Kwas

Sasza i Pietia – posłużenie się przez scenarzystę zdrobniałymi formami imion nie jest przypadkowe – czują się artystami, marzą o karierze muzycznej, ale, jak dotąd, nic jeszcze nie osiągnęli. Czas spędzają przede wszystkim na imprezach domowych i klubowych. Jak na „młodych bogów” przystało, są przekonani, że nie obowiązują ich żadne normy moralne, że wszelkie społeczne tabu stanowione są po to, aby je przekraczać. Dopiero tragedia, jaka spotyka ich bliskiego znajomego, sprawia, że spoglądają krytycznie na swoją dotychczasową egzystencję, zdając sobie sprawę z tego, iż najlepsze lata bezpowrotnie przeciekają im przez palce. Ta konstatacja skłania obu mężczyzn do podjęcia ważkich decyzji życiowych, z powodu których ich przyjaźń zostaje wystawiona na nadzwyczaj ciężką próbę.

Recenzje

Obserwacja hedonistycznego środowiska zdezorientowanych młodych ludzi może być opowiadaniem łapiącym te momenty na gorąco lub chłodno kontestującym i interpretującym to w makro skali. Kwas akurat ma problem z tym, że stoi w rozkroku. Nie jest wystarczająco intensywny, by dać nam usłyszeć puls... pokaż więcej

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie