Kleopatra zakłada się z Juliuszem Cezarem o to, że zbuduje świątynię w rekordowo krótkim czasie. Jej architekt potrzebuje pomocy Asteriksa i Obeliksa, aby odeprzeć ataki Rzymian, którzy próbują powstrzymać budowę.
Fabularnie scenariusz nie odbiega zanadto od komiksowego pierwowzoru. Kanwa pozostaje identyczna, ale części gagów pozbyto się, dodając przy tym wiele nowych, nadając filmowi posmak współczesności.
przeczytaj recenzję
„Misja Kleopatra” staje się filmem dwuznacznym. W kinie, owszem, wyciska łzy śmiechu z oczu, ale po seansie zasmuca swoją wtórnością i brakiem świeżości.
przeczytaj recenzję
Oryginał jest śmieszny, bo wykorzystuje żarty z komiksu i dorzuca do nich nowe, parodiując niektóre filmowe przeboje czy odwołując się do nadużywania współczesnych gadżetów.
przeczytaj recenzję