Afrykański emigrant zostaje wybrańcem pewnej Hrabiny, która pragnie czarnego chłopca „uczynić człowiekiem”. Angelo ma świecić przykładem: udowodnić, że wychowanie pod okiem „oświeconych Europejczyków” skutkuje ogładą i podporządkowaniem „dzikiego”. Wiele lat później wybielony kulturowo Afrykańczyk wiąże się z białą kobietą.
Piszę, bo wszystko inne mniej lubię. Piszę w przerwach od fantazjowania o upiciu się z Billem Murrayem... albo odwrotnie.

Jestem twoim murzynem. Całe życie w gablocie. Odwrót od natury zdegenerował świat. "Szlachetny dzikus". 8

Inteligentne i surowe studium ingerencji człowieka w naturę traktującego o rozwoju kultury oraz postępie cywilizacyjnym nieidącym w parze z równym podejściem do każdej jednostki. Tak trudnym i pięknym filmie o przekleństwach rozwoju, przewrotnym byciu skazanym na wolność w duchu filozoficznej rozprawy o krzywdzącym prawu własności oraz dominacji jednej grupy społecznej nad inną opowiada film Angelo. Całe życie w gablocie.

Angelo (2018) -

Podążamy za bohaterem Angelo od początku do końca jego żywota. W imię kaprysu białych arystokratów zostaje zabrany na salony już jako dziecko i oderwany od swoich korzeni. Trenują go i tresują w wyobrażeniu siebie jako europocentrycznych intelektualistów, gdzie on jest zwycięzcą, bo może doświadczyć opanowanego, kulturalnie żyjącego i tętniącego chęcią zdobywania wiedzy dworskiego życia. Operują własnym wyobrażeniem o ludzie z Afryki, nigdy nie będąc zainteresowanym na żywo relacją samych tam zamieszkałych. Chłopiec zdobywa maniery, wiedzę, obycie i wie na czym polegają konwenanse towarzyskie. Brakuje tutaj prawa naturalnego, czy naturalnego porządku, gdyż w jego dorastaniu nie ma spontaniczności, samopoznania, a jest niezmiennie niewidoczny, ale jednak decydujący o jego ruchach i granicach za niego, przypięty mu łańcuch. Podążamy dalej śladami Angelo, którym w pewnym momencie historii z powodu „wykroczenia”, czyli odruchu człowieka wolnego, zostaje właśnie uwolniony. Tutaj referuje nam się inny problem, gdyż Angelo jest kulawy poprzez ograniczone wychowanie i brak możliwości wcześniejszego usamodzielnienia się. Cała jego historia będzie, tak naprawdę symbolicznie pokazywała przykład „szlachetnego dzikusa”, który został uformowany poprzez innych ludzi przekonanych o swojej wyższości, kolonizatorów. Człowiek jako dzieło sztuki, element muzealny, przykład wiedzy, ale teoretycznej uczy, ale jednej wersji historii i nie ma prawa do podmiotowości.

Angelo to film bezlitosny i o wielkiej urodzie jednocześnie. Pokazuje nam okrutnie cykl życia człowieka odseparowanego bezpowrotnie od swojej natury. To elegancka w formie inscenizacyjnej opowieść, w której teatrzyk ludzi oświeconych i postęp cywilizacji zdegenerował pierwotne ludy wmawiając im swoje wartości. Bohaterowie z dworu popisują się szerokim horyzontem i tolerancją, ale dalej budują relacje opartą na tym samym fundamencie co niewolnictwo, wrzucając Angelo do lepiej urządzonej klatki. Pięknie składają zdania, ale pełne zabobonów i niewiedzy. Są otwarci na poznanie, ale nie przekraczając progu dworu. To nie oni wpuścili chamstwo na salony, a salony są chamstwem.

Angelo (2018) -

Film też błyskotliwie rozprawia o byciu skazanym na wolność. Kiedy Angelo zaczyna być zdany na siebie, nie potrafi się odnaleźć w rzeczywistości, gdyż nauki, które mu wpajano nie są przydatne i praktyczne. Wychowanie, wykształcenie i konieczność podporządkowania się zubożyła naszego bohatera, kiedy o ironio miała go ukształtować, a jego „opiekunowie” mieli go uratować oświeceniem. To mocno paruje się z filozofią Jeana-Jacques'a Rousseau, który neguje i idzie w opozycji do rozwoju cywilizacyjnego i mówi o nim, jako o wypaczającym porządek świata, nadmiernej ingerencji człowieka, narzędziu kontroli jednych nad drugimi. Według filozofa rozum przynosił człowiekowi więcej szkód niż pożytku. Ułatwia on wprawdzie codzienne funkcjonowanie, prowadzi do dobrobytu, ale odbiera radość życia. Dlatego, tak zabiegał, wręcz radykalnie o powrót człowieka do natury. Odejście od niego spowodowało również prawo do własności, które jest jasno zilustrowane w Angelo: "Ten, kto pierwszy ogrodził kawałek ziemi, powiedział «to moje» i znalazł ludzi dość naiwnych, by mu uwierzyć, był prawdziwym założycielem społeczeństwa. Iluż to zbrodni, wojen, morderstw, ile nędzy i grozy byłby rodzajowi ludzkiemu oszczędził ten, kto by kołki wyrwał lub rów zasypał i zawołał do otoczenia: Uwaga! Nie słuchajcie tego oszusta; będziecie zgubieni, gdy zapomnicie, że płody do wszystkich, a ziemia do nikogo." Człowiek jednak zadecydował inaczej, krzywdząc „innego”, traktując go jako atrakcje, maskotkę, z wyższością, nawet dzisiaj i z pewnością jutro…

Angelo to kino bardzo aktualne, z bardzo fatalistycznym i smutnym wydźwiękiem. Temat rasizmu jest tematem dotyczącym ogólnie kondycji człowieczeństwa. Społeczeństwo dalej się rozwija, machina postępu jest rozgrzana na wielu polach do czerwoności, jednak dalej człowiek w swojej mądrości nie zajął się wprowadzeniem podmiotowości każdego i podstawowych praw dla każdego. Cywilizowany nie zawsze powinno nam się kojarzyć jednoznacznie z właściwym i bezpiecznym. Jest w tym wiele skrępowania i życie jako posiadania umiejętność nie wystarczy, by każdy był traktowany na takich samych zasadach. To trudny, skromny w wypowiedzi, ale wielki w przekazie film o instynkcie panowania, supremacji jako budulcu świata od pierwotności. Poetycka i liryczna historia o tym, jak ziemia stała się polem bitewnym, a otwartość na poznanie drugiego jest podpuchą.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

PolepioneKadry

"skromny w wypowiedzi, ale wielki w przekazie" – kocham kino takiego typu miłością absolutną. Lepiej żebyś prawiła zacnie Bernadetto Trusewicz, a Twe myśli ocenne z mymi zbieżne się okazały, gdyż inaczej niepocieszenie zagości w mym sercu i oszukany przez recenzentkę poczuję się niechybnie ;-)

Proszę czekać…