Noworosja – państwo-widmo, rządzone przez watażków, istniejące tylko dzięki wsparciu mitycznej matki – Rosji. Tu propaganda uchodzi za prawdę, wojna za pokój, a nienawiść deklarowana jest jako miłość. Łoźnica zrobił film na wskroś nowoczesny. Odwołuje się do tego, jak dziś postrzegamy świat - często pokawałkowany na dziesiątki filmików, które scrollujemy z rosnącą obojętnością. Film, podzielony na 13 segmentów, będący galerią osobliwych postaci, zmierza ku szokującemu finałowi.
Wyrywa odbiorcę z bezpiecznej strefy komfortu, wstrząsa i przeraża, burzy spokój, sprawia, że najbardziej oklepane klisze ubierają maski najstraszniejszych koszmarów.
przeczytaj recenzję
Donbas to film prowokacyjny, bawi i uwiera jednocześnie. Nie pozwala przede wszystkim zapomnieć, że całkiem niedaleko młyny historii znów zaczęły mielić i nie ma w tym nic przyjemnego.
przeczytaj recenzję
Wybitny ukraiński dokumentalista Siergiej Łoźnica jest na dobrej drodze, aby stać się wybitnym reżyserem filmów fabularnych. Opowiadający o współczesnej Ukrainie "Donbas" to dwie godziny, których nie da się łatwo wyrzucić z pamięci.
przeczytaj recenzję
Łoźnicowski Donbas pozostaje sukcesem właśnie przez tę niewytłumaczalną alienację dusz i świadomości, która dla nieprzystosowanych jednostek okazać się może karą gorszą niż niejedno przestrzelone płuco.
przeczytaj recenzję