowana. Utrata jakiegokolwiek przedmiotu z mieszkania, po to by kobiety mogły się utrzymać, jest jak zabranie kawałka jej. To jest, jak rozkradanie jej historii. Cechuje ją mocna zażyłość z miejscem, w którym mieszka i bardzo ciężko znosi pchli targ, który się w nim odbywa. Niczym bohaterka Aquarius traktuje dom inaczej, niż wielu przedstawicieli współczesnego pokolenia w płynnej nowoczesności. Teraz wszystko jest tymczasowe, bo co chwilę można mieć nowe, a sentymentalizm nie gra pierwszych skrzypiec. Przywiązanie jest dla niej istotne, gdyż nie lubi przekraczać swojej strefy komfortu i zdecydowanie nie jest tak bojowa oraz przebojowa, jak postać z wyżej wymienionego filmu. Ale łączy oba filmy figura domu jako bohatera. Tylko tutaj Cheli te kurczowe trzymanie się przeszłości odbiera możliwość niespiętego doświadczania rzeczywistości.

Właśnie o doświadczaniu jest ten film. W pozornie lekki sposób nasza bohaterka sięga po owoc z zakazanego przez samą siebie, swoje przyzwyczajenia i naturę, ogrodu. Kiedy Chiquita przesiaduje tymczasowo w więzieniu, Chela zaczyna stawiać coraz odważniejsze kroki. Zaczyna podwozić koleżankę, a za chwilę stanie się niemalże taksówkarzem. Starszą panią w przyciemnionych okularach, która wcześniej nie wychodziła z domu, a teraz nawet jazda na ulicy jej nie wystarcza i odważa się symbolicznie i dosłownie na podróż po autostradzie. Nie ma w tym przerysowania, czy jakiegoś nienaturalnego przeskoku. Ta aktywność dokonuje się tutaj bez niepotrzebnej powagi, ale z uwagą. Kameralnie, bez wielu słów, ale ze znaczącymi.

Dziedziczki to film o trudach odrzucania nawyków i na nowo zaciągnięcia się świeżym powietrzem. Dania szansy sobie i rzeczywistości, a nie zaryglowaniu się na "inne". O znaczeniu zmian w życiu człowieka może znacząco zdecydować on sam. I o tym samostanowieniu i ucieczce od ubezwłasnowolnienia przez samą siebie opowiada to kino. Ze zrównoważonym, spokojnym, ale nienużącym głosem. Jak mówiła Maria Czubaszek: Przychylam się do opinii, że są dwa dni, którymi nie należy się przejmować. To wczoraj i dzisiaj.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą