Zasypana śniegiem fińska Laponia. Ostro balangująca Aurora spotyka na swojej drodze irańskiego imigranta Dariana. Mężczyzna z biegu prosi ją o rękę, czyli gwarancję pobytu w Finlandii. Aurora odrzuca ofertę, ale za odpowiednią opłatą zgodzi się znaleźć idealną kandydatkę. Kiedy taka się znajduje, Darian i Aurora stają przed trudnym wyborem. On ucieka przed śmiercią, a ona przed miłością. A może potrzebują siebie nawzajem, by w końcu przestać biec?
Piszę, bo wszystko inne mniej lubię. Piszę w przerwach od fantazjowania o upiciu się z Billem Murrayem... albo odwrotnie.

Jak krzesać iskry w wychłodzonej Finlandii - prześmiewcza komedia romantyczna 6

Jednym z faworytów publiczności tegorocznej edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego został film Aurora. Jest to uzasadnione, jednak umiarkowanie przeze mnie podzielane. Finlandzkie kino od początku podąża w komedię omyłek, absurdu i galopującego poczucia humoru. To on jest nośnikiem pewnej szczerości emocjonalnej w tym kinie, ale również w pewnym sensie bajki przeniesionej do świata realistycznego. Scenariusz czasami, tak skupia się na żarcie i nim referowaniu historii, że robi się zbyt niezobowiązująco, skrótowo i naiwnie.

Aurora (2019) -

Aurora nie wpisuje się w społeczne, kobiece kanony. Imprezowanie to jej metoda na wszystko, a kiedy tego nie robi to leczy się tym, co zatruła. Jest zdezorientowana, trochę ucieka od sytuacji uzależnionego od alkoholu ojca i faktu, że nie pozostanie księżniczką. Jest przebojowa, ale gdzieś stłumiona pewnie poczuciem niebycia na szczycie piramidy społecznej, wmawia sobie istnienie nad nią nisko szklanego sufitu. Na jej drodze, nie zawsze równej i bezpiecznej, pojawia się Darian. Jest on imigrantem i ma dwa wyjścia, by jego córka mogła tutaj zamieszkać: zabić się lub wziąć ślub. Brzmi dramatycznie, jednak film w swoim obejściu podchodzi do wszystkiego z dystansem i rozrzedza skutecznie gęsty klimat. Czasami na niekorzyść historii, bo nie jest ona specjalnie wiążąca, czy wiarygodna na pewnym poziomie.

Aurora to kino dziarskie i dobrze napisane, tylko chwilami bez balansu. Mimo śmiechu, film próbuje czasami spoważnieć poruszając problem destrukcyjnej Aurory i pogłębiającej się relacji między nią, a Darianem oraz przeciwności, które tkwią w ich podejściu do rzeczywistości. Jednak dosyć prosto napisany melodramacik od początku jest jednoznaczny, a zapoznawanie poprzez Aurorę imigranta z potencjalnymi kandydatkami na żonę, by mu pomóc, jest tylko graniem na czas do oczywistego, romantycznego zakończenia.

Aurora (2019) - Mimosa Willamo

Tutaj pojawia się też problem pewnej nierówności i rozbiegania w intencjach. Reżyser zamiast konsekwentnie postawić nacisk na komediowy, lekki, ale niegłupi utwór liźnie kilka poważniejszych tematów, szybko je zaniechując. To rozprasza i rozbija konwencje utworu, nie wnosząc wartości dodatniej do filmu.

Aurora jednak finalnie broni się lotnością zdań, celnością obserwacji oraz utworem o bardzo jaskrawym kolorze i śmiałością, gdzie można powiedzieć, że mamy do czynienia z bezkompromisowo prześmiewczą komedią romantyczną. Udało im się roztopić śnieg i wskrzesić ogień wśród wychłodzonej Finlandii.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…