Jinpa samotnie pokonuje surowy krajobraz tybetańskiego płaskowyżu. Jego ciężarówkę wypełniają dźwięki "O sole mio" płynące z zajechanej kasety magnetofonowej. Mężczyzna o aparycji wiecznego hipisa, z nasuniętymi na oczy ciemnymi okularami najpierw śmiertelnie potrąci owcę, a następnie zaproponuje podwiezienie samotnie maszerującemu mężczyźnie. Małomówny pasażer również ma na imię Jinpa i zanim wysiądzie na rozstaju dróg, wyjawi, że udał się w podróż, aby zabić człowieka. Kierowca nie potrafi zapomnieć o tej deklaracji i postanawia udać się śladami swojego tajemniczego imiennika.

Podróż przez tybetański płaskowyż okraszona pięknymi zdjęciami w kontemplacyjnej opowieści nagrodzonej w Wenecji 6

Kierowca o imieniu Jinpa (Jinpa) przemierza samotnie ciężarówką tybetański płaskowyż. Nie jest to jednak typowa podróż - przypadkiem potrąca owcę, a następnie na jego drodze staje niespodziewany autostopowicz (Genden Phuntsok), który przedstawia się również jako Jinpa. Mężczyzna niewiele mówi, pod naciskiem prowadzącego pojazd wyjawia jednak, że jedzie do Sanuko pomścić śmierć ojca.

Jinpa (2018) -

Film Pemy Tsedena to mieszanka kina drogi i westernu, nagrodzona w Wenecji za najlepszy scenariusz (także autorstwa Tsedena). Reżyser ukończył Pekińską Akademię Filmową jako pierwszy absolwent pochodzący z Tybetu, tam również osadza swoje filmy. Zadebiutował w roku 2005 obrazem The Silent Holy Stones i od tego czasu realizuje produkcje w lokalnym dialekcie z aktorami pochodzącymi z Tybetu, co na chińskie warunki jest nie lada osiągnięciem.

Największym atutem filmu jest jego sfera wizualna - efektowne zdjęcia krajobrazów oraz piękne, nostalgicznie rozmyte kadry ze wspomnień bohaterów autorstwa Songye Lu, który współpracował z Tsedenem także przy Tharlo i Balonie. Nie ma tutaj natłoku akcji - film toczy się głównie na drodze oraz w miasteczku, gdzie życie biegnie spokojnie, a atrakcji dostarcza jedyna w okolicy karczma.

Jinpa (2018) -

Obraz jest adaptacją filmową powieści „The Slayer” Tseringa Norbu oraz opowiadania „I Ran Over a Sheep”, napisanego przez samego Tsedena. W tytułową rolę wcielił się aktor pod pseudonimem Jinpa, który zadebiutował zresztą rolą Jinpy w filmie Tharlo Tsedena. Świetnie sportretował postać człowieka szorstkiego, przenikliwego i kąśliwego - a jednocześnie wrażliwego mężczyzny, który ubolewa nad śmiercią niechcący zabitej owcy.

Finału filmu w pewnym momencie się domyślamy, natomiast nie jest on najbardziej istotnym elementem opowieści. Najważniejsza jest droga, którą przebywają bohaterowie w celu konfrontacji z innymi i z samymi sobą. Kontemplacyjny charakter obrazu wraz z zachwycającymi zdjęciami sprawiają, że mamy niemalże wrażenie przebywania w podróży razem z bohaterami, skłonieni do przemyśleń nad ludzką egzystencją.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 0
Skomentuj jako pierwszy.
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…