Nędznicy

8,2
Stéphane (Damien Bonnard), który właśnie przybył z Cherbourga, dołączył do Brygady Przeciwko Zbrodni w Montfermeil w 1993 roku. Spotyka swoich nowych kolegów z drużyny, Chrisa (Alexis Manenti) i Gwadę (Djebril Zonga). Szybko zapoznaje się z panującymi napięciami między różnymi grupami w dzielnicy. Gdy są zajęci aresztowaniami, dron filmuje każdy ich ruch i czyn...
Piszę, bo wszystko inne mniej lubię. Piszę w przerwach od fantazjowania o upiciu się z Billem Murrayem... albo odwrotnie.

Ziemia niczyja, gorzki labirynt. Prawo silniejszego, ponad jakimkolwiek innym prawem. Palące kino akcji połączone ze społecznym zaangażowaniem obserwacji napięć międzkulturowych. 8

Dziedziczona złość, frustracja, jeden wymiar rzeczywistości, zamknięty krąg zachowań, wcale nie podziemny. The Florida Project w wydaniu zdekoloryzowanym, bez przenośni, w wersji surowej. O ziemi niczyjej, mieście bez Boga łącząc kino akcji ze społecznym zaangażowaniem z przyspieszonym pulsem opowiada doskonale film Ladj Ly Nędznicy. Imponująca obserwacja gorzkiego labiryntu codzienności bez wyjścia.

Nędznicy (2019) -

Podróżujemy po francuskim mieście Montfermeil, razem z trzema policjantami, towarzysząc im w codziennych, rutynowych czynnościach kontrolowania nieprzewidywalnych ulic miasteczka. Jeden z nich jest nowy w tym miejscu i praktyki bezkompromisowości jego kolegów zaskakują go. Nie dają taryfy ulgowej nikomu, gdyż każdy napotkany niezależnie od wieku może coś kombinować. To miejsce jest tykającą bombą. Swoje przekraczanie standardowych protokołów i procedur, do których przyzwyczaił się Ruiz tłumaczą sytuacją na ulicach i tym, że policja jest tutaj traktowana bez grama szacunku. Na dodatek to miasto, w którym istnieją lokalne, szeptane układy i znajomość tej sieci powiązań ułatwiają działania funkcjonariuszom. Miasto ma charakter domina. Jeden przewrócony element może spowodować zawalenie się "ugadanego porządku", a bunt może czaić się za każdym rogiem. Wydawałoby się, że dosyć niewinna sytuacja, w której jeden z chłopców zabiera małe lwiątko właścicielowi cyrku. Robi to z pewnością nie chcąc, by tkwiło zamknięte w klatce i wychowywało się stłumione, bez możliwości dokonania wyboru i wolności (gdyż wie, jak to jest), ale jednak ta niepozorna kradzież doprowadzi do niepohamowanej, niedającej się w pewnym momencie zatrzymać galopującej serii zdarzeń. Dojdzie do buntu na ogromną skalę ze strony tych najcichszych, którzy nie dają rady wytrzymać już tyranii większych i starszych, a w świecie agresji tylko tym potrafią i mogą odpowiedzieć. Takiego alfabetu ich nauczono.

Nędznicy to film poprowadzony bez drżenia ręki, z pewnym głosem pokazujący wyczerpująco naprzemiennie nastrojem krwawej vendetty i wściekłości do potęgi entej, jak w Nienawiści oraz obserwacją paradokumentalną miejskich układów i relacji oraz walki ego napędzanych nietolerancją, niczym u bracia Dardenne z ogromnym skupieniem i bez interweniowania.

Nędznicy (2019) -

To nie jest ballada o bandyckim życiu, to obraz wysterylizowany z nadziei na przyszłość, gdzie cytat z książki „Nędznicy” doskonale oddaje clue tej opowieści: "Wystarczy zadać sobie trochę trudu, by pokrzywa stała się użyteczną; zaniedbana staje się szkodliwą. Wtedy ją niszczymy. Iluż jest ludzi podobnych pokrzywie! - Po chwili milczenia dodał: - Zapamiętajcie sobie, moi drodzy, nie ma złych roślin i nie ma złych ludzi. Są tylko źli ogrodnicy." Ogrodnikami są tutaj rodzice, funkcjonariusze, ludzie silniejsi, bogatsi, a roślinami dzieci, które podlewa się tutaj jedną perspektywą życia: walki o przetrwanie i dominacji. Błędy dzieci są błędami dorosłych. Prócz doskonałego przyjrzenia się narastającym napięciom międzykulturowym, właśnie jednoznacznie zaprogramowane dzieci, odseparowywane od nadziei i moralności od najmłodszego, gdzie pierwszym słowem jest przekleństwo, a zabawką broń, są clue tego zuchwałego i brawurowego opowiadania, niepatyczkującego się z widzem.

Nędznicy to szczery, dla podkreślenia getta obserwowany często z góry, krajobraz bitwy w stanie stałym. To nabuzowana codzienność od nieporozumień, paląca od braku chęci zrozumienia, gdzie policja szybciej wsiąka w ten system, niż umiejętnie z nim walczy – a nawet walcząc, używa tej samej strategii i daje ten sam przykład zmagania się z problemami, co inni. To błąkanie się po wysypisku beznadziei, to migrowanie w miejscu. Tutaj chodzi o prawo silniejszego tylko i wyłącznie. A rewolucje mogą wzniecić tylko młodzi. Tylko, czy może być ona bezkrwawa?

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 1
pajki_filmaniak 9

jestem świeżo po seansie i napiszę krótko warto się wybrać na film do kina czasu nie zmarnujecie

Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Pozostałe

Proszę czekać…