Pasją Josepha jest breakdance. Rytmy hip-hopu pochłaniają go tak bardzo, że rezygnuje z propozycji pracy w firmie ojca i postanawia wyjechać do Paryża, by rozpocząć taneczną karierę. Gdy dociera do miasta, wspólnie ze swoją dziewczyną Emmą i jej najlepszym przyjacielem Karimem, dołączają do jednej z miejscowych ekip breakdancerów. Razem przygotowują się do międzynarodowego konkursu hip-hopowego. Jednak w dniu turnieju Joseph dowiaduje się, że Emma go zdradza. To przekreśla jego udział w wymarzonej imprezie. Zrozpaczony chłopak szybko poznaje jednak piękną i błyskotliwą Chloe, która przygotowuje się do egzaminu wstępnego do szkoły baletowej w Nowym Jorku. Między nimi pojawia się niezwykle silne uczucie. Dzięki wspólnej pasji do tańca i muzyki oraz rodzącej się miłości stworzą razem coś, czego jeszcze nie było. Połączenie baletu i breakdance’u na scenie okazuje się zapierającym dech w piersiach odkryciem.

Recenzja DVD - Let's Dance 7

Filmów o tańcu zrealizowano już dużo. Trudno w takim razie zaproponować coś odkrywczego w tym gatunku. Czy Let’s Dance oferuje coś nowego, czy może to kolejny przyjemny film o pasji do tańca młodych osób?

Let's Dance (2019) - Guillaume De Tonquedec

Let’s Dance to historia Josepha, tancerza breakdance. Rezygnuje on z pracy u ojca i razem z przyjacielem Karimem i dziewczyną Emmą wyjeżdża do Paryża, aby wziąć udział w międzynarodowym konkursie tańca hip-hop. Na miejscu dołączają do jednej z ekip, z którą występują w kwalifikacjach. Emma zdradza Josepha z Jurijem, przywódcą ekipy, przez co grupa się rozpada. Załamany Joseph, za namowami Karima stara się odbudować grupę w nieco odmienionym składzie i przygotować się do konkursu.

Już po samym opisie fabuły można wywnioskować, że jest to film, lekki i przyjemny, nie wymagający zbyt wiele od widza. Idealnie nadaje się on na wieczorny seans z drugą połówką. Fabuła jest bardzo zbliżona do wszystkich innych tego typu filmów, więc już prawie na samym początku jesteśmy w stanie domyśleć się, co właściwie się wydarzy. Połączenie baletu z breakdance’m też nie jest niczym nowym, można to już było oglądać chociażby w Street Dance czy W rytmie hip-hopu. Let’s Dance można bez dwóch zdań określić właśnie jako francuski Street Dance.

Let's Dance (2019) - Alexia Giordano

Odbiór filmu poprawiają przede wszystkim soundtrack i sceny taneczne. Układy choreograficzne może i umywają się od amerykańskich odpowiedników takich jak Step Up czy wspomniany wcześniej Street Dance, jednak są całkiem niezłe i dobrze się je ogląda. Muzyka dopełnia całość i dobrze komponuje się z choreografiami.

Głównym bohaterom brakuje wyrazu, film ratują jednak postacie drugoplanowe. Przyjaciel-gej Karim i jego wygłupy, babcia Chloé, w której rolę wcieliła się gwiazda francuskiego kina – Line Renaud - czy kochanek matki Josepha – Rémi. Sceny z tymi bohaterami sprawiają, że można się całkiem nieźle bawić podczas seansu. Większość scen, gdzie dochodzi jedynie do dialogu za wiele nie wnoszą do filmu i rozmywają się czasami z całym przekazem.

Let's Dance (2019) - Rayane Bensetti

Wersja DVD dostępna jest z polskim lektorem oraz z polskimi napisami. Na DVD dostępny jest również dodatek w postaci zwiastuna filmu. W dodatku dźwięk Dolby Digital w wersji 5.1. Dlatego można powiedzieć śmiało w tym miejscu, że jest to standardowe wydanie DVD.

Let’s Dance to film lekki i przyjemny. Idealnie nadaje się na chwilę relaksu po ciężkim dniu. Może i jest schematyczny i zbliżony do amerykańskich odpowiedników, mimo to można się na nim całkiem nieźle bawić, czego zasługą jest zabawny drugi plan.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Proszę czekać…