Hipnotyzująca, kryminalna ballada o nielegalnym imigrancie z Afryki, który przekracza kolejne kręgi przestępczego piekła stolicy Niemiec. Berlin Alexanderplatz to spektakularny powrót do legendarnej powieści Alfreda Döblina, a zarazem śmiały dialog z serialem Rainera Wernera Fassbindera pod tym samym tytułem. Reżyser filmu, Burhan Qurbani, przenosi akcję opowieści z międzywojnia w czasy współczesne, tworząc nocną miejską odyseję. Główny bohater, Francis, ma za sobą mroczną przeszłość i dotarłszy do Niemiec pragnie rozpocząć uczciwe życie. Ale na przybysza bez papierów czekają tylko robota na czarno i ciąg upokorzeń – chyba że ulegnie bezwstydnemu urokowi lokalnego półświatka.

Francis chce być dobrym człowiekiem - pracować, mieć spokojny dom i zostawić za sobą przeszłość. Czy uda mu się to jednak jako uchodźcy, bez niemieckiego paszportu oraz praw z nim związanych? 9

Wokół tematu uchodźców, w związku z obecną sytuacją polityczną w Europie, narosło wiele kontrowersji. Na dużym ekranie pokazywany był już z najróżniejszych perspektyw, wspominając chociażby komentujący konflikt w Syrii dokument Dla Samy, z przejmującym pytaniem głównej bohaterki do malutkiej córeczki o to, czy będzie jej miała za złe, że uciekli z Aleppo. W związku z trudnym statusem formalnym, formalnościami w krajach, do których przybywają, uchodźcy często zmuszeni są do podejmowania nielegalnych prac, co niejednokrotnie kończy się rozpoczęciem działalności czysto kryminalnej, od handlu narkotykami po kradzieże czy rozboje. Im większe miasto, tym więcej możliwości, lecz również i niebezpieczeństw. O tym właśnie opowiada Berlin Alexanderplatz - o nowym życiu w Europie, pełnym nadziei, szans na lepsze jutro, a jednocześnie brutalnym, przepełnionym trudnościami i uprzedzeniami do osób, które urodziły się gdzie indziej.

Berlin Alexanderplatz (2020) - Welket Bungué

Nasz główny bohater miał kryminalną przeszłość w swoim kraju, bardzo często to powtarza i ciąży nad nim ogromne poczucie winy. W czasie przeprawy do Europy stracił również ukochaną, a wspomnienia jej śmierci przewijają się przez jego myśli w najróżniejszych momentach niczym zły sen. Ma natomiast jeden cel - pragnie być dobrym człowiekiem. Pech sprawia, że poznaje Reinholda: swojego przyszłego oprawcę, synonim kolonialnego konkwistadora - białego mężczyzny, któremu czarnoskóry bohater ma okazać podległość (mamy scenę w filmie, w której noszą oni przebrania i jest to zilustrowane niemalże dosłownie). Francis zamieszkuje z Reinholdem, gdy ten obiecuje mu załatwienie niemieckiego paszportu, który jest jego największym marzeniem.

Reżyser filmu, Burhan Qurbani, jest Niemcem pochodzącym z Afganistanu - jego rodzina przeniosła się tu podczas radzieckiej interwencji. W jego filmach wyraźnie widać zainteresowanie tym, jak miejsce pobytu i emigracja wpływają na decyzje i wartości bohaterów, a także jakie pułapki czyhają na nich w nowym miejscu zamieszkania oraz innej kulturze. Tematyce uchodźców poświęcone są również wcześniejsze fabularne filmy reżysera: Jesteśmy młodzi. Jesteśmy silni - o starciu prawicowych ekstremistów z Wietnamczykami i Wyznanie wiary - historia trójki muzułmanów w Berlinie, którzy muszą zweryfikować swój system wartości.

Berlin Alexanderplatz (2020) - Albrecht Schuch

Berlin Alexanderplatz jest adaptacją książki Alfreda Döblina pod tym samym tytułem, która była już przenoszona na duży ekran - po raz pierwszy już w 1931 roku, wkrótce po wydaniu powieści, a następnie w 1980 roku jako serial włosko-niemieckiej koprodukcji Rainera Wernera Fassbindera (Berlin Alexanderplatz: dzieje Franciszka Biberkopfa). Qurbani przy współpracy z Martinem Behnke (z którym pracowali już przy Jesteśmy młodzi. Jesteśmy silni) stworzył zupełnie nowy scenariusz, przenosząc powieść Döblina w realia współczesnych Niemiec. Obraz otrzymał wiele nominacji, między innymi do Europejskiej Nagrody Filmowej oraz w konkursie głównym ubiegłorocznego Berlinale. Dascha Dauenhauer, autor muzyki do filmu, został natomiast nagrodzony Europejską Nagrodą Filmową jako najlepszy europejski kompozytor 2020 roku.

Motywem centralnym filmu jest przemiana głównego bohatera, Francisa, który nie chcąc być identyfikowany z określeniem „uchodźcy”, stopniowo zatraca dawną tożsamość, stając się niemieckim Franzem. Berlin Alexanderplatz ma formę swoistego eposu, podzielonego na kilka małych podrozdziałów, z których każdy przedstawia inny etap berlińskich losów bohatera. Przemiana Francisa nie jest zero-jedynkowa czy związana z jakimś konkretnym wstrząsającym wydarzeniem, raczej jest to proces, na który wpłynęło wiele czynników, a sam bohater nigdy jednak nie zatraca do końca swojego człowieczeństwa. Przypomina to bardziej walkę z samym sobą, niczym odwieczną walkę dobra ze złem. Bohatera wspierają w tych udrękach naprzemiennie dwie kobiety podejmujące się zawodowo pracy seksualnej, z którymi wchodzi w relacje romantyczne - Mieze (Jella Haase), która jest jednocześnie narratorką całej opowieści, oraz Eva (Annabelle Mandeng).

Berlin Alexanderplatz (2020) - Jella Haase

W tym momencie trzeba wspomnieć o prawdziwym odkryciu filmu, czyli o wcielającym się w rolę Francisa Welkecie Bungué. Zamieszkały w Portugalii, a pochodzący z Republiki Gwinei Bissau reżyser i aktor, zyskał już uznanie wcześniejszymi rolami w filmach krótkometrażowych (m.in. podczas rozdania Shortcutz Xpress w portugalskim Viseu). Rewelacyjnie poradził sobie z zadaniem zobrazowania wrażliwego, lecz pogrążonego przez własne traumy i podatnego na manipulacje bohatera - mam nadzieję, że Berlin Alexanderplatz otworzy drzwi do kariery dla tego uzdolnionego aktora.

Na drugim biegunie jest Reinhold - fenomenalny Albrecht Schuch (Błąd systemu, Bankowa gra, Na bruk), dla którego ta rola również może być przełomowa. Jego kreacja bohatera to nieprzeciętny pokaz aktorskich umiejętności, już dawno oglądając film nie czułam takiej niechęci do postaci - ostatni raz chyba takie emocje wywołał u mnie J.K. Simmons w Whiplashu. Reinhold to człowiek okrutny, silnie zaburzony, wykorzystujący Francisa do swoich własnych celów, a jednocześnie znęcający się nad nim psychicznie i wpływający na jego negatywne życiowe wybory.

Berlin Alexanderplatz (2020) - Welket Bungué

Życie imigranta to ciężka przeprawa ku lepszemu życiu, które nie zawsze udaje się osiągnąć. Jaki los czeka głównego bohatera? Czy zdoła się wyrwać spod manipulacji Reinholda i zdobyć to, po co przybył do Niemiec - spokojny dom i legalną pracę? Berlin Alexanderplatz to muzyczno-wizualna uczta i spektakularny pokaz umiejętności twórców obrazu, na których kolejne filmy będę czekać z niecierpliwością.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 2
i_darek1x 6

Trzy godziny ! Film ma swoje plusy i minusy ;) Nie jest zły ale szału nie ma .Główny bohater idzie na zatracenie jak ćma do ognia ;) Częściowo jest sam sobie winny ;)

dareczek50 7

Dobre kino polecam

Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…