Titane

6,3
7,6
Ojciec odnajduje syna, który zaginął 10 lat temu.
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

Ten najbardziej zaskakujący zwycięzca Złotej Palmy od wielu lat, to kino totalnie odjechane, które wzbudzi w widzach skrajne emocje. Kino, które nikogo nie pozostawi obojętnym. 8

Titane, czyli najbardziej zaskakujący zwycięzca Złotej Palmy od wielu, wielu lat, to kino totalnie odjechane, które wzbudzi w widzach skrajne emocje. Kino, które nikogo nie pozostawi obojętnym. O ile wysiedzicie do samego końca seansu, rzecz jasna!

Titane (2021) - Garance Marillier

Julia Ducournau poprzednim filmem bardzo mocno zaakcentowała swoją osobę nie tylko na europejskiej, ale również światowej mapie kinematografii. Mięso podzieliło widownię i pokazało, że pojawiła się reżyserka mająca odwagę w prezentowaniu swojej wizji kina. Następnym filmem, który przyniósł jej Złotą Palmę na festiwalu w Cannes, tylko potwierdziła, że w jej przypadku kompromisów nie będzie.

Titane to historia podzielona tak naprawdę na dwie części. Z jednej strony mamy opowieść o młodej tancerce z psychopatycznymi zapędami, która w dzieciństwie w wyniku wypadku samochodowego musiała przejść zabieg skutkiem, którego były wszczepione w czaszkę tytanowe płytki. Druga część to historia doświadczonego strażaka, który po wielu latach odnajduje zaginionego syna.

Titane (2021) - Agathe Rousselle

W przypadku nowego dzieła twórczyni Mięsa, pisanie o jego fabule byłoby niezwykle karkołomnym zadaniem. To rodzaj opowieści, którą sami powinniśmy odkrywać i doświadczać, a możecie być pewni, że nie będzie to zadanie łatwe i przyjemne. Julia Ducournau w okrutny sposób bawi się z widzem i już w pierwszych scenach wyciąga nas z wygodnego kinowego fotela, z naszej strefy komfortu. Reżyserka zdaje się przekazywać nam obrazem informację głoszącą: "dziewczyno/chłopaku, ty jeszcze nie wiesz w co się wpakowałaś/eś!".

Titane to przykład kina, które można określić mianem paradoksu. Odrażające i paskudne obrazy są jednocześnie tak hipnotyzujące, że pomimo chęci odwrócenia wzroku, nie można tego zrobić. Ducournau w opanowanym do perfekcji stylu łączy neonowe obrazki z kapitalnie dobraną ścieżką dźwiękową. Kiedy w trakcie seansu "wjeżdża" wybitny utwór zespołu The Kills "Doing It To Death", który - ponownie użyję tego słowa - perfekcyjnie zgrywa się z tym, co prezentuje nam reżyserka, ja zaczynam, jako widz rozumieć, że obcuję z czymś naprawdę niezwykłym. Magia kina? Odpychająca, odrażającą i nieoczywista, ale jednak magia!

Titane (2021) - Vincent Lindon

Julia Ducournau niczym najwięksi twórcy kina spod znaku body horroru, jak chociażby David Cronenberg czy Shinya Tsukamoto, nie daje się łatwo sklasyfikować i wrzucić do jednej szufladki. Bo Titane pod szpetnie wyglądającym płaszczykiem, to kino wielu gatunków, w którym kino gore w umiejętny sposób potrafi zostać połączone z psychologicznym dramatem rodzinnym czy kinem feministycznym.

Titane to doświadczenie. Titane to kino będące odważną wizją, odważnej reżyserki. Titane to kino, które mnie zachwyciło, ale jednocześnie sprawiło, że ja nie chcę ponownie wsiadać do tego samochodu. Tak, jak napisałem w jednym ze wcześniejszych akapitów - Titane to kino paradoksów! Oglądacie na własną odpowiedzialność!

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie
Komentarze do filmu 2
ArucardPL 4

Jakieś pierwsze 20 minut zwiastowało naprawdę świetny film. Niestety, przez następne 88 minut dobrego kina ani widu ani słychu.

Bejtmen 7

NH21. To jak wiele zajebiście dziwnych rzeczy Ducournau pcha do swojego filmu i jak jej to wychodzi, aby przekazać solidną opowieść jest obłędnie "wow". 7+

Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Fabuła

Multimedia

Proszę czekać…