Historia jednego z największych tenorów świata - Luciano Pavarottiego.
Piszę, bo wszystko inne mniej lubię. Piszę w przerwach od fantazjowania o upiciu się z Billem Murrayem... albo odwrotnie.

Człowiek, który miał dar od Boga, ale ani przez chwilę nie myślał, że nim jest. Dokument niedorabiający nikomu aureoli ani uśmiechu, bo ten towarzyszy naszemu bohaterowi niemalże nieustannie. 8

Rockandrollowy dokument o legendzie opery. Tym jest film Pavarotti. Tym był sam maestro Pavarotti – rockandrollowcem. Dokument nie stawia na skandal, a tworzy wielką rzecz o wielkim człowieku bez odprawiania nabożeństwa, a z wigorem! Niewybiórczy i szczery utwór.

Pavarotti (2019) -

Dokument opowiada różnymi metodami narracyjnymi o jednym z najwybitniejszych głosów operowych, udowadniając, że nie tylko talentem licencuje swoją siłę i wielkość. Materiały archiwalne idąc pod rękę z wypowiedziami zza kadru powodują różną temperaturę, ale w żadnym momencie nie poczujemy wychłodzenia. Temperament dokumentu jest pararelny do temperamentu postaci, o której opowiada.

To rozpasany dokument ze względu na charakter Pavarottiego, ale też podejście twórcy, który nie chce w charakterze wysterylizowanego, bezosobowego biografizmu, a dynamicznie ściągnąć z piedestału artystę. Nie dokonuje tego w celach demaskacji, szukania sensacji, ale dla bliższego spotkania z Pavarottim. Nie polemizuje z jego talentem i jednocześnie podchodzi do niego z szacunkiem, ale bez tremy. Doskonała rozrzutność tego dokument polega rownież na pokazaniu poprzez odważne decyzje twórcze geniusza i jego anarchistyczną duszę operę w mniej hermetycznym charakterze.

Pavarotti (2019) - Luciano Pavarotti

Świetnie skrojony dokument rozdziela operę od mitu elitarności. Współpraca z muzykami sceny szeroko rozumianej jako popularna, pojawianie się tak często, jak w smokingu, tak i w koszulach hawajskich. Taka ekspresja, niepopularna, dla niektórych w kręgu artystycznym wręcz bluźniercza nie doprowadziła do zaniżenia artystycznej wartości muzyki operowej, a owa otwartość na pewne eksperymenty – rozwój i ewolucje. Bo taki też był sam tenor.

Nikt tutaj nie chce wywołać sporu i wejść w konflikt z jego niejednoznacznym wizerunkiem. Po prostu autor z powiewem letniej bryzy, a jednocześnie z fragmentami wciągających wirów wodnych w sposób żywiołowy nie podporządkowuje się jednoznacznie żadnej z wypowiedzi – czy to mediów, czy muzyków albo znajomych. Tworzy unikatowy portret.

Pavarotti (2019) - Luciano Pavarotti

Pavarotti przedstawia mężczyznę nadzwyczajnego i wyjątkowego nie tylko pod względem talentu, ale od ludzkiej strony jako człowieka, który miał wielkie zdolności, ale również wielki uśmiech i serce. Na tym koncentruje się reżyser. To piękne i przepełnione ciepłem, ale nie sztucznym ogrzewaniem, portretowanie postaci, a nie spięty pean na cześć supermana wśród muzyków operowych. Człowiek, który miał dar od Boga, ale ani przez chwilę nie myślał, że nim jest. Dokument niedorabiający nikomu aureoli ani uśmiechu, bo ten towarzyszy naszemu bohaterowi niemalże nieustannie.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

pajki_filmaniak 8

dużo można się dowiedzieć polecam

Proszę czekać…