Młoda dziewczyna próbując ratować swojego ojca z huraganu, zostaje uwięziona w zalanym domu, na dodatek musi walczyć o przeżycie z grasującymi w okolicy aligatorami. Czechu
Mieliśmy ucieczkę przed rekinami (w lepszych i gorszych produkcjach), tutaj pora na aligatory. Zachowanie bohaterów nie do końca dla mnie zrozumiałe. To były tereny, gdzie żyły te pełzające pokraki. Istniało ryzyko, że przywleką się kanałami. Wszystko było zalane, a ludzie poruszali się tam, jak gdyby nigdy nic, bez żadnego strachu, że mogą jakiegoś spotkać. Ale okej, na niedzielny wieczór może być.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Nie jest to mój ulubiony gatunek filmowy, w sensie atakujących zwierząt itp. (poza Szczękami, ale to inna bajka), ten jednak podobał mi się. Niezłe zdjęcia i akcja. Warto obejrzeć