Optymistycznie nastawiony do życia, troszkę niezgrabny Po jest największym fanem Kung Fu w okolicy … co jednak nie zawsze przydaje się w jego codziennej pracy – sprzedawcy w prowadzonym przez rodzinę sklepie z makaronem. Wybrany nieoczekiwanie do wypełnienia starożytnej przepowiedni, Po nie może uwierzyć, że jego marzenia mogą się lada moment spełnić. Wstępuje do świata Kung Fu i zaczyna ćwiczyć u boku swoich idoli, legendarnych pięciu zawodników – Tygrysicy, Żurawia, Modliszka, Żmii i Małpy – pod przewodnictwem lidera grupy, nauczyciela i trenera , Mistrza Shifu. Zanim jeszcze wszyscy zorientują się, o co tak naprawdę chodzi w tej grze, mściwy i zdradziecki biały lampart Tai Lung zmierza w ich kierunku, aby rozbić grupę w proch i pył. Tym razem to właśnie Po będzie musiał stawić czoła niebezpiecznemu przeciwnikowi i uratować wszystkich przed nadciągającym niebezpieczeństwem. Czy uda mu się ziścić marzenie o mistrzowskim opanowaniu sztuki walki? Po całym swoim sercem i 'masą' oddany jest zadaniu, jakie ma do wykonania. Z czasem okaże się, że ten nieoczekiwany bohater ze swoich słabości potrafi uczynić atut i największą siłę swojego działania. opis dystrybutora
Typowy film na sukces DreamWorks… – Przepis na sukces DreamWorks Pictures – obsadzić w roli głównego bohatera jakiegoś pokrakę z którym widzowie mogą się utożsamić, ewentualnie dowartościować się, sprawić że bohater mocno będzie obrywał podczas filmu i dorzucić znane nazwiska podkładające głosy. Bajka mi się nie podobała, naprawdę ubóstwo w gagach i śmiesznych momentach. Film zarobi swoje bo ma dużą promocję nazwiskami i pieniędzmi jednak nie jest to bajka godna oglądania po raz drugi. 4/10
5/10 – Film celuje raczej w młodych. Nie znalazłem dla siebie w nim niczego interesującego/porywającego. Nie jest zły. Nie jest bardzo dobry. Lubiący bajki może go polubią. Nielubiący nie :)
Bajka z dobrym morałem – Typowa bajka dla dzieci – prosty język, niewyszukane żarty, pouczający morał.
Dla mnie to troszkę mało, więc daję mu 5.
> Anita Nowakowska o 2008-07-08 21:05:58 napisał:
>
> Typowa bajka dla dzieci – prosty język, niewyszukane żarty, pouczający morał.
> Dla mnie to troszkę mało, więc daję mu 5.
Anitka jak mawial Mistrz Zółwi :) nie ma co oczekiwac ze z drzewa brzoskiwiowego wyrosnie salami :P czy jakos tak :) na trudniejszy jezyk i wyszukane zarty to mozna isc na ;) Woody Allena :)
Pozostałe
5/10 – Bardzo przeciętna animacja. Niewiele humoru, przewidywalny. Lepiej obejrzeć powtórkę "Potworów i spółki" albo "Shreka" – niż to.